Polska

"To jest Trybuna Ludu". Nawet znany pisarz popierający PO ostro skrytykował to, jak media traktują Nawrockiego

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu. W centrum kadru widoczny tweet pisarza Jakuba Żulczyka, komentujący sukces wizyty i zapewnienie o dalszej obecności wojsk USA w Polsce.
Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Białym Domu. (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Sympatyzujące z rządem media ostro krytykują wizytę Karola Nawrockiego w USA. Skomentował to w ostry sposób popularny pisarz Jakub Żulczyk.

Pierwsza wizyta zagraniczna prezydenta Nawrockiego okazała się być wielkim sukcesem. Mimo tego, że oficjalnie była to tylko wizyta robocza, prezydent został przyjęty w Waszyngtonie z pełnymi honorami, a prezydent Trump zorganizował na jego cześć nawet przelot myśliwców. Co więcej, Nawrocki uzyskał od niego zapewnienie, że nie tylko nie wycofa z Polski amerykańskich wojsk, ale wręcz zwiększy ich liczebność jeśli będziemy tego chcieli. Przed wizytą przedstawiciele rządu sami przyznawali, że uzyskanie takiego zapewnienia będzie miarą sukcesu tej wizyty. 

Tymczasem z sympatyzujących z rządem mediów trudno byłoby to wywnioskować. Nie mając istotnych powodów do krytyki, skupiły się na detalach, często podpierając się autorytetem „ekspertów”. I tak dowiadujemy się z nich między innymi, że Nawrocki podczas spotkania z Trumpem zachowywał się sztywno i czuł się nieswojo w Białym Domu <sic!>, że pierwsza dama miała brudne podeszwy, albo, że Nawrocki podczas wizyty we Włoszech, do których poleciał prosto z Waszyngtonu, zbyt wylewnie witał się z premier Meloni. 

Na tę narrację zareagował popularny pisarz Jakub Żulczyk, autor m.in. "Instytutu" czy "Ślepnąc od Świateł", którego trudno uznać za sympatyka obozu patriotycznego.

"Nawrocki podczas pierwszej wizyty zagranicznej uzyskał od Trumpa gwarancje bezpieczeństwa dla Polski i dalszą obecność wojsk amerykańskich w PL. To ogromny sukces jego i jego ekipy. Polska jest dzięki temu bezpieczniejszym krajem. Stwierdził to nawet ultralewacki "Guardian", natomiast polskie prorządowe media wolą bełkotać o słabym akcencie czy dziwnej posturze" – napisał.

Żulczyk podkreślił, że nie popiera Nawrockiego i nie wierzył w jego zwycięstwo. "Ludzie, ja głosowałem na bonżura, Platformę, to ja nie doszacowałem i napisałem "Kandydata" i ja Wam mówię, że to jest, k*rwa, Trybuna Ludu" - dodał.

Przypomnijmy, że ten sam Żulczyk, który w brzydkich słowach (choć sąd nie uznał tego za znieważenie) wypowiedział się o prezydencie Andrzeju Dudzie, nazywając, go "debilem".

źr. wPolsce24

Polska

Tęczowy występ za publiczne pieniądze. Takie przedstawienie szykuje Muzeum Polin

opublikowano:
Muzeum POLIN promuje występ transartysty Simony Kasprowicz, który odbędzie się 9 września w Galerii Rotacyjnej.
Utrzymywane ze środków publicznych, jak i zagranicznych funduszy, Muzeum Historii Żydów Polskich POLIN reklamuje w swojej siedzibie występ transartysty znanego jako „Simona Kasprowicz”. To zresztą nie jedyne kontrowersje związane z tym miejscem w ostatnim czasie.
Polska

Państwo z dykty uderzyło w ulubionego generała rządzącej koalicji. Nie poleciał na wakacje

opublikowano:
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce
Generał Pytel przebił się do świadomości polskiego społeczeństwa i na okładki gazet zdjęciem w radzieckiej czapce (Fot. Tygodnik Sieci)
Gen. Piotr Pytel, były szef Służby Kontrwywiadu Wojskowego, nie wyleciał dziś z Polski do Turcji, gdzie wybierał się z żoną na wakacje. Powód? Podczas kontroli granicznej na lotnisku w Pyrzowicach funkcjonariusze Straży Granicznej znaleźli w systemie aktualny wpis o zakazie opuszczania kraju. Co ciekawe, zakaz miał pochodzić jeszcze z wcześniejszego postępowania prowadzonego przez prokuraturę.
Polska

Marny debiut nowych warszawskich autobusów. Izraelskiej firmie wolno więcej niż podmiotom samorządowym

opublikowano:
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach
Tureckie autobusy, należące do prywatnego przewoźnika zaliczyły marny debiut na warszawskich ulicach (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Nowe, hybrydowe autobusy tureckiej marki Otokar właśnie rozpoczęły regularne kursowanie po Warszawie. Miały być jednym z symboli nowego kontraktu stołecznego transportu z prywatnym przewoźnikiem Mobilis, który w całość należy do izraelskiej firmy przewozowej Egged. Zamiast bezproblemowego debiutu pojawiła się jednak seria usterek. Pierwszego dnia zgłoszono aż 14 problemów technicznych, a następnego kolejnych pięć. Część autobusów trzeba było wycofać z tras, a rozkład ratowały pojazdy Miejskich Zakładów Autobusowych i autobusy rezerwowe innych operatorów.
Polska

Minister rolnictwa miał grozić staroście zambrowskiej. Dziś uciekał przed pytaniami wPolsce24

opublikowano:
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Minister rolnictwa Stefan Krajewski postanowił "zaprosić" redaktora Rafał Jarząbka na wspólny spacer
Stefan Krajewski miał grozić staroście zambrowskiej. Gdy dziennikarz telewizji wPolsce24 chciał zapytać go o tę sprawę, zaczął uciekać i obrażać naszą telewizję. Warto obejrzeć ten materiał.
Polska

Hit z TVP w likwidacji! Wszyscy politycy kłamią... chyba, że są z Koalicji Obywatelskiej: "Mówią szczerze i uczciwie"

opublikowano:
Dziennikarka TVP Info Magdalena Pernet stwierdziła, że młodzi posłowie Koalicji Obywatelskiej i politycy Polski 2050 należą do osób, które nie kłamią.
Magdalena Pernet (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
W państwowej stacji TVP kolejny raz doszło do kuriozalnego chwalenia polityków partii rządzącej przez tamtejszych dziennikarzy. Tym razem ciekawą osobistą refleksją podzieliła się Magdalena Pernet, która stwierdziła, że tylko posłowie Koalicji Obywatelskiej nie kłamią.
Polska

Łętowska i Kalisz załamują ręce, Tusk zniszczył Berka. "Pocałunek śmierci"

opublikowano:
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest
Maciej Berek już nigdy nie uwolni się od łatki "człowieka Tuska". Pewnie dlatego, że nim po prostu jest (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Donald Tusk, rekomendując Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego, zrobił mu krzywdę, z której ten może się już nie podnieść. I nie chodzi tu o kompetencje Berka. Chodzi o sposób, w jaki został wystawiony.