Prowokacja czy brak wstydu w rocznicę Rzezi Wołyńskiej? Ukraińska hulanka i alkohol, gdy Polacy opłakują ofiary ludobójstwa

Podczas gdy Polacy obchodzą rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli, wspominając ponad 100 tysięcy rodaków zamordowanych w ramach czystek etnicznych kierowanych przez Stepana Banderę, w stolicy Polski organizowana jest „zakrapiana hulanka”. Impreza ma mieć miejsce w klubie przy ul. Kolejowej, który jest znany jako miejsce spotkań zamożniejszej ukraińskiej młodzieży, zamieszkującej obecnie w Polsce.
W mediach społecznościowych, konkretnie na profilu klubu w serwisie TikTok, pojawiło się wideo-zaproszenie promujące to wydarzenie. Na nagraniu widać młodych ludzi w tradycyjnych strojach, śmiechy, tańce oraz lejący się alkohol. Centralnym punktem promocji jest napis w języku ukraińskim: „11 lipca ukraińskie wesele”.
Brak wrażliwości i pytania o wdzięczność
Wybór daty wydarzenia jest postrzegany jako przejaw rażącego braku wrażliwości historycznej oraz arogancji wobec gospodarzy, którzy od 2022 roku przyjęli miliony ukraińskich uciekinierów wojennych. Zabawa mogłaby odbyć się w dowolnym innym terminie, a organizowanie jej dokładnie w dniu państwowego święta upamiętniającego ofiary ukraińskich nacjonalistów może być niezwykle bolesne dla wciąż żyjących bliskich ofiar Rzezi Wołyńskiej.
Czy ktoś zareaguje?
Mimo kontrowersji, właściciel klubu nie udzielił komentarza w tej sprawie – próby kontaktu telefonicznego ze strony redakcji wPolityce.pl zakończyły się niepowodzeniem. Sprawa wywołuje liczne pytania o postawę ukraińskich organizacji działających w Polsce, które nie zareagowały na plany organizacji imprezy, a także o potencjalną reakcję polskich władz na tak prowokacyjne zachowanie w dniu narodowej żałoby.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl











