Ależ hojny jest rząd Tuska. Otworzyli dla nas "las społeczny" i to nie jest ich ostatnie słowo!

Tak, dobrze czytacie, las, do którego ludzie od dawna chodzili na spacer, grzyby czy jogging, teraz został oficjalnie nazwany „społecznym”. Magia marketingu Tuska w pełnej krasie. Nie posadzono ani jednego drzewa. Nie zbudowano żadnej nowej infrastruktury, poza tablicami informującymi, że ten las to od teraz "las społeczny". Nie stworzono niczego, czego wcześniej nie było. Po prostu nadano istniejącemu lasowi nową, „społeczną” nazwę i ogłoszono to sukcesem ekologicznym rządu.
To jest dokładnie ten poziom absurdu, do którego doszła ekipa Donalda Tuska. Kiedy nie ma realnych sukcesów, to tworzy się je na papierze. Skoro nie da się pochwalić nowymi inwestycjami, drogami czy realną ochroną przyrody – to chwali się „utworzeniem lasu społecznego”.
Czekamy na kolejne przełomowe osiągnięcia:
- „społeczne parki” (czyli te, które już były),
- „społeczne jeziora” (nad które Polacy od lat jeżdżą),
- „społeczne rzeki”,
- „społeczne plaże”,
- a na deser „społeczne ulice”, po których będzie można spacerować, a być może nawet jeździć samochodami czy rowerami.
Rząd Tuska jest naprawdę hojny – rozdaje Polakom to, co już mieli. Tylko w nowej, bardziej „europejskiej” i „społecznej” wersji. Dziękujęmy!
źr. wPolsce24 za X











