Polska

Tragedia w Bytowie. Śmiertelne pobicie 36-latka przez Ukraińców. Jest reakcja ambasady

opublikowano:
Ambasador Ukrainy w Polsce Wasyl Bodnar podczas wypowiedzi dla mediów przed Pomnikiem Zwycięstwa Grunwaldzkiego, 15 bm. Trwają obchody 616. rocznicy bitwy pod Grunwaldem.
(fot. PAP/Tomasz Waszczuk)
Wstrząsające wydarzenia w Bytowie (województwo pomorskie) poruszyły opinię publiczną. W wyniku brutalnego pobicia, do którego doszło w centrum miasta, zmarł 36-letni Polak. Sprawcami okazali się obywatele Ukrainy. Głos w sprawie natychmiast zabrał ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar.

Do dramatu doszło w ubiegły czwartek, 9 lipca, późnym wieczorem na ulicy Górnej w Bytowie. Trzech mężczyzn brutalnie zaatakowało parę, 36-letniego mężczyznę oraz towarzyszącą mu 44-letnią kobietę. Poszkodowany z ciężkimi obrażeniami ciała został przetransportowany do szpitala. Niestety, lekarzom nie udało się uratować jego życia, mężczyzna zmarł w sobotni wieczór.

Szybka akcja policji i zarzuty dla napastników

Bytowscy funkcjonariusze natychmiast zabezpieczyli ślady na miejscu zdarzenia oraz przesłuchali świadków. Dzięki sprawnemu działaniu mundurowych napastnicy zostali szybko zidentyfikowani i zatrzymani.

Okazało się, że agresorami są mężczyźni w wieku 28, 30 i 37 lat. Usłyszeli oni zarzuty udziału w pobiciu, którego następstwem jest śmierć człowieka (początkowo kwalifikowane jako ciężki uszczerbek na zdrowiu). Decyzją sądu podejrzani trafili do tymczasowego aresztu na trzy miesiące. Grozi im kara od 2 do 15 lat pozbawienia wolności.

Kim są sprawcy? Kulisy "zmowy milczenia"

Początkowo policyjne komunikaty oraz lokalne media nie informowały o narodowości zatrzymanych napastników. Informacja o tym, że sprawcami są obywatele Ukrainy, wyciekła jednak do opinii publicznej. Potwierdzenie tych doniesień nastąpiło po oficjalnym zapytaniu skierowanym do policji przez posła Dariusza Mateckiego.

W sieci natychmiast wybuchła dyskusja na temat rzekomej „zmowy milczenia” w mediach głównego nurtu. Krytycy zwracali uwagę na rażącą dysproporcję w nagłaśnianiu spraw, podczas gdy incydent z udziałem Polaka obrażającego Ukrainkę w autobusie w Bielsku-Białej natychmiast stał się tematem numer jeden w kraju, sprawa tragicznej śmierci w Bytowie była początkowo pomijana przez największe media.

Ambasador Ukrainy reaguje: "Nikt nie ma prawa odbierać życia"

W obliczu rosnących emocji społecznych, głos w sprawie zabrał ambasador Ukrainy w Polsce, Wasyl Bodnar. Dyplomata opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie:

Jednoznacznie i stanowczo potępiam akty przemocy i przestępstwo popełnione przez obywateli Ukrainy w Bytowie. Nie ma żadnego usprawiedliwienia dla tak brutalnych działań w cywilizowanym społeczeństwie. Nikt nie ma prawa odbierać życia innemu człowiekowi!" – napisał ambasador.

Bodnar podkreślił również, że w państwie prawa każdy sprawca musi ponieść sprawiedliwą karę po udowodnieniu winy. Przekazał także głębokie wyrazy współczucia rodzinie zmarłego Polaka oraz życzenia szybkiego powrotu do zdrowia dla poszkodowanej kobiety, która również ucierpiała w wyniku napaści.

Sprawa z Bytowa na nowo otworzyła w Polsce debatę na temat bezpieczeństwa oraz równego traktowania i informowania o przestępstwach popełnianych przez obcokrajowców. Śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Bytowie.

źr. wPolsce24

 

Polska

Mieszkańcy go uwielbiają, a prokuratura chce surowej kary. Wójtowi grozi nawet 15 lat więzienia

opublikowano:
Sala sądowa
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Przed Sądem Okręgowym w Łodzi rozpoczął się kolejny proces wójta gminy Daszyna, Zbigniewa Wojtery, oraz pięciu innych osób. Samorządowcowi grozi od 6 miesięcy do nawet 15 lat pozbawienia wolności w związku z zarzutami wyłudzania wsparcia finansowego z Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR) w Łodzi. Mimo toczących się postępowań i wcześniejszego nieprawomocnego wyroku więzienia, włodarz nadal cieszy się ogromnym poparciem lokalnych wyborców.
Polska

Przez 20 lat parkowali za darmo, teraz mają płacić! Czy zarządca osiedla ma prawo żądać dodatkowej opłaty?

opublikowano:
parking osiedlowy
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Trzydzieści dni na zmianę nawyków budowanych przez dwie dekady. Mieszkańcy krakowskiego osiedla TBS „Południe” przy ul. Wodnej 30, 30A i 30B przeżyli zimny prysznic – z dnia na dzień dowiedzieli się, że za osiedlowy parking, na którym bezpłatnie zostawiali auta przez 20 lat, od teraz muszą płacić 90 zł miesięcznie. Wśród lokatorów wybuchła burza.
Polska

W Wiśle znaleziono zwłoki nastolatki. Detektyw: to zaginiona Roksana

opublikowano:
roksana
(fot. zrzut ekranu z FB\Pexels)
We wtorek rano w Wiśle znaleziono zwłoki nastoletniej dziewczyny. Pracujący dla jej rodziny detektyw poinformował, że to zaginiona 10 października Roksana Jurczyszyn.
Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.