Polska

Bestialstwo wobec niepełnosprawnego dziecka i 25 lat więzienia. Ten dramat powinien wstrząsnąć Polską

opublikowano:
Służba więzienna straszy protestem
(fot. Fratria)
Jak donosi lokalny portal eostroleka.pl, Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał jedno z najpoważniejszych i najbardziej wstrząsających orzeczeń ostatnich lat. Marzena K. została skazana na 25 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa swojego niepełnosprawnego, 13-letniego syna Kacpra, który przez blisko pięć miesięcy był przetrzymywany w warunkach zagrażających życiu

Koszmar Kacpra – stan na granicy życia i śmierci

Jak ustalono w toku śledztwa i procesu, chłopiec był osobą całkowicie niesamodzielną, karmiony łyżeczką, nie mówiący i niezdolny samodzielnie funkcjonować. Matka pozostawiała go samotnie w wynajmowanym mieszkaniu, bez opieki, odpowiedniego żywienia, napojów czy rehabilitacji. W dniu interwencji chłopiec ważył zaledwie 9,8 kg i miał liczne odleżyny – stan jego organizmu był określony przez biegłych jako krytyczny, na skraju życia i śmierci. 

Prokuratura Rejonowa w Ostrołęce oskarżyła Marzenę K. o usiłowanie zabójstwa Kacpra połączone ze szczególnym okrucieństwem oraz o spowodowanie choroby realnie zagrażającej życiu chłopca. Sąd podzielił ocenę prokuratury i uznał, że zachowanie matki spełnia znamiona najcięższych przestępstw. 

Prokuratura nie chce apelować – obrona zapowiada odwołanie

Co istotne, prokuratura uznała wyrok za słuszny i nie złożyła apelacji, co – w obliczu okoliczności sprawy – świadczy, że jej zdaniem kara adekwatnie oddaje ciężar popełnionych czynów.

Obrona skazanej kobiety jednak złożyła apelację, więc ostateczna decyzja może jeszcze należeć do Sądu Apelacyjnego. 

Milczenie państwa, dramat rodziny i pytania o efektywność systemu

Ta bulwersująca sprawa to nie tylko dramat jednej rodziny – to porażka całego systemu społecznej ochrony i instytucji państwowych, które powinny stać na straży najsłabszych, a nie dopuszczać do ich wyniszczenia. Chłopiec był całkowicie zależny od otoczenia, a mimo to przez miesiące nikt nie zareagował właściwie – dopiero dziadek zgłosił sprawę odpowiednim służbom, gdy doszło do skrajnego wycieńczenia. 

To także sygnał ostrzegawczy dla władz lokalnych, ośrodków pomocy społecznej i wszystkich tych, którzy w praktyce odpowiadają za nadzór nad rodziną – gdy cierpi niepełnosprawne dziecko, nie można bagatelizować sygnałów alarmowych.

Czy Polska naprawdę chroni najsłabszych?

W kontekście tej sprawy warto postawić pytanie: czy system ochrony zdrowia, socjalny i opieka społeczna w Polsce funkcjonuje tak, jak powinien? Czy instytucje państwa mają skuteczne mechanizmy, by zapobiegać takim tragediom? Jeśli nawet w sytuacjach ewidentnego zaniedbania nikt nie reaguje odpowiednio szybko, to jak wiele podobnych dramatów może pozostać niezauważonych?

Sprawa Marzeny K. powinna być wezwaniem do refleksji nad tym, jak chronimy najsłabszych i jak budujemy wspólnotę, której celem jest ochrona ludzkiego życia, szczególnie tego najbardziej bezbronnych.

źr. wPolsce24 za eostroleka.pl

Polska

Gorąco na sejmowych korytarzach po pytaniach o salonik VIP w warszawskim szpitalu. „Ludziom Tuska puszczają nerwy!”

opublikowano:
Poseł Zembaczyński zrobił się nerwowy po pytaniach Rafała Jarząbka
(fot. wPolsce24)
Afera wokół saloniku VIP dla polityków Koalicji Obywatelskiej w jednym z warszawskich szpitali rozgrzewa emocje do czerwoności. Gdy na korytarzach Sejmu pojawił się red. Rafał Jarząbek z pytaniami o kulisy tej sprawy, ludzie Donalda Tuska zareagowali niezwykle nerwowo.
Polska

W końcu jest! Trzaskowski tłumaczy się z afery. "Byłem tam tylko raz, ale..."

opublikowano:
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu
Rafał Trzaskowski tłumaczy się dziennikarzom za aferę w szpitalu (fot. wPolsce24)
W podległym stołecznemu ratuszowi Szpitalu Południowym wybuchł gigantyczny skandal. Setki tysięcy złotych na wypłatę dla lekarza, prokuratura i specjalna ścieżka dla wybranych na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym – to obraz placówki, jaki wyłania się z przeprowadzonego audytu. Prezydent Rafał Trzaskowski próbuje gasić pożar dymisjonując zarząd, ale unika odpowiedzi na pytania o polityczną odpowiedzialność swoich zastępców.
Polska

Rodziny z dziećmi uciekały w popłochu! Gruzin na quadzie wjechał w tłum na Placu Litewskim w Lublinie

opublikowano:
Gruzin w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum Lublina
Miał zakaz, ale wsiadł na quada. Szaleńczy rajd w centrum Lublina! Jest wniosek o deportację (fot. Lubelska Policja)
Kryminalni z Lublina zatrzymali 34-letniego obywatela Gruzji, który w sobotni wieczór urządził sobie szaleńczą ucieczkę quadem przez samo centrum miasta. Mężczyzna nie tylko zignorował wezwanie do kontroli, ale swoją brawurową jazdą stwarzał śmiertelne zagrożenie dla pieszych i innych uczestników ruchu. Jak się okazało, 34-latek miał sądowy zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów. Teraz grozi mu nie tylko wysoka kara, ale również wydalenie z Polski.
Polska

„Ludzie dążą do obrony własnej tożsamości”. Rozmowa z liderem francuskiego Zjednoczenia Narodowego już w sobotę na antenie wPolsce24

opublikowano:
Rozmowa z Jordanem Bardellą w sobotę na antenie wPolsce24
- Ludzie dążą do ochrony granic oraz do obrony własnej tożsamości, chcą Europy narodów, chcą nowej architektury europejskiej – przekonuje na antenie telewizji wPolsce24 francuski polityk Jordan Bardella, jeden z liderów Zjednoczenia Narodowego. Cała rozmowa w sobotę o godz. 12.30.
Polska

Prezydent Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie Orderu Orła Białego dla Wołodymyra Zełeńskiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję
Prezydent Karol Nawrocki dokładnie wyjaśnił swoją decyzję (Fot. PAP/Marcin Obara)
Karol Nawrocki zdecydował, że Wołodymyr Zełeński straci najwyższe polskie odznaczenie. Prezydent podkreślił, że Polacy nie zapominają o swoich przodkach, pomordowanych w bestialski sposób przez UPA.
Polska

„To człowiek Trzaskowskiego. Chwalił się tym”. Były pracownik Szpitala Południowego ujawnia kulisy pracy na SOR

opublikowano:
Szpital Południowy w Warszawie, gdzie według relacji byłego pracownika dochodziło do konfliktów na SOR
Dawid wymyślił jakąś niesamowicie pilną konsultację. I natychmiast chciał, żeby chirurdzy przyszli konsultować – opowiada na antenie wPolsce24 były pracownik warszawskiego Szpitala Południowego. Zarządzana przez ratusz placówka od kilku dni znajduje się w centrum skandalu, a jej bohaterem jest młody lekarz bez specjalizacji i były radny KO Dawid Kacprzyk.