Polska

Burza wokół TK! Zabawa Czarzastego i sędziów może skończyć się wieloletnim więzieniem?

opublikowano:
Włodzimierz Czarzasty podczas posiedzenia Sejmu, obok zdjęcie wejścia na teren siedziby Trybunału Konstytucyjnego
Prawnik ocenia działanie Włodzimierza Czarzastego. (fot. Fratria)
Planowane ślubowanie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w Sejmie wywołało poważny spór prawny i polityczny. Według posła PiS Marcina Warchoła może ono nie tylko naruszać przepisy, ale także prowadzić do odpowiedzialności karnej najwyższych urzędników państwowych, w tym marszałka Sejmu.

Czworo wybranych w marcu kandydatów na sędziów Trybunału Konstytucyjnego zapowiedziało złożenie ślubowania w czwartek w budynku Sejmu. Na uroczystość zaproszono prezydenta Karola Nawrockiego, a udział ma wziąć także marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty oraz byli prezesi TK. Dodatkowym elementem procedury ma być notarialne poświadczenie złożenia ślubowania.

Spór o kompetencje

Problem polega na tym, że – zgodnie z obowiązującymi przepisami – jedyną osobą uprawnioną do odebrania ślubowania od sędziów TK jest prezydent. To właśnie ten punkt stał się osią sporu.

W ubiegłym tygodniu prezydent Karol Nawrocki przyjął już ślubowanie od dwóch sędziów, wskazując, że tylko dwa miejsca w Trybunale były faktycznie nieobsadzone. Kancelaria Prezydenta podkreśla, że sytuacja pozostałych kandydatów nadal jest analizowana.

Poważne zarzuty prawne

Do sprawy odniósł się poseł PiS i prawnik Marcin Warchoł, który wskazuje na możliwe konsekwencje karne.

Jego zdaniem przyjęcie ślubowania przez marszałka Sejmu mogłoby zostać uznane za przekroczenie uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. W takim przypadku – jak podkreśla – grozi nawet do 10 lat więzienia.

Według tej interpretacji odpowiedzialność mogłaby objąć również samych kandydatów na sędziów, w związku z próbą wykonywania funkcji publicznej bez podstawy prawnej.

- W atmosferze gorących dyskusji o ślubowaniu w Sejmie czwórki kandydatów na sędziów TK warto chłodno spojrzeć na prawo. Za nielegalne przyjęcie tego ślubowania grozi marszałkowi Czarzastemu do 10 lat więzienia z art. 231 par. 2 Kodeksu karnego. Bo będąc funkcjonariuszem publicznym, przekroczy swoje uprawnienia, w celu osiągnięcia korzyści osobistej dla siebie i tych kandydatów – napisał poseł.

- Z tym, że oni sami też mogą odpowiadać za usiłowanie przywłaszczenia funkcji publicznej - art. 13 par. 1 K.k. w zw. z art. 227 K.k., a dwoje sędziów, jako funkcjonariusze: Markiewicz i Korwin-Piotrowska, dodatkowo z art. 231 par 2 K.k. Te bezprawne działania mają swój cel w postaci zamachu na TK, a więc zarzut z art. 128 par. 3 K.k. Za bezprawne wywieranie wpływu na czynności urzędowe konstytucyjnego organu jakim jest Trybunał Konstytucyjny. A za to można już dostać nawet 10 lat – podkreślił Warchoł. Dodał, że „każda władza przemija, a wtedy jej bezprawie jest rozliczane”.

źr. wPolsce24 za X/@marcinwarchol

Polska

Wołyńska ziemia oddaje szczątki Polaków. Widok pogruchotanych czaszek jest wstrząsający

opublikowano:
Ziemia oddaje polskie ofiary na Wołyniu
Ekshumacje w Woli Ostrowieckiej trwają
W Woli Ostrowieckiej na Wołyniu kończy się trzeci dzień prac ekshumacyjnych prowadzonych przez Instytut Pamięci Narodowej. To jedno z miejsc kaźni Polaków zamordowanych w czasie rzezi wołyńska. Relacja dyrektora programowego wPolsce24 Mariusza Pilisa z miejsca prac nie pozostawia wątpliwości — skala zbrodni i sposób jej dokonania porażają.
Polska

Teść Wysockiej-Schnepf trafił tam, gdzie jego miejsce - na tablicę hańby

opublikowano:
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach
Symboliczny cmentarz - Pomnik Ofiar Obławy Augustowskiej w Gibach (Fot. Fratria)
W Dom Pamięci Obławy Augustowskiej uzupełniono wystawę stałą poświęconą jednej z najtragiczniejszych kart powojennej historii Polski. Tuż przed 81. rocznicą krwawej operacji na ekspozycji pojawiła się nowa tablica dotycząca Maksymiliana Schnepfa – oficera Ludowego Wojska Polskiego, którego pododdział brał udział w działaniach przeciwko polskiemu podziemiu.
Polska

Ukraińcy zabili Polaka, a media próbowały to ukryć? Kulisy brutalnego zabójstwa Polaka wywołały burzę w sieci

opublikowano:
Rafał Jarząbek, reporter TV wPolsce24 na miejscu zdarzenia
(fot. wPolsce24)
Mieszkańcy Bytowa są wstrząśnięci. Po brutalnym pobiciu 36-letniego Polaka, który w wyniku odniesionych obrażeń zmarł w szpitalu, w mediach społecznościowych i lokalnej społeczności wybuchła burza. Czy narodowość sprawców celowo próbowano ukryć przed opinią publiczną? Sprawa wywołuje ogromne emocje, a pytania o transparentność działań służb i lokalnych mediów padają coraz głośniej.
Polska

„Sowiecka mentalność” Zełenskiego? Wiceminister Gramatyka nie gryzie się w język!

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-07-17 090101
Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka „Rozmowie Wikły” ocenił kondycję swojej formacji i skomentował tarcia wewnątrz koalicji rządzącej. Polityk nie szczędził też krytyki zarówno pod adresem partyjnych kolegów z koalicji, jak i prezydenta Wołodymyra Zełenskiego w kontekście relacji Warszawa-Kijów.
Polska

To ona ma bronić obywateli? Kim naprawdę jest nowa RPO od tajnych planów grupy „Wejście”

opublikowano:
Sylwia Gregorczyk-Abram podczas rozmowy z dziennikarzami
Sylwia Gregorczyk-Abram została nowym Rzecznikiem Praw Obywatelskich. (fot. PAP/Marcin Obara)
Sejm zdecydował o powołaniu mec. Sylwii Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich. To wybór osoby, wokół której już wcześniej pojawiało się wiele pytań o jej przeszłość. Nazwisko mecenas popieranej przez Koalicję Obywatelską, Lewicę oraz PSL od lat pojawia się w kontekście głośnych afer, które dla wielu środowisk dyskwalifikują ją jako bezstronnego strażnika praw obywatelskich.
Polska

W PiS zaczęli od "trzęsienia ziemi", ale zamiast eskalacji jest studzenie emocji. Rozłamu nie będzie?

opublikowano:
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej
Mateusz Morawiecki wśród posłów PiS na sali sejmowej (Fot. PAP/Marcin Obara)
Jeszcze kilka dni temu w Prawie i Sprawiedliwości wrzało. Wewnętrzny konflikt wybuchł z siłą politycznego „trzęsienia ziemi” — nagłe ultimatum władz partii wobec środowiska Mateusza Morawieckiego wywołało falę spekulacji o możliwym rozłamie. Dziś jednak, gdy pierwsze emocje opadają, coraz więcej wskazuje na to, że scenariusz rozpadu wcale nie jest przesądzony.