170 tys. złotych za ukraińską macicę. Targ surogacji w Warszawie
Targi żywym towarem w stolicy? Cenniki za dzieci jak z biura podróży
Na antenie wPolsce24 w programie „Budzimy się” ujawniono bulwersujące działania ukraińskiej korporacji BioTexCom, która w samym centrum Warszawy (12–13 września) planuje spotkania promujące proceder surogacji. Zagraniczny koncern bez cienia wstydu publikuje komercyjny cennik za ludzkie życie:
-
Pakiet „Standard” – wyceniony na 39 900 euro (ok. 172 tys. zł),
-
Pakiet „VIP” z próbami „do skutku” – za 64 900 euro (ok. 280 tys. zł).
Oferta obejmuje zakwaterowanie w hotelu, prywatnego kucharza oraz uprzedmiotawiający wybór kobiet z katalogu ze zdjęciami 3D.
Do sprawy stanowczo odniósł się były wiceminister sprawiedliwości, poseł Michał Wójcik:
To jest po prostu handel dziećmi, handel ludźmi. Za naszych rządów wprowadziliśmy do Kodeksu karnego przepisy penalizujące nielegalne adopcje i organizowanie tego procederu pod groźbą bezwzględnego więzienia. W Polsce surogacja jest zakazana. Prokuratura musi natychmiast wkroczyć i zablokować to wydarzenie. Jeszcze dziś kieruję w tej sprawie pilne pismo do Ministerstwa Sprawiedliwości” – podkreślił poseł PiS.
Państwo z kartonu: Polacy ranni na Węgrzech pozostawieni sami sobie
Kolejny wymiar zapaści instytucjonalnej dotyczy polskiej dyplomacji pod kierownictwem Radosława Sikorskiego. Poszkodowani w dramatycznym wypadku polskiego autokaru w węgierskim Mezőkeresztes zostali pozostawieni bez elementarnej opieki konsularnej.
Jeden z rannych relacjonował, że ze strony placówki dyplomatycznej nie otrzymał żadnej pomocy ani informacji, a ze szpitala wypisano go z fakturami opiewającymi na 8 tysięcy złotych wystawionymi wyłącznie w języku węgierskim.
To jest państwo z kartonu! Przez 11 godzin nikt nie poinformował rodzin, co się dzieje. Polski konsul zniknął, a szef MSZ w tym czasie nagrywa rolki w mediach społecznościowych. Płacimy ogromne pieniądze na placówki dyplomatyczne, które mają obowiązek ratować obywateli w sytuacjach kryzysowych, a Polacy za granicą są zdani wyłącznie na siebie” – alarmował Michał Wójcik, przypominając analogiczne zaniechania podczas ewakuacji rodaków z Bliskiego Wschodu.
200 tysięcy złotych za raport z ChatGPT. Kompromitacja „ekspertki Tuska”
Prawdziwym symbolem niekompetencji obecnej władzy stał się raport „Polaków Portret Własny”, przygotowany pod szyldem Fundacji Marka Polska i promowany przez pełnomocnik rządu prof. Barbarę Mróz-Gorgoń – przedstawianą niedawno przez Donalda Tuska jako „wybitna, światowej klasy specjalistka”.
Dokument, za który z publicznych środków zapłacono 200 tysięcy złotych, okazał się chaotycznym zbiorem halucynacji sztucznej inteligencji. W opracowaniu znalazły się m.in. kuriozalne twierdzenia, jakoby Katowice znajdowały się na północy Polski niemal nad morzem, a polska młodzież masowo posługiwała się językiem mandaryńskim.
Zapytana o kompromitujący poziom materiału prof. Mróz-Gorgoń tłumaczyła się pokrętnie, że był to jedynie „work in progress” (dokument roboczy), który... omyłkowo ujrzał światło dzienne.
To jest żenujące. Sztuczna inteligencja wygenerowała bubel, a ministerstwo wypłaciło za to 200 tysięcy złotych publicznych pieniędzy. Jako Prawo i Sprawiedliwość składamy zawiadomienie do Prokuratury oraz Centralnego Biura Antykorupcyjnego. To jawna niegospodarność i marnotrawstwo grosza publicznego!” – podsumował poseł Wójcik.
źr. wPolsce24











