24 godziny dla dziennikarza Onetu. Posłanka PiS żąda przeprosin

- W swoim artykule posłużył się Pan nieprawdziwym, sfabrykowanym e-mailem, przypisując mi jego autorstwo! W związku z tym, poniżej przedstawiam moje żądanie – napisała na platformie X.
Kurowska twierdzi, że nie jest autorką wspomnianej wiadomości i nie wysłała przypisanego jej w artykule Kamila Dziubki maila o treści: „Bardzo proszę, aby żadne umowy z Gminami nie były podpisywane bez konsultacji ze mną w powiecie jasielskim i krośnieńskim. Pozdrawiam. MK".
Posłanka dała dziennikarzowi Onetu 24 godziny na opublikowanie przeprosin „za podanie nieprawdy”. Kurowska zażądała także, aby Dziubka ujawnił osobę, która przekazała mu e-mail z 24 lipca 2020 r., mający być rzekomym dowodem w postępowaniu dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości.
Polityk PiS zapewniła, że jeśli dziennikarz nie dostosuje się do apelu, jej prawnicy skierują do sądu pozew przeciwko niemu i redakcji Onetu. Dodała, że jest „zobowiązana podjąć stosowne kroki prawne” wobec „sfabrykowania dowodów i formułowanych pod moim adresem insynuacji”.
Kamil Dziubka odniósł się do wpisu posłanki, ale nie spełnił postawionych przez nią warunków. Na platformie X dziennikarz podważył zapewnienia posłanki o sfałszowaniu wiadomości.
- Naprawdę dziwi mnie, że ktoś (poseł/posłanka) w 2025 r. wierzy w to, że tak łatwo da się sfabrykować e-maila… A raczej przekonać kogoś do tego bez cienia dowodów… - napisał.
Cała sytuacja wynika z opublikowanego w ostatnich dniach przez Onet materiału dotyczącego korespondencji urzędników związanej z działaniem Funduszu Sprawiedliwości w okresie rządów PiS. Z ustaleń portalu miało wynikać, że Maria Kurowska ingerowała w proces podpisywania umów z gminami z powiatów jasielskiego i krośnieńskiego, przesyłając urzędnikom swoje sugestie i oczekiwania.
Wśród przywołanych dokumentów znalazł się e-mail datowany na 24 lipca 2020 r., w którym – według Onetu – posłanka domagała się konsultowania z nią wszystkich umów zawieranych z lokalnymi samorządami. W materiałach miały pojawić się również wskazania dotyczące konkretnych gmin, jednostek OSP oraz placówek medycznych, które – zdaniem Kurowskiej – powinny otrzymać wsparcie z funduszu.
Z doniesień portalu wynika też, że w korespondencji kierowanej do Tomasza Mraza oraz osób nadzorujących fundusz posłanka dopytywała o status wniosków m.in. z Brzostku, Dukli i Brzysk. Miała również postulować przekazanie 100 tys. zł trzem szpitalom w Rzeszowie i Krośnie.
źr. wPolsce24 za X/@MariaKurowskaPL











