Nie Czarnek i nie Morawiecki! Czy ten kandydat na premiera pogodzi frakcje w PiS?

Jeśli informacja Mazurka się potwierdzi, będzie to oznaczać, że PiS stawia na figurę kojarzoną z nową generacją i z prezydentem Nawrockim. Bogucki to nie jest klasyczny „stary wyga” partyjny – to raczej człowiek z zaplecza, który w ostatnich miesiącach często bronił decyzji prezydenta i ostro kontrował Donalda Tuska.
Czy taki kandydat pogodzi partię? To pytanie kluczowe. Bogucki nie ma za sobą wielkiego elektoratu wewnątrz PiS-u jak Morawiecki czy Czarnek, ale też nie niesie bagażu konfliktów, które ciążyły na poprzednich liderach. Może być postacią kompromisową – akceptowalną zarówno dla twardego elektoratu, jak i dla tych, którzy chcą odświeżenia wizerunku.
Na razie to tylko nieoficjalna informacja. Ale jeśli Kaczyński rzeczywiście postawił na Boguckiego, to oznacza, że partia szuka kogoś, kto będzie w stanie zarówno utrzymać jedność, jak i skutecznie konkurować z Tuskiem w przyszłych wyborach.
Przypomnijmy, że Jarosław Kaczyński miał już wcześniej chcieć uczynić Boguckiego kandydatem na premiera, ale szefa swojej kancelarii nie chciał "oddać" prezydent Karol Nawrocki. Wygląda jednak na to, że w obliczu groźby rozpadu PiS, prezydent zmienił zdanie.
źr. wPolsce24 za X- Oficjalne Zero











