Polska

Spowodował wypadek po pijanemu i uciekł. To wójt Przechlewa i ojciec znanej aktorki

opublikowano:
Projekt bez nazwy ok
Na miejsce kolizji przyjechali m.in. strażacy z OSP Przechlewo (fot. Facebook)
W miejscowości Przechlewo w woj. pomorskim doszło do kolizji - kierowca osobowego volkswagena zjechał na przeciwny pas ruchu i uderzył w busa, a potem uciekł. Zatrzymano go kilka godzin później; był pijany. Jak nieoficjalnie podają media, za kierownicą samochodu siedział wójt Przechlewa, ojciec znanej aktorki. I nie jest to jedyny tego typu incydent z jego udziałem.

Do wypadku doszło w piątek przed godziną 17. Na ulicy Dworcowej w Przechlewie zderzyły się osobowy volkswagen golf i bus Fiat Ducato. Jak ustaliła policja na zakręcie kierowca volkswagena zjechał na przeciwny pas ruchu.

- Po kolizji kierowca osobówki wycofał, wjechał na pobliską posesję, zostawił auto i uciekł - relacjonowała w rozmowie z "Faktem" Renata Konopelska z Komendy Powiatowej Policji w Człuchowie.

Fiatem jechało dwóch mężczyzn, obaj byli trzeźwi. Policja rozpoczęła poszukiwania sprawcy wypadku. Udało się go namierzyć po kilku godzinach, około 20.30. - To 63-letni mieszkaniec Przechlewa. W chwili zatrzymania został przebadany na zawartość alkoholu w wydychanym powietrzu. Był nietrzeźwy. Badanie alkomatem wykazało ponad 1,5 promila alkoholu - przekazała Konopelska. Pobrano mu też krew do badań.

Miejscowe media szybko ustaliły nieoficjalnie, że kolizję spowodował wójt Andrzej Żmuda Trzebiatowski.

Na domiar złego to nie pierwszy tego typu incydent z jego udziałem. Samorządowiec już raz został skazany za kolizję po pijanemu. W 2014 r. uderzył w inne auto i uciekł. Kiedy został zatrzymany, okazało się, że ma 1,8 promila alkoholu we krwi. Sąd w Człuchowie skazał go na trzyletni zakaz prowadzenia pojazdów, 5 tys. zł grzywny i tysiąc złotych nawiązki na cele charytatywne.

W 2015 r. wójt został przyłapany nietrzeźwy w pracy. Zawiadomiono policję, która przyjechała do urzędu gminy. Pierwsze badanie wykazało 0,26 promila alkoholu w wydychanym powietrzu, a ponowne – 0,20 promila.

W sobotę wójt w rozmowie z Radiem Weekend FM przepraszał za swoje zachowanie z piątkowego wiczoru.- Przepraszam, że pojechałem samochodem pod wpływem alkoholu. Nie powinno się to wydarzyć. Przepraszam, jeśli kogoś zawiodłem - mówił Andrzej Żmuda-Trzebiatowski. Grozi mu do trzech lat pozbawienia wolności.

źr. wPolsce24 za zawszepomorze.pl/brd24.pl/"Fakt"

 

Polska

Trzęsienie ziemi przy Wiertniczej! Nowy właściciel TVN stawia warunek. Pracownicy w szoku

opublikowano:
Dziennikarze TVN przecierają oczy
Dziennikarze TVN przecierają oczy (fot. shutterstock)
W stacji z ulicy Wiertniczej kończy się era beztroski. Jak donosi portal wPolityce.pl, do pracowników TVN trafiła oficjalna wiadomość od nowego właściciela – koncernu Skydance. Amerykańskie kierownictwo stawia sprawę jasno: koniec z pracą z kanapy, czas wrócić za biurka na pełny etat. Wśród załogi zapanował popłoch i niedowierzanie.
Polska

Dramatyczne sceny w Poznaniu. Cysterna uwięziona na torach. 2 sekundy od tragedii

opublikowano:
Cysterna zatrzymała się między rogatkami
Cysterna zatrzymała się między rogatkami (fot. x.com/e-poznan.pl)
Sekundy dzieliły Poznań od katastrofy lądowej o trudnych do wyobrażenia skutkach. Na przejeździe kolejowym w rejonie stacji Poznań Wola potężna autocysterna utknęła pomiędzy opuszczonymi rogatkami. Chwilę po tym, jak pojazd zjechał z torów, z pełną prędkością przejechał pociąg. Choć tym razem nikt nie zginął, całe zdarzenie obnaża zarówno brak wyobraźni na drodze, jak i wieloletnie zaniedbania infrastrukturalne w rządzonym przez lewicowo-liberalny samorząd mieście.
Polska

Bruksela nie chce już pożyczać Tuskowi pieniędzy. Znalazł inny sposób, by zadłużać Polaków!

opublikowano:
Premier Donald Tusk
(fot. Fratria)
Bruksela nie dołoży do Kolei Dużych Prędkości tylu środków, ile zakładały pierwotne plany rządu. W budżecie projektu Port Polska brakuje ponad 20 miliardów złotych, a potężnego dokapitalizowania wymaga również pierwsza polska elektrownia jądrowa. Jak wynika z ustaleń „Rzeczpospolitej”, państwo uruchomi mechanizm finansowania dłużnego – Bank Gospodarstwa Krajowego może wyłożyć na oba strategiczne przedsięwzięcia łącznie nawet 30 mld zł.
Polska

Brutalne zatrzymanie i kuriozalne tłumaczenia władzy. Tak wygląda „uśmiechnięta Polska” w praktyce

opublikowano:
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy"
Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik z "Przeglądem prasy" (fot. wPolsce24)
W programie „Budzimy się” na antenie telewizji wPolsce24 redaktorzy Marta Kielczyk i Mariusz Pietrasik przyjrzeli się bulwersującym wydarzeniom wokół zatrzymania pana Piotra – obywatela, który aktywnie uczestniczył w demonstracji w obronie ładu prawnego przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zamiast transparentnych procedur państwa prawa, opinia publiczna otrzymuje propagandowy spektakl, próby zamiatania sprawy pod dywan oraz nagrania z policyjnych kamer, które bezlitośnie obnażają manipulacje rządzących.
Polska

Rytualny sabat pod Kielcami. Małżeństwo poiło ludzi silną trucizną

opublikowano:
Policja zabezpieczyła teren
Policja zabezpieczyła teren (fot. shutterstck, zdj. ilustracyjne)
Zamiast duchowego oświecenia – halucynacje, gwałtowne wymioty, skoki ciśnienia i realne zagrożenie utraty życia. Funkcjonariusze wydziału antynarkotykowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach udaremnili niebezpieczny proceder w jednej z podsandomierskich miejscowości na terenie powiatu kieleckiego. Na prywatnej posesji zorganizowano pseudomistyczny seans, podczas którego uczestnikom serwowano zakazane prawem substancje psychotropowe.
Polska

Pacyfikacja ZOO w Łącznej. Zamaskowani policjanci, kajdanki i wywózka zwierząt

opublikowano:
Piekło zwierząt za drutem kolczastym
Dramat w zoo w Łącznej. Pobicie mieszkańców, areszt i znikające zwierzęta. W tle walka o ziemię? (graf. wPolsce24)
Zamaskowani funkcjonariusze, bezwzględne traktowanie właścicieli i aktywiści wywożący najcenniejsze okazy pod osłoną nocy. Interwencja w prywatnym zoo w dolnośląskiej Łącznej wywołała ogromne wzburzenie opinii publicznej i lokalnej społeczności. Mieszkańcy i świadkowie mówią wprost o bezprecedensowej demonstracji siły, brutalności mundurowych wobec protestujących oraz podejrzeniach, że za rzekomą „troską o dobro zwierząt” kryje się walka o cenne grunty.