Kara za brak dzieci? Szokująca propozycja minister: Bezdzietne Polki popracują o 5 lat dłużej!

Głównym argumentem przemawiającym za otwarciem debaty o systemie emerytalnym jest rosnący koszt utrzymania seniorów, który obciąża młodsze pokolenia. Minister podkreśliła, że obecna sytuacja jest niesprawiedliwa dla osób pracujących, od których wymaga się coraz wyższych składek.
Według danych przytoczonych przez Pełczyńską-Nałęcz w zeszłym roku pracujący dopłacili do emerytur innych osób 130 mld zł. W bieżącym roku kwota ta wzrosła już do 160 mld zł. W opinii minister, bez zmian tzw. „państwo senioralne” może doprowadzić do nadmiernego obciążenia młodych pracowników.
Inny wiek emerytalny dla matek i kobiet bezdzietnych
Minister zasugerowała wprowadzenie „dodatkowych rozwiązań”, które uzależniałyby moment przejścia na spoczynek od posiadania dzieci. Kobiety z dziećmi mogłyby korzystać z obecnego wieku emerytalnego. System emerytalny bezdzietnych kobiet miałby zostać ustawiony tak samo jak w przypadku mężczyzn, co oznaczałoby wydłużenie pracy o 5 lat (z 60 do 65 lat).
- Być może, jeżeli kobieta ma dzieci, to wtedy jest inny wiek emerytalny. A jeżeli nie ma dzieci - a dzisiaj co druga kobieta młoda ma taki najczęściej wybór życiowy, że nie ma dzieci - to powinna mieć tak samo ustawiony system emerytalny jak mężczyźni - powiedziała Pełczyńska-Nałęcz.
Jak zauważyła minister, obecnie co druga młoda kobieta podejmuje decyzję o nieposiadaniu dzieci, co czyni tę kwestię kluczową dla stabilności systemu. Jednocześnie przypomniano, że co czwarty mężczyzna w Polsce w ogóle nie dożywa swojej emerytury.
Nie masz dzieci? Będziesz dłużej pracować
Propozycja ta spotkała się z krytyką ze strony opozycji. Poseł PiS Marcin Warchoł pokazał, jak "uśmiechnięta koalicja" postrzega kobiety.
- Uśmiechnięta koalicja uważa, że tylko matki mogą mieć wcześniej prawo do świadczeń emerytalnych - napisał polityk.
Warto przypomnieć, że kwestia wieku emerytalnego od lat budzi w Polsce ogromne emocje. W 2012 roku rząd Donalda Tuska podniósł wiek emerytalny dla obu płci do 67 lat, argumentując to demografią i stabilnością finansową. W 2017 roku rząd Prawa i Sprawiedliwości wycofał tę reformę, przywracając obowiązujący do dziś próg 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.
źr. wPolsce24 za Interia











