„Toksyczny prezydent” i plan „usunięcia z gry” – szokująca deklaracja posła KO

Prezydent Karol Nawrocki, w wypowiedzi posła z KO, został przedstawiony jako „hamulcowy rozwoju Polski”, a celem najbliższych wyborów jest zdobycie większości pozwalającej na skuteczne odrzucanie jego weta. Słowa o „toksycznej roli ustrojowej” i „człowieku, który nie dorósł do urzędu” to nie krytyka polityczna, lecz jawny atak personalny na demokratycznie wybraną głowę państwa.
To prostacka strategia „wszystko albo nic”: jeśli nie możemy rządzić, to trzeba zneutralizować przeciwnika. Wypowiedź pokazuje, że nie chodzi o Polskę ani o obywateli, lecz o polityczne przepychanki i personalne animozje.
Na skandaliczną wypowiedz posła zareagowała obecna w studiu Józefa Szczurek-Żelazko z PiS:
To, co pan mówi, to jest skandal. Pan opowiada o prezydencie Rzeczypospolitej, że trzeba go zniwelować. Co to oznacza w pana opinii? Dla mnie neutralizacja kojarzy się z pewnymi działaniami, które realizowała brunatna policja niemiecka”.
Karol Nawrocki zdobył urząd prezydenta w wolnych wyborach, z poparciem ok. 50,89% wyborców. Podważanie jego roli tylko dlatego, że reprezentuje przeciwną opcję polityczną, to próba obejścia mechanizmów rządzących demokracją i osłabienia instytucji, które mają chronić ten system. Zembaczyński traktuje demokratycznie wybranego prezydenta jako przeszkodę do „wyeliminowania”, a nie jako partnera w systemie konstytucyjnym.
Demokracja to nie tylko wygrywanie. To także godzenie się z tym, że ktoś inny może wygrać i działać w zgodzie z konstytucją. Opozycja powinna przekonywać wyborców programem i argumentami, jednak jak widać to jej wychodzi słabo. Zembaczyński w tej debacie pokazał, że jego „plan dla Polski” ogranicza się do walki z prezydentem, a nie do realnych rozwiązań dla kraju.
źr. wPolsce24 za Polsat News/facebook.com/jozefaszczurekzelazko











