Wszystko przez jedną przesyłkę z Niemiec. Znane są przyczyny ogromnego pożaru pod Poznaniem

Ogień w hali magazynowej firmy Schenker w Tarnowie Podgórnym w Wielkopolsce pojawił się w niedzielę, 11 stycznia, wczesnym rankiem. Rozprzestrzeniał się błyskawicznie, ponieważ hala była wypełniona towarami.
Dopiero w poniedziałek, 12 stycznia, sytuacja była na tyle opanowana, że na pogorzelisku pracę mogli zacząć policjanci z grupy śledczej i biegły z zakresu pożarnictwa.
Jak dowiedział się "Fakt", znane są już przyczyny pożaru. Wszystko zaczęło się od jednej przesyłki.
- Biegły z zakresu pożarnictwa wyraził opinię dotyczącą przyczyny pożaru wskazując, że jedynym źródłem ognia była znajdująca się w hali przesyłka z zawartością baterii do hulajnóg. Biegły wykluczył udział osób trzecich w zdarzeniu -przekazała "Faktowi" Iwona Liszczyńska z biura prasowego wielkopolskiej policji. Jak ustalili policjanci, przesyłka została nadana z firmy na terenie Niemiec i miała trafić do firmy zajmującej się naprawą i konserwacją baterii ma terenie Mazowsza
Cały czas trwa ustalanie wartości strat. Wiadomo, że te są ogromne. Policja mówi wstępnie nawet o kilkuset milionach złotych.
źr. wPolsce24 za "Fakt"











