8 na 10 Polaków nie znajdzie ratunku, gdy zawyją syreny. Raport obnaża ogromne zaniedbania

Z raportu wynika, że mimo rosnącego poczucia zagrożenia, nasza praktyczna wiedza o infrastrukturze bezpieczeństwa jest znikoma. Najbardziej alarmującym wynikiem badania jest fakt, że aż 81,8 proc. ankietowanych nie ma pojęcia, gdzie znajduje się najbliższy schron.
Autorzy raportu określają to mianem „największej zidentyfikowanej luki systemowej”. Brak świadomości dotyczącej lokalnej infrastruktury bezpieczeństwa sprawia, że w godzinie próby większość obywateli byłaby zdana na instynkt, a nie na sprawdzone procedury.
Poradniki na półkach, a nie w życiu
Edukacja społeczna w Polsce kuleje, co potwierdzają dane dotyczące korzystania z oficjalnych materiałów edukacyjnych. Choć Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji, MON oraz RCB przygotowały specjalny „Poradnik Bezpieczeństwa”, realne działania podjęła niewielka część społeczeństwa. Zaledwie 24 proc. Polaków wdrożyło w swoim życiu zasady zawarte w rządowych wytycznych. Oznacza to, że tylko co czwarty obywatel podjął realne kroki zapobiegawcze w obliczu ewentualnego zagrożenia.
Raport ujawnia niepokojący paradoks dotyczący naszych postaw. Polacy wykazują się wysokim morale, które nie idzie jednak w parze z chęcią zdobywania konkretnych umiejętności. 67 proc. badanych deklaruje gotowość do wsparcia obrony cywilnej w czasie wojny. Jednocześnie tylko 36 proc. respondentów planuje wziąć udział w szkoleniach z zakresu ochrony ludności.
Co to oznacza dla bezpieczeństwa państwa?
Autorzy badania zauważają, że społeczeństwo jest skłonne pomagać, ale znacznie mniej chętne do zdobywania wiedzy potrzebnej do skutecznego działania podczas kryzysu.
Eksperci podkreślają, że jednym z najważniejszych wyzwań dla systemu ochrony ludności pozostaje obecnie edukacja o lokalnej infrastrukturze i zachęcenie Polaków do aktywnego przygotowania się na czarną godzinę.
źr. wPolsce24 za Defence24











