Polska

„Zabójcze dla polskich interesów”. Byli ambasadorowie miażdżą przemówienie Łukasiewicza o Wołyniu

opublikowano:
mid-26711302 ok
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz (drugi z prawej) oraz charge d'affaires RP w Ukrainie Piotr Łukasiewicz (z lewej) w czasie uroczystości w Ołyce na Wołyniu (fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
„Tego nie da się obronić” – mówi były ambasador RP w Kijowie Jan Piekło, komentując głośne wystąpienie kierownika polskiej ambasady w Kijowie Piotra Łukasiewicza w czasie obchodów 83. rocznicy rzezi wołyńskiej w Ołyce. Jeszcze ostrzej ocenia je inny były dyplomata Marek Magierowski: „Czym innym są publicystyczne kreacje, a czym innym oficjalne wypowiedzi najwyższych państwowych urzędników. Jeśli Piotr Łukasiewicz tego nie rozumie, nie powinien kierować polską ambasadą w Kijowie”.

W sobotę w Ołyce na Ukrainie odbyły się uroczystości upamiętniające ofiary ludobójstwa dokonanego przez nacjonalistów ukraińskich z UPA na Polakach w latach 1943-45 na Wołyniu, Podolu i w Małopolsce Wschodniej. W obchodach udział wziął m.in. chargé d'affaires Polski na Ukrainie Piotr Łukasiewicz.

- Pochylając głowę nad polskimi ofiarami ukraińskiej przemocy na Wołyniu, nie mogę nie wspomnieć o ukraińskich ofiarach państwa polskiego przed wojną i w jej trakcie. Nie tworzę symetrii, ale pamiętamy co było wstydliwe i niegodne – powiedział m. in. Łukasiewicz.

Piekło: Niedopuszczalne, niekorzystne 

Przemowa, którą dyplomata przeczytał z kartki, wywołała skandal. W sieci rozgorzała na jej temat dyskusja. Większość uczestników nie zostawiła na wystąpieniu Łukasiewicza suchej nitki. Podobnie zresztą jak byli dyplomaci.

- Tego nie da się obronić, ponieważ to jest symetryzm. To jest próba traktowania ludobójstwa na Wołyniu w takich samych kategoriach jak akcje odwetowe Armii Krajowej. To jest niedopuszczalne – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską były ambasador RP w Kijowie Jan Piekło.

- Efekt tej wypowiedzi jest niekorzystny dla polskiej racji stanu i niekorzystny dla stosunków polsko-ukraińskich. Widziałem, że wzbudziło to niepokój i mocną krytykę z różnych stron i wcale mnie to nie dziwi - dodał były ambasador. Jego zdaniem wystąpienie Łukasiewicza powinno skutkować dymisją. - Ta wypowiedź była rozbieżna z narracją i polskiego rządu, i polskiego prezydenta. Szczerze mówiąc, to jest właściwie coś, co powinno w rezultacie dać zwolnienie z funkcji i powrót do kraju - uważa Piekło.

Magierowski: Nie powinien kierować ambasadą

W podobnym tonie wypowiedział się wysoko oceniany były polski ambasador w Izraelu i Stanach Zjednoczonych Marek Magierowski. Już w sobotę napisał on na platformie X: „Niekompetencja i brak dyplomatycznego wyczucia - to chyba najłagodniejsza interpretacja tych sformułowań” – ocenił surowo.

Potem tę ocenę rozwinął w komentarzu dla WP. „ Łukasiewicz ubrał swój wywód w narrację o >wielkiej, ludzkiej tragedii< okresu II wojny światowej, gdy nastąpiła erupcja zdziczałych nacjonalizmów, jedne narody wyrzynały inne, a krew lała się potokami. Wszyscy jesteśmy za to odpowiedzialni i wszyscy powinniśmy się za to wstydzić. Ten model opowiadania o europejskiej historii lat 30. i 40. ubiegłego wieku jest nam doskonale znany. I przez polską dyplomację powinien być zwalczany z całych sił, bo z punktu widzenia naszych interesów jest po prostu zabójczy” – argumentuje Magierowski, który w swoim tekście poddaje enuncjacje Łukasiewicza wnikliwej analizie

„Bogu dzięki żyjemy w kraju wolności słowa, w którym każdy ma prawo pleść bzdury, naginać historyczne fakty, manipulować" - ocenia, ale jednocześnie dodaje:  "Czym innym są jednak publicystyczne kreacje, a czym innym oficjalne wypowiedzi najwyższych państwowych urzędników. Zwłaszcza w czasie ogromnego napięcia w dwustronnych relacjach, podsycanego przez ukraińskie władze. Jeśli Piotr Łukasiewicz tego nie rozumie, nie powinien kierować polską ambasadą w Kijowie”.

źr. wPolsce24 za wp.pl/X

 

 

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Kosiniak-Kamysz i MON odrzucają głowice atomowe USA w Polsce. Czy to błąd?

opublikowano:
Amerykański żołnierz NATO w mundurze z flagą USA podczas dyskusji o obecności wojsk amerykańskich w Polsce
Amerykańska obecność wojskowa w Polsce ma być wzmacniana poprzez stałe bazy i rozwój zdolności obronnych. Obecny rząd nie planuje jednak rozmieszczenia amerykańskiej broni atomowej na terytorium Polski (fot. Fratria)
Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuca możliwość rozmieszczenia amerykańskich głowic nuklearnych na terytorium Polski. Decyzja obecnego kierownictwa MON wywołuje pytania, czy w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji nie rezygnujemy z jednego z najmocniejszych elementów odstraszania.
Polska

Śmiertelny wypadek na Islandii. Turysta z Polski wpadł do kanionu, porwała go rwąca woda

opublikowano:
39-letni turysta ze Środy Wielkopolskiej wpadł do kanionu i utopił się w rzece
(fot. ilustracyjna Pexels)
W islandzkim kanionie Stuðlagil doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem turysty. Media informują, że to 39-letni Polak.
Polska

Nie wszystko, co wygląda jak czekolada, jest czekoladą. Kontrolerzy sprawdzili popularne słodycze

opublikowano:
Słodki smak oszustwa. Na półkach kolorowo, w rzeczywistości – fejk. Może zamiast importować chińskie żelki, warto zacząć czytać to, co jest na opakowaniu? Albo jeszcze lepiej – kupować polskie słodycze, gdzie przynajmniej wiadomo, co się je.
Kupujemy je oczami. Kontrola IJHARS ujawniła, co naprawdę jest w zagranicznych słodyczach (fot. pixabay)
Atrakcyjne opakowanie, kolorowa grafika z owocami i chwytliwa nazwa – tak kuszą nas zagraniczne słodycze. Tylko że często to, co na zewnątrz, nie ma nic wspólnego z tym, co w środku. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych właśnie opublikowała wyniki kontroli, która obnażyła skalę nieprawidłowości. W ponad połowie sklepów sprzedawano słodycze z błędnym oznakowaniem, brakowało polskich nazw, a na opakowaniach królowały niedeklarowane barwniki i zaniżona zawartość cukru. Smacznego.
Polska

Trzech Rosjan z bronią w szafie. Akcja policji i ABW w Warszawie

opublikowano:
Rosyjscy obywatele z czeczeńskimi korzeniami, broń z zatartymi numerami,
Rosyjscy obywatele z czeczeńskimi korzeniami, broń z zatartymi numerami (fot. KSP)
Policyjna akcja w samym sercu stolicy. Funkcjonariusze wspólnie z ABW zatrzymali trzech obywateli Rosji czeczeńskiego pochodzenia, którzy w swoim mieszkaniu na Woli trzymali nielegalny arsenał. W szafie w sypialni czekały trzy sztuki broni palnej z amunicją – a na dwóch zatarte numery fabryczne.
Polska

Akcja CBA na Dolnym Śląsku. Zatrzymali "bohaterów" afery powodziowej

opublikowano:
Dobrzyński: zatrzymano kilka osób ws. pomocy popowodziowej
Dobrzyński: zatrzymano kilka osób ws. pomocy popowodziowej
Rzecznik prasowy Ministra Koordynatora Służb Specjalnych poinformował, że od wczoraj na Dolnym Śląsku trwa akcja CBA. Teraz poinformował, że doszło w związku z nią do zatrzymań.