Biedroń przeciwny deportacjom islamskich bandytów do Afganistanu? Wyraził oburzenie

„Piszę w celu wyrażenia absolutnego sprzeciwu i potępienia decyzji polskiego rządu o wzięciu udziału w spotkaniu z przedstawicielami talibańskiego reżimu na temat deportacji obywateli Afganistanu” – zaczyna swój list.
Spotkanie w Brukseli i reakcja polityka
List jest reakcją na ujawnione informacje o udziale przedstawiciela Polski w spotkaniu z delegacją talibów, które odbyło się 23 czerwca w Brukseli. We wtorek ustalenia te potwierdziło Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji.
„Siadając do stołu z przedstawicielami talibańskiego reżimu, Polska de facto uznaje władze w Kabulu, mimo braku formalnych relacji dyplomatycznych” – napisał Biedroń.
Jego zdaniem Polska i Unia Europejska tracą wiarygodność w obronie praw człowieka, kiedy traktują talibów jako partnerów do rozmów o migracji.
Obawy o deportowanych
Eurodeputowany wskazuje, że osoby odsyłane do Afganistanu mogą być narażone na prześladowania oraz naruszenia podstawowych praw. W liście przypomina również charakter reżimu talibów: „Talibowie są autokratyczno-teokratycznym reżimem, który m.in. zalegalizował niewolnictwo i wprowadził ‘apartheid płci’, normalizując przemoc wobec kobiet” – napisał.
Decyzję o udziale Polski w spotkaniu określił jako „katastrofalny błąd z perspektywy polskiej polityki zagranicznej”.
Pytania do MSZ
W liście do szefa polskiej dyplomacji Biedroń zadaje trzy pytania:
- Jakie warunki Polska przedstawiła talibom podczas spotkania?
- W jaki sposób rząd zamierza monitorować sytuację osób odsyłanych do Afganistanu?
- Jakie mechanizmy ochrony przewidziano dla nich w przypadku represji po powrocie?
Stanowisko rządu i KE
Spotkanie dotyczyło m.in. kwestii migracyjnych oraz możliwości odsyłania obywateli Afganistanu, którzy nie uzyskali prawa pobytu w Europie. Komisja Europejska tłumaczy, że rozmowy obejmują osoby, które popełniły na terenie Unii Europejskiej poważne przestępstwa lub stanowią zagrożenie.
Wiceszef MSWiA zapewniał, że Polska „zachowuje daleko idącą ostrożność”, a rozmowy dotyczyły wyłącznie „osób którym rzeczywiście udowodniono bardzo poważne przestępstwa na terenie Unii Europejskiej. Każdy przypadek musi być indywidualnie sprawdzony, żeby nie popełnić błędu i nie narażać ludzi na konsekwencje w Afganistanie”.
Kontekst polityczny
Wypowiedzi Roberta Biedronia pojawiają się w szerszym kontekście debaty o polityce migracyjnej oraz relacjach z państwami rządzonymi przez reżimy autorytarne.
Zwraca uwagę, że stanowisko eurodeputowanego to sprzeciw wobec odsyłania osób do państw uznawanych za niebezpieczne, z drugiej brak akcentowania potencjalnych zagrożeń związanych z masową migracją do Europy. Biedroń narzeka na system represji stworzony przez talibów ale nie dostrzega, że w wyniku masowej emigracji w wielu miastach Europy pojawiają się nawoływania do wprowadzanie stref z prawem szariatu.
źr. wPolsce24 za rmf24.pl











