„Rudy” i „Zośka” byli gejami? Kompromitacja prawej ręki Czarzastego

Karolina Zioło-Pużuk uważana jest za jedną z najbliższych współpracownic marszałka Sejmu i szefa Lewicy Włodzimierza Czarzastego. Dzięki poparciu partyjnego szefa została wiceministrem nauki.
Nie wiadomo, jak z innymi jej dziedzinami, ale z historią u pani minister bardzo kiepsko. Dała temu dowód kompromitującym głosem w dyskusji wokół nowej książki o bohaterach „Kamieni na szaniec” Aleksandra Kamińskiego. Związana z lewicową Krytyką Polityczną autorka tej pozycji sugeruje, że bohaterscy, walczący z Niemcami w czasie okupacji harcerze Aleksander Zawadzki „Zośka” i Jan Bytnar „Rudy” mogli być homoseksualistami i łączyło ich coś więcej, niż przyjaźń.
Tezy autorki książki wyśmiali znawcy tematu. Bardzo ostro rozprawił się też z nimi w Kanale Zero dziennikarz Tomasz Wolny. I właśnie do jego filmu odniosła się na X Zioło-Pużuk.
Ku zdumieniu obserwatorów stwierdziła ona, że pisane „na gorąco”, w trakcie wojny, oparte na własnych doświadczeniach i relacjach z pierwszej ręki „Kamienie na szaniec” to… fikcja literacka.
- Jest to analiza tekstu literackiego, z elementami analizy innych kontekstów. To nie jest więc opowieść o tym, co było prawdą, a co nie, bo w przypadku literatury, a "Kamienie na szaniec" to fikcja przecież, choć opowiada o realnych wydarzeniach, prawdą jest to, co w tekście odnajdzie czytelnik – napisała na X pani minister.
Prawa ręka Czarzastego stwierdziła, że „jest przestrzeń do rozmowy o różnych odcieniach relacji między młodymi ludźmi”.
- Czy najważniejsza jest odpowiedź na pytanie: czy bohaterowie "Kamieni na szaniec" to geje? Nie. Bo to dość upraszczająca interpretacja tekstu dr Sobczak o tej lekturze. Pytać warto, natomiast, ile w nas zgody na różne odczytania tekstów literackich – stwierdziła Zioło-Pużuk.
źr. wPolsce24











