Zostali bez grosza. Upadły gigant zalega pracownikom miliony złotych!

Skala finansowego upadku Fibris S.A. jest bezprecedensowa dla podkarpackiego rynku pracy. Syndyk masy upadłości, działając w obliczu całkowitej niewypłacalności spółki, skierował do Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Rzeszowie wykaz roszczeń, które musi przejąć Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
Struktura zadłużenia wobec załogi wygląda szokująco. Zaległe wynagrodzenia ekwiwalenty i odprawy opiewają na łączną kwotę 4,4 mln zł. Nieopłacone przez pracodawcę składki ZUS wynoszą 725 tys. zł. Łączna kwota roszczeń wynosi zatem 5,1 mln zł.
Dla pracowników kluczowa jest kwota 4,4 mln zł. To realne pieniądze za ich ciężką pracę, zaległe wynagrodzenia, odprawy oraz ekwiwalenty za niewykorzystany urlop. Te środki mają stać się „poduszką bezpieczeństwa" dla ludzi, którzy z dnia na dzień stracili stabilność finansową.
281 osób w zawieszeniu – skala ludzkiej tragedii
Fibris S.A. przez dekady był filarem lokalnej gospodarki i jednym z najważniejszych pracodawców w Przemyślu. Dla wielu zatrudnionych nie był to tylko zakład pracy, ale całe życie zawodowe – często jedyne miejsce zatrudnienia od czasów ukończenia szkoły.
Dramat dotyczy 219 pracowników aktywnych, czyli osób, które do ostatniej chwili, do dnia 30 lipca 2026 r., wierzyły w ratunek dla firmy. Sprawa dotknęła również 62 byłych pracowników, których umowy rozwiązano wcześniej, ale którym firma nie wypłaciła należnych pieniędzy.
Jak 100 lat tradycji zamieniło się w 100 milionów długu
Fibris S.A. był marką rozpoznawalną w całym kraju i Europie. Specjalizował się w produkcji płyt pilśniowych i drewnopochodnych dla kluczowych sektorów: meblarskiego, budowlanego oraz opakowaniowego. Jako jeden z najstarszych tego typu zakładów w Polsce, przetrwał niejedną transformację, ale poległ w 2026 roku.
Ostateczny wymiar klęski jest porażający. Całkowite zadłużenie spółki przekroczyło 100 mln zł. Przy takiej skali długu, samodzielna spłata zobowiązań pracowniczych była niemożliwa, co wymusiło interwencję organów państwowych. Decyzja Sądu Rejonowego w Rzeszowie o upadłości ostatecznie zamknęła rozdział historii polskiego przemysłu w Przemyślu.
Kiedy pieniądze trafią na konta? Procedura FGŚP
Syndyk masy upadłości, działając pod presją czasu, zdołał złożyć odpowiedni wykaz roszczeń „rzutem na taśmę" – pod koniec sierpnia, dotrzymując ustawowego, miesięcznego terminu od ogłoszenia niewypłacalności. To kluczowy krok prawny, bez którego rodziny pracowników mogłyby czekać na pomoc latami.
– Wykaz jest obecnie skrupulatnie weryfikowany przez naszych pracowników. Wypłata środków na konta uprawnionych nastąpi niezwłocznie po zakończeniu sprawdzania poprawności formalnej i rachunkowej złożonego dokumentu – tłumaczy Tomasz Czop, dyrektor WUP w Rzeszowie.
Choć rygorystyczna weryfikacja musi potrwać, sprawność działania syndyka i urzędu daje realną szansę na szybkie przelewy z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.
źr. wPolsce24 za dlahandlu.pl











