„Bomby ekologiczne” pod warszawskimi blokami? Miażdżący raport NIK dla Rafała Trzaskowskiego

Kontrola doraźna przeprowadzona przez NIK w 2025 roku wykazała szereg nieprawidłowości w identyfikacji i likwidacji historycznych zanieczyszczeń gruntów. Pod lupę wzięto przede wszystkim Urząd Miasta Stołecznego Warszawy, Regionalną Dyrekcję Ochrony Środowiska oraz urzędy dzielnic Ursus i Praga–Północ.
Najpoważniejszy zarzut dotyczy dopuszczenia do inwestycji mieszkaniowych i użyteczności publicznej w miejscach, w których stwierdzono lub podejrzewano występowanie zanieczyszczeń. Mowa o substancjach takich jak metale ciężkie, węglowodory aromatyczne oraz trichloroeten.
Dlaczego ratusz zawiódł? Brak audytów i "rzetelnej identyfikacji"
Według rzecznika NIK Bartłomieja Pogranicznego, w Warszawie nie zapewniono rzetelnej identyfikacji ryzyka związanego z zanieczyszczeniami. Prezydent Trzaskowski został oceniony negatywnie, ponieważ od 2018 do października 2025 roku nie podjął skutecznych działań, aby ograniczyć budowę mieszkań na skażonych gruntach.
Izba wskazuje na konkretne zaniedbania, a jednym z nich jest brak audytów wewnętrznych, co pozbawiło prezydenta wiedzy o tym, jak dzielnice radzą sobie z problemem. Dodatkowo przez brak odpowiednich danych Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska nie mógł wpisywać zanieczyszczonych terenów do oficjalnego rejestru.
Praga–Północ i Ursus pod lupą
Szczególnie krytycznie oceniono sytuację w dwóch warszawskich dzielnicach: Ursus oraz Praga-Północ. Po wycieku substancji ropopochodnych w jednym z garaży podziemnych na terenie pierwszej z dzielnic, urzędnicy nie ustalili rzetelnie stanu faktycznego dotyczącego składowania skażonej ziemi.
Z kolei na Pradze przez cztery lata (2018–2022) w ogóle nie identyfikowano zanieczyszczeń powierzchni ziemi. Gdy w końcu podjęto działania, były one niezgodne z ustawą – pierwszy wykaz sporządzono z dwuletnim opóźnieniem i nie zawierał on wymaganych danych.
Recydywa? NIK przypomina o kontroli z 2018 roku
To nie pierwszy raz, kiedy warszawski samorząd ma problem z "ekologicznymi bombami". Już kontrola z 2018 roku wykazała nieskuteczność działań stolicy w tym zakresie. Mimo to, przez kolejne lata nie udało się wdrożyć mechanizmów, które skutecznie chroniłyby mieszkańców przed skutkami budowania domów na zanieczyszczonej ziemi.
Negatywną ocenę otrzymał również Regionalny Dyrektor Ochrony Środowiska w Warszawie za opieszałość w likwidacji zanieczyszczeń na terenie Pragi-Północ i Ursusa.
źr. wPolsce24 za wprost.pl











