Gospodarka

Ważne zmiany w Narodowym Banku Polskim. Chodzi o członków zarządu

opublikowano:
Profesor Adam Gapiński zapowiada możliwą obniżkę stóp procentowych
Profesor Adam Glapiński (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski opublikował nowy schemat organizacyjny, który ujawnił istotne zmiany w podziale nadzoru nad departamentami merytorycznymi. Z dokumentu wynika, że trzech członków zarządu – Marta Gajęcka, Rafał Sura oraz Piotr Pogonowski – zostało pozbawionych nadzoru nad podległymi im dotąd jednostkami.

Oznacza to, że już czterech członków zarządu nie kieruje żadnym departamentem, ponieważ wcześniej takiego nadzoru nie sprawował również Paweł Mucha.

Według informacji PAP, przekazanych przez źródło zbliżone do banku centralnego, powodem reorganizacji miała być „utrata zaufania przez prezesa oraz nienależyte wykonywanie obowiązków” przez część członków zarządu.

RPP zabiera głos: apel o rozwagę

W reakcji na narastające napięcia Narodowy Bank Polski opublikował stanowisko Rady Polityki Pieniężnej dotyczące sytuacji w zarządzie NBP.

RPP wezwała do powstrzymania eskalacji konfliktu oraz poszanowania dotychczasowej relacji pomiędzy kluczowymi organami banku centralnego, w tym roli Prezesa NBP.

„Apelujemy o nieeskalowanie działań naruszających dotychczasową, utrwaloną przez blisko 30 lat, stabilną relację pomiędzy trzema konstytucyjnymi organami NBP, w tym o poszanowanie roli organu banku centralnego, jakim jest Prezes NBP” – czytamy w dokumencie datowanym na 3 grudnia 2025 r.

Pod stanowiskiem podpisali się:
prezes NBP i przewodniczący RPP Adam Glapiński, a także członkowie Rady: Ireneusz Dąbrowski, Iwona Duda, Wiesław Janczyk, Cezary Kochalski, Gabriela Masłowska i Henryk Wronowski. To łącznie siedmioro z dziesięciorga członków RPP.

Doniesienia medialne o konflikcie wewnętrznym

Jak informuje Telewizja wPolsce24, która jako pierwsza opisała sytuację w NBP, ma tam trwać polityczny konflikt, który – według relacji stacji – jest wymierzony w prezesa Adama Glapińskiego.

Z ustaleń naszej telewizji wynika, że grupa pięciu członków zarządu, wywodzących się ze środowisk prawicowych, miała próbować ograniczyć kompetencje prezesa, proponując m.in. likwidację wybranych departamentów czy przejęcie kontroli nad wydatkami banku centralnego.

Jeśli taki plan zostałby zrealizowany, mógłby doprowadzić do pozbawienia prezesa realnej władzy, a nawet jego odejścia z urzędu. Autorzy tych doniesień twierdzą również, że w takiej sytuacji stery NBP mogłyby przejąć środowiska polityczne określane jako „Koalicja 13 grudnia”, co – zdaniem portalu – otworzyłoby drogę do przyjęcia euro oraz przekazania polskich rezerw złota pod kontrolę instytucji europejskich.

Sytuacja w NBP pozostaje dynamiczna i budzi szerokie zainteresowanie opinii publicznej, ponieważ dotyczy stabilności jednej z najważniejszych instytucji państwa. Bank centralny na razie nie komentuje dalszych kroków ani szczegółów wewnętrznych zmian organizacyjnych.

źr. wPolsce24 

NBP

Gospodarka

Ponad politycznymi podziałami: Zdecydowane poparcie dla zakazu reklamy alkoholu w Polsce

opublikowano:
24 h sklep
(fot. Fratria)
We wrześniu pod obrady Sejmu ma trafić projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Z tej okazji Fundacja Forum Konsumentów zleciła pracowni IBRiS zbadanie nastrojów społecznych w sierpniu 2026 roku. Wyniki badania jasno wskazują, że polskie społeczeństwo zdecydowanie opowiada się za zaostrzeniem polityki alkoholowej państwa.
Gospodarka

Butelkomaty denerwują Polaków. Jest jednak coś znacznie gorszego: za plastik płacimy Brukseli miliardy

opublikowano:
Butelkomatów jest wciąż za mało. Wielu Polakom nie chce się stać w kolejkach do maszyn w sklepach
Butelkomatów jest wciąż za mało. Wielu Polakom nie chce się stać w kolejkach do maszyn w sklepach (Fot. Fratria)
Wielu Polaków zdążyło już przekląć system kaucyjny. Butelki trzeba przechowywać, pamiętać o ich zabraniu do sklepu, a potem jeszcze znaleźć butelkomat, który przyjmie opakowania. Tymczasem jest w tej całej historii coś, o czym mówi się zdecydowanie mniej. Każda plastikowa butelka, która trafia do recyklingu, ma znaczenie nie tylko dla systemu gospodarki odpadami. Ma również znaczenie dla pieniędzy, które Polska przekazuje do unijnego budżetu. I tutaj zaczynają się naprawdę ciekawe liczby.
Gospodarka

Bogaty region? Aż 25 milionów Europejczyków nie stać na auto. Bruksela szykuje dla nich kolejny cios

opublikowano:
Bruksela zamierza zgodzić się na produkcję aut spalinowych po 2035 roku. Jest jedno "ale" - mają one emitować o 90 proc. mniej dwutlenku węgla
(Fot. Fratria)
Oficjalne dane unijnego urzędu statystycznego obnażają skalę problemu, o którym brukselskie elity wolą milczeć. Już niemal 25 milionów mieszkańców Wspólnoty deklaruje, że z przyczyn czysto finansowych nie może pozwolić sobie na własny samochód. Tymczasem forsowane regulacje klimatyczne, zakazy aut spalinowych i opłaty za emisje uderzą dokładnie w tych, dla których pojazd jest jedynym oknem na świat.
Gospodarka

Szykują się drastyczne podwyżki cen prądu – eksperci policzyli, o ile wyższe będą rachunki

opublikowano:
Licznik prądu, to urządzenie, którego z każdym rokiem rządów Tuska Polacy nienawidzą coraz bardziej
Licznik prądu, to urządzenie, którego z każdym rokiem rządów Tuska Polacy nienawidzą coraz bardziej (fot. shutterstock)
Polskie rodziny muszą przygotować się na kolejny drenaż domowych budżetów. Jak wynika z najnowszych analiz rynkowych, rachunki za energię elektryczną w taryfie dla gospodarstw domowych mogą wkrótce wzrosnąć nawet o 19 procent. W praktyce oznacza to setki złotych mniej w kieszeniach zwykłych obywateli. Czy to bezpośredni skutek uległej polityki rządu wobec unijnego dyktatu klimatycznego?
Gospodarka

Unijne „prawo do naprawy” to fikcja? Wymiana części wciąż droższa niż nowy sprzęt

opublikowano:
Grafika pokazuje problem unijnego prawa do naprawy elektroniki – pomiędzy obietnicą łatwiejszego serwisowania urządzeń a rzeczywistością wysokich kosztów części zamiennych, drogich napraw i rosnącej liczby elektroodpadów.
Unijne prawo do naprawy kontra rzeczywistość: droższa naprawa i rosnące elektrośmieci (graf. AI)
Wielkie obietnice o tanim serwisowaniu i końcu ery elektrośmieci pozostały na papierze. Choć unijna dyrektywa o prawie do naprawy obowiązuje od 31 lipca 2026 roku, konsumenci w całej Europie nadal stają przed tym samym dylematem: serwis zepsutego urządzenia bywa droższy niż zakup nowego w sklepie. Zamiast rewolucji mamy zaporowe ceny podzespołów, drogie usługi i przepisy pełne luk prawnych.
Gospodarka

Polski giganty informatyczny zwalnia 200 osób. Powód? Jest sztuczna inteligencja

opublikowano:
Booksy jest chętnie używane przez Polaków do umawiania wizyt m.in. w salonach fryzjerskich
Booksy jest chętnie używane przez Polaków do umawiania wizyt m.in. w salonach fryzjerskich (Fot. Pixabay)
Booksy, założona przez Polaków globalna firma technologiczna, przeprowadzi dużą redukcję zatrudnienia. Pracę ma stracić około 20 proc. pracowników, czyli blisko 200 osób. Zarząd spółki tłumaczy, że zmiany są związane z rozwojem sztucznej inteligencji i koniecznością dostosowania organizacji do nowych warunków technologicznych.