Polska

Grzegorz Braun ukarany za swoje wybryki w Parlamencie Europejskim

opublikowano:
braun_aw
Grzegorz Braun (fot. Andrzej Wiktor / Fratria)
Były europoseł Konfederacji Grzegorz Braun został ukarany utratą diety przysługującej mu z tytułu pełnionego mandatu za okres dwóch dni. Jest to efekt jego niedawnych wypowiedzi na temat osób LGBT oraz przerwania minuty ciszy poświęconej na upamiętnienie ofiar zbrodni Holocaustu.

O karze nałożonej na Brauna za "obraźliwy" i "dyskryminujący wobec osób LGBTQI język" poinformowała przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola, otwierając w poniedziałek obrady izby w Strasburgu.

Chodzi o debatę z 27 listopada 2024 r., której przedmiotem była węgierska ustawa zabraniająca propagowania zmiany płci i homoseksualizmu w szkołach.

Zabierając głos w debacie, Braun powiedział: "Ile jest płci? Mężczyźni, kobiety i osoby z zaburzeniami osobowości". "Ta oczywista prawda jest tutaj kwestionowana" - powiedział europoseł, za co został upomniany przez prowadzącą posiedzenie wiceprzewodniczącą izby Katarinę Barley. "Sodomici są, jak sądzę, tym zaginionym proletariatem rewolucji światowej, którego tak bardzo potrzebujecie, żeby prowadzić wasze projekty. Trzymajcie się, zboczeńcy, z daleka od naszych dzieci" - dodał, po czym wiceprzewodnicząca wyłączyła mu mikrofon i Braun, były polityk Konfederacji, europoseł niezrzeszony, zszedł z mównicy.

Braun zostanie pozbawiony prawa do uczestniczenia w obradach przez dwa dni, począwszy od poniedziałku (zachowa jednak możliwość udziału w głosowaniach), a także nie otrzyma diety za dwa dni.

Według informacji na stronie PE dieta dzienna europosła wynosi 350 euro. Jest to ryczałt pokrywający zakwaterowanie, posiłki i inne wydatki w czasie, kiedy europoseł pracuje w europarlamencie. Dieta dzienna ma charakter dodatku do wynagrodzenia.

Metsola zapowiedziała też ukaranie Brauna za zakłócenie uroczystego posiedzenia PE, które odbyło się w Brukseli 29 stycznia i było poświęcone pamięci ofiar Holokaustu.

Chociaż przewodnicząca PE nie wskazała Brauna, to tamto posiedzenie również zakłócił polski europoseł. Podczas minuty ciszy kilkakrotnie krzyknął "Módlcie się za ofiary żydowskiego ludobójstwa w Gazie". Na żądanie szefowej PE Braun został wykluczony z obrad sesji plenarnej i wyprowadzony z sali w eskorcie straży parlamentarnej.

Możliwe sankcje przewidziane w regulaminie PE za jego łamanie obejmują: naganę; zakaz reprezentowania PE przez posła w delegacjach międzyparlamentarnych, na konferencjach międzyparlamentarnych lub na forach międzyinstytucjonalnych przez maksymalnie rok; utratę prawa do otrzymywania dziennej diety na utrzymanie przez okres od dwóch do 60 dni; czasowe zawieszenie uczestnictwa w całości lub części prac PE na okres od dwóch do 60 dni.

źr. wPolsce 24 za PAP (Magdalena Cedro)

Polityka

Tak Lewica łamie prawo! Bosak bez ogródek

opublikowano:
Krzysztof Bosak
fot. Fratria
Wicemarszałek Sejmu z Konfederacji Krzysztof Bosak celnie podsumował w mediach społecznościowych działania polskiej Lewicy, która jest gotowa łamać polskie prawo łącznie z konstytucją, aby tylko osiągnąć swoje cele. Przykładem są działania polityków Lewicy w sprawie legalizacji tylnymi drzwiami tzw. małżeństw homoseksualnych.
Polska

Syreny wyły, a urzędników wysłano do... parku. Kuriozalne kulisy alarmu w Lublinie

opublikowano:
Pracownicy Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego podczas alarmu zostali skierowani do pobliskiego parku, co wywołało zastrzeżenia części urzędników.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
W Lublinie zawyły syreny alarmowe, ale pracownicy urzędu wojewódzkiego zamiast do schronienia trafili do pobliskiego parku. Część urzędników krytykuje sposób przeprowadzenia akcji, podczas gdy biuro prasowe wojewody zapewnia, że wszystko odbyło się zgodnie z procedurami.
Polska

Fatalna ocena Tuska wśród Polaków! Nawet zwolennicy rządu zaczynają mieć go dość

opublikowano:
mid-26918441
Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia Donalda Tuska na stanowisku prezesa Rady Ministrów. Co ciekawe, wśród osób niezadowolonych z pracy premiera znaleźli się również zwolennicy obecnego rządu. Blisko 54,3 proc. Polaków źle ocenia lidera Koalicji Obywatelskiej jako szefa rządu – wynika z sondażu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski. Zgodnie z jego wynikami niemal jedna trzecia badanych wyraża zdecydowanie negatywną opinię na temat działalności obecnego premiera. Odmienne zdanie w tej kwestii ma zaledwie 37,4 proc. respondentów, z czego 12,2 proc. ocenia Tuska zdecydowanie pozytywnie. Pozostałe 8,3 proc. ankietowanych nie potrafiło udzielić jednoznacznej odpowiedzi na pytanie: „Jak ocenia Pan/i Donalda Tuska jako szefa rządu?”. Największy odsetek przeciwników Tuska znajduje się wśród zwolenników obecnej opozycji. Mowa o wyborcach Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji, partii Razem oraz Konfederacji Korony Polskiej. Aż 80 proc. osób z tej grupy negatywnie ocenia obecnego premiera, z czego blisko 52 proc. wybrało odpowiedź „zdecydowanie źle”. Co ciekawe, pozytywną opinię o szefie rządu wyraziło niemal 12 proc. respondentów należących do tego elektoratu. Zupełnie inne nastroje panują wśród zwolenników obecnej koalicji rządzącej, choć i tutaj nie zabrakło małej niespodzianki. Dobrą lub bardzo dobrą opinię o premierze wyraziło blisko 85 proc. wyborców ugrupowań tworzących rząd. Pozostałe 15 proc. głosów rozłożyło się następująco: 7 proc. ankietowanych nie potrafiło jednoznacznie ocenić pracy Tuska, natomiast 8 proc. wyraziło negatywne zdanie na temat jego działalności na stanowisku prezesa Rady Ministrów. A jak sytuacja wygląda wśród osób niezdecydowanych, które nie deklarują poparcia dla żadnej z obecnych partii politycznych? W tej grupie przeważają opinie negatywne – aż dwie trzecie respondentów wybrało odpowiedzi „raczej źle” lub „zdecydowanie źle”. Zaledwie 23 proc. ankietowanych oceniło działalność obecnego premiera przychylniej. daj text alt Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia Donalda Tuska jako premiera, a niezadowolenie z jego pracy wyrażają również niektórzy wyborcy obecnej koalicji rządzącej – wynika z najnowszego sondażu United Surveys by IBRiS.
Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia Donalda Tuska na stanowisku prezesa Rady Ministrów. Co ciekawe, wśród osób niezadowolonych z pracy premiera znaleźli się również zwolennicy obecnego rządu.
Polska

Policja nie będzie ścigać Brauna za ścięcie znaku drogowego w Krakowie. Jak to możliwe?

opublikowano:
Ścięcie znaku informującego o "Strefie Czystego Transportu" okazało się być jedynie inscenizacją na potrzeby politycznego przekazu
Ścięcie znaku informującego o "Strefie Czystego Transportu" okazało się być jedynie inscenizacją na potrzeby politycznego przekazu (Fot. Fratria)
W mediach społecznościowych szerokim echem odbiło się nagranie z udziałem posła do Parlamentu Europejskiego Grzegorza Brauna oraz Michała Klimka, kandydata Konfederacji Korony Polskiej na prezydenta Krakowa. Politycy użyli szlifierki kątowej, aby zdemontować znak informujący o Strefie Czystego Transportu (SCT). Szybko okazało się jednak, że ścięta konstrukcja nie była elementem miejskiej infrastruktury.
Polska

Żukowska szokuje swoją teorią o państwowości Ukrainy! „Czyją córkę i dlaczego zgwałcił Bolesław Chrobry?

opublikowano:
Anna Maria Żukowska wywołała dyskusję w internecie, wskazując na średniowieczne korzenie ukraińskiej państwowości i przypominając wyprawę Bolesława Chrobrego na Ruś Kijowską.
Anna Maria Żukowska (fot. Fratria)
Anna Maria Żukowska zaskoczyła internautów swoją teorią dotyczącą początków państwowości ukraińskiej. W jej opinii nasz wschodni sąsiad posiada średniowieczny rodowód, sięgający czasów pierwszych Piastów.
Polska

Nagrał film z groźbami wobec Tuska. Ekspresowa akcja policji

opublikowano:
Donald Tusk nie musi martwić się tym, że internauci publikujący groźby pod jego adresem będą długo cieszyć się wolnością
Donald Tusk nie musi martwić się tym, że internauci publikujący groźby pod jego adresem będą długo cieszyć się wolnością (Fot. PAP/Vladyslav Musiienko)
Podkarpaccy policjanci ustanowili właśnie nieoficjalny rekord świata w szybkości reagowania na przestępczość internetową. 56-letni mieszkaniec Przemyśla wrzucił w piątek do sieci filmik, w którym groził Donaldowi Tuskowi. W sobotę siedział już w radiowozie. Doba – dokładnie tyle zajęło służbom ustalenie tożsamości, namierzenie adresu i zapukanie do drzwi. Pozostaje wstać i bić brawo. A zaraz potem zapytać: dlaczego dla zwykłego Kowalskiego ta sama policja ma zbyt często do zaoferowania jedynie świętą cierpliwość i formularz umorzenia sprawy?