Polska

Prowokacja czy brak wstydu w rocznicę Rzezi Wołyńskiej? Ukraińska hulanka i alkohol, gdy Polacy opłakują ofiary ludobójstwa

opublikowano:
Reklama wydarzenia w warszawskim klubie
W warszawskim klubie „Kaif” na 11 lipca zaplanowano huczną imprezę pod nazwą „ukraińskie wesele”. (fot. screen z TikTok/@kaif.warsaw
W warszawskim klubie „Kaif” na Woli zaplanowano huczną imprezę pod nazwą „ukraińskie wesele”. Wydarzenie budzi ogromne kontrowersje i oburzenie, ponieważ odbywa się 11 lipca – w Narodowy Dzień Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA.

Podczas gdy Polacy obchodzą rocznicę tzw. Krwawej Niedzieli, wspominając ponad 100 tysięcy rodaków zamordowanych w ramach czystek etnicznych kierowanych przez Stepana Banderę, w stolicy Polski organizowana jest „zakrapiana hulanka”. Impreza ma mieć miejsce w klubie przy ul. Kolejowej, który jest znany jako miejsce spotkań zamożniejszej ukraińskiej młodzieży, zamieszkującej obecnie w Polsce.

W mediach społecznościowych, konkretnie na profilu klubu w serwisie TikTok, pojawiło się wideo-zaproszenie promujące to wydarzenie. Na nagraniu widać młodych ludzi w tradycyjnych strojach, śmiechy, tańce oraz lejący się alkohol. Centralnym punktem promocji jest napis w języku ukraińskim: „11 lipca ukraińskie wesele”.

@kaif.warsaw

1️⃣1️⃣ липня запрошуємо вас на «УКРАЇНСЬКЕ ВЕСІЛЛЯ» Найбільша забава в українському стилі 💍 Весільна шоу-програма, усі весільні традиції, конкурси, море сюрпризів, танці-шманці та 100% весільних треків від наших резидентів. Спеціальний гість — SASHA TAB учасник гурту KALUSH На нас чекає: 💍 вінчання на весільному рушнику, обітниці й кидання букету нареченої 🥂 святкові тости 🎶 улюблені хіти від Sasha Tab 💐 весільний традиції 💃 шалені танці та море емоцій 👰 Дрес-код вітається! Якщо дівчатка приходять у фаті — ВХІД БЕЗКОШТОВНИЙ. Шановні гості, знаходьте свою пару, збирайте друзів і готуйтеся до найгучнішого весілля цього сезону 🥂

♬ оригинальный звук - kaif.warsaw

Brak wrażliwości i pytania o wdzięczność

Wybór daty wydarzenia jest postrzegany jako przejaw rażącego braku wrażliwości historycznej oraz arogancji wobec gospodarzy, którzy od 2022 roku przyjęli miliony ukraińskich uciekinierów wojennych. Zabawa mogłaby odbyć się w dowolnym innym terminie, a organizowanie jej dokładnie w dniu państwowego święta upamiętniającego ofiary ukraińskich nacjonalistów może być niezwykle bolesne dla wciąż żyjących bliskich ofiar Rzezi Wołyńskiej.

Czy ktoś zareaguje?

Mimo kontrowersji, właściciel klubu nie udzielił komentarza w tej sprawie – próby kontaktu telefonicznego ze strony redakcji wPolityce.pl zakończyły się niepowodzeniem. Sprawa wywołuje liczne pytania o postawę ukraińskich organizacji działających w Polsce, które nie zareagowały na plany organizacji imprezy, a także o potencjalną reakcję polskich władz na tak prowokacyjne zachowanie w dniu narodowej żałoby.

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Polityka

To miejsce było ściśle tajne. Zmienił to Nawrocki. "Należy do narodu"

opublikowano:
prezydentjurata
autor: Fratria/Kanał Zero
Prezydencka rezydencja w Juracie przestaje być „ściśle tajnym” miejscem – Karol Nawrocki otwiera go nie tylko dla młodych, ale i kamer. „Ośrodek należy do narodu i jest stworzony dzięki temu, że Polacy płacą swoje podatki, jest państwowy” – podkreślił prezydent w rozmowie z twórcą kanału Zero Krzysztofem Stanowskim.
Polska

Pieniądze z zadłużonych samorządów i wstęp tylko dla wybranych mediów. To Campus Polska

opublikowano:
Od samorządowych dotacji po odmowę akredytacji. Kampus Polska budzi emocje
Trzaskowski otwiera Campus, a kontrowersje rosną. Pieniądze, media i językowe wpadki (fot. wPolsce24)
Rafał Trzaskowski zainaugurował w Olsztynie piątą edycję Campusu Polska Przyszłości – wydarzenia, które od samego początku budzi ogromne kontrowersje. Impreza jest finansowana z pieniędzy podatników, mimo deklaracji o prywatnym sponsoringu. Jak wynika z doniesień, w poprzednich edycjach samorządy przekazywały na organizację Campusu setki tysięcy złotych – w 2024 roku było to ponad 840 tysięcy złotych.
Polska

Zatrzymanie prezesa PKOl w związku z aferą Zondacrypto. Setki poszkodowanych i straty idące w setki milionów

opublikowano:
zaaaa
Czy zatrzymanie prezesa PKOl to element walki z opozycją? Afera Zondacrypto nabiera rumieńców (fot. wPolsce24)
Radosław Piesiewicz, prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego, został zatrzymany przez funkcjonariuszy Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości. Zatrzymanie ma związek z prowadzonym od kwietnia śledztwem dotyczącym giełdy kryptowalut Zondacrypto.
Polska

Kosiniak-Kamysz i MON odrzucają głowice atomowe USA w Polsce. Czy to błąd?

opublikowano:
Amerykański żołnierz NATO w mundurze z flagą USA podczas dyskusji o obecności wojsk amerykańskich w Polsce
Amerykańska obecność wojskowa w Polsce ma być wzmacniana poprzez stałe bazy i rozwój zdolności obronnych. Obecny rząd nie planuje jednak rozmieszczenia amerykańskiej broni atomowej na terytorium Polski (fot. Fratria)
Ministerstwo Obrony Narodowej odrzuca możliwość rozmieszczenia amerykańskich głowic nuklearnych na terytorium Polski. Decyzja obecnego kierownictwa MON wywołuje pytania, czy w sytuacji zagrożenia ze strony Rosji nie rezygnujemy z jednego z najmocniejszych elementów odstraszania.
Polska

Śmiertelny wypadek na Islandii. Turysta z Polski wpadł do kanionu, porwała go rwąca woda

opublikowano:
39-letni turysta ze Środy Wielkopolskiej wpadł do kanionu i utopił się w rzece
(fot. ilustracyjna Pexels)
W islandzkim kanionie Stuðlagil doszło do śmiertelnego wypadku z udziałem turysty. Media informują, że to 39-letni Polak.
Polska

Nie wszystko, co wygląda jak czekolada, jest czekoladą. Kontrolerzy sprawdzili popularne słodycze

opublikowano:
Słodki smak oszustwa. Na półkach kolorowo, w rzeczywistości – fejk. Może zamiast importować chińskie żelki, warto zacząć czytać to, co jest na opakowaniu? Albo jeszcze lepiej – kupować polskie słodycze, gdzie przynajmniej wiadomo, co się je.
Kupujemy je oczami. Kontrola IJHARS ujawniła, co naprawdę jest w zagranicznych słodyczach (fot. pixabay)
Atrakcyjne opakowanie, kolorowa grafika z owocami i chwytliwa nazwa – tak kuszą nas zagraniczne słodycze. Tylko że często to, co na zewnątrz, nie ma nic wspólnego z tym, co w środku. Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych właśnie opublikowała wyniki kontroli, która obnażyła skalę nieprawidłowości. W ponad połowie sklepów sprzedawano słodycze z błędnym oznakowaniem, brakowało polskich nazw, a na opakowaniach królowały niedeklarowane barwniki i zaniżona zawartość cukru. Smacznego.