Uwaga kierowcy! Policja będzie prowadzić intensywne kontrole

Akcja Alcohol and Drugs (ang. Alkohol i Narkotyki) jest organizowana przez europejskie stowarzyszenie policji drogowej Roadpol. Potrwa od 15 do 21 czerwca w państwach UE, w tym w Polsce. W tym czasie policjanci nie tylko zwiększą liczbę kontroli, ale będą także prowadzić akcje prewencyjne i edukacyjne.
Ogromna ilość kontroli trzeźwości
Polska już teraz należy do europejskiej czołówki w temacie liczby kontroli trzeźwości na drogach. Tylko w zeszłym roku polscy policjanci dokonali 17,9 mln takich kontroli, o 1,9 mln więcej niż w 2024. Większe szanse na to, że policjant każe „dmuchać”, są wyłącznie w Estonii, a w większości państw Europy liczba kontroli jest dużo mniejsza.
Polska ma też dość restrykcyjne przepisy dotyczące jeżdżenia po alkoholu. Dopuszczalny limit wynosi 0,2 promila, chociaż w wielu innych państwach Europy to 0,5 promila. Kary za taką jazdę są wysokie, a przekroczenie pół promila jest klasyfikowane jako przestępstwo, za które grożą poważne konsekwencje. Po przekroczeniu półtora promila sąd nakazuje przepadek samochodu lub kwoty równej jego wartości. Od marca 2024, kiedy te przepisy weszły w życie, do końca 2025 policja zabezpieczyła w tym celu blisko 13,6 tys. pojazdów.
Rzadko jeździmy na podwójnym gazie
Co ciekawe, wbrew popularnemu stereotypowi, Polacy bardzo rzadko wsiadają za kółko po alkoholu. Z ogólnoeuropejskiego opracowania Trendline, które powstało przy wsparciu Parlamentu Europejskiego, wynika, że aż 99,8% kontroli drogowych kończy się stwierdzeniem przez policję, że kierowca był trzeźwy. To sytuuje nas w europejskiej czołówce – wyprzedzamy pod tym względem Szwajcarię i Belgię i remisujemy z Finlandią.
Co więcej, pijani kierowcy relatywnie rzadko powodują u nas wypadki. Według danych Komendy Głównej Policji w 2025 roku kierowcy pod wpływem alkoholu lub narkotyków spowodowali w Polsce 1174 wypadków, w których zginęło 137 osób, a 1450 odniosło rany. To odpowiednio 5,6 proc. wszystkich wypadków, 8,3 proc. osób, które w nich zginęły i 5,9 proc. wszystkich rannych.
Porównanie z innymi państwami Europy nie jest łatwe, bo nie ma aktualnych przekrojowych statystyk na ten temat, ale dostępne cząstkowe dane sugerują, że nie jest źle. Na przykład według najnowszych danych z raportu Alcohol and Drugs 2025 w Norwegii co czwarty wypadek śmiertelny ma związek z alkoholem. We Włoszech w latach 2018-2024 nietrzeźwi kierowcy byli odpowiedzialni za 21 proc. wypadków, w których ktoś poniósł rany lub śmierć.
źr. wPolsce24 za Autokult











