Gospodarka

Tej klątwy bali się ekonomiści! Wygląda na to, że czarny scenariusz właśnie się zaczyna

opublikowano:
W Warszawie aktualnie nie ma sensu stawiać nowych biurowców, popyt na rynku wyraźnie wyhamował
W Warszawie aktualnie nie ma sensu stawiać nowych biurowców, popyt na rynku wyraźnie wyhamował (Fot. Fratria)
Jeszcze niedawno Warszawa świętowała spektakularne inwestycje. Symboliczny moment przyszedł wraz z oddaniem do użytku Varso Tower – mierzącego 310 metrów do szczytu iglicy, najwyższego budynku w całej Unii Europejskiej. Drapacz chmur stał się znakiem ambicji, siły rynku i gospodarczego rozpędu. Dziś jednak najnowsze dane pokazują zupełnie inny obraz.

Z raportu Deloitte wynika, że stołeczny rynek biurowy jest już nasycony. Na koniec 2025 r. zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej wyniosły 6,23 mln mkw., a wolumen… spadł o 1 proc. rok do roku. Powód? Celowe wyburzenia starszych budynków oraz wyłączanie ich z rynku.

W 2025 r. z użytkowania wycofano ponad 140 tys. mkw. powierzchni biurowej. Część obiektów zmieni funkcję, inne zostaną po prostu zburzone. Dotyczy to głównie budynków sprzed 2000 roku – energochłonnych, trudnych do modernizacji, nieatrakcyjnych dla najemców.

Mniej budowy, więcej selekcji

Nowych inwestycji jest niewiele. W ubiegłym roku wydano zaledwie cztery pozwolenia na budowę biurowców w stolicy Polski, a aktywność deweloperów pozostaje ograniczona z powodu niepewności popytu – szczególnie w kontekście najmu długoterminowego. Nowa podaż wyniosła tylko ok. 80 tys. mkw., o 15 proc. mniej niż rok wcześniej.

Co powstaje? Przede wszystkim projekty najwyższej klasy, w ścisłym centrum – na Woli i w Śródmieściu. Ponad 85 proc. realizowanej powierzchni koncentruje się w centralnych lokalizacjach. Peryferia? Tam od lat nie wydaje się nawet pozwoleń na nowe biurowce.

Póki co eksperci dość ostrożnie mówią o „etapie dojrzałości rynku” i selektywnym podejściu inwestorów. W praktyce oznacza to jedno: buduje się tylko tam, gdzie jest pewność najemcy i najwyższy standard.

Od biur do mieszkań

Coraz częściej analizowanym scenariuszem jest konwersja biurowców na mieszkania. W 2025 roku wydano co najmniej trzy decyzje umożliwiające taką zmianę funkcji. W wielu przypadkach bardziej opłaca się przebudować biuro na apartamentowiec niż utrzymywać pustą powierzchnię. To wyraźny sygnał, że potrzeby rynku się zmieniły.

Czy to właśnie „klątwa biurowców”?

Ekonomiści od lat przypominają o zjawisku znanym jako „skyscraper curse” – przekonaniu, że rekordowe wieżowce często powstają w szczycie koniunktury, tuż przed spowolnieniem. Gdy kapitał jest tani, a ambicje ogromne, rosną najwyższe budynki. Potem przychodzi weryfikacja.

Czy Warszawę dopada właśnie taka „klątwa”? Fakty są takie: rynek jest nasycony, popyt ostrożny, starsze biurowce znikają z mapy miasta. Zamiast ekspansji – selekcja. Zamiast rozmachu – racjonalizacja.

310-metrowy Varso Tower pozostanie symbolem epoki wielkich ambicji. Pytanie tylko, czy nie był też jej zwieńczeniem.

Skąd się wzięła "klątwa biurowców"?

„Klątwa biurowców” to potoczne określenie (raczej publicystyczne niż naukowe) zjawiska, według którego budowa rekordowo wysokich, prestiżowych wieżowców często zbiega się w czasie z nadchodzącym kryzysem gospodarczym. Najbardziej znana wersja tej teorii to tzw. „skyscraper curse” opisana przez ekonomistę Andrew Lawrence’a w 1999 r. Zauważył on, że:

  • Empire State Building powstał w czasie Wielkiego Kryzysu,
  • Petronas Towers ukończono tuż przed azjatyckim kryzysem finansowym,
  • Burj Khalifa otwarto w czasie globalnego kryzysu finansowego 2008–2009.

Interpretacja jest taka: kiedy gospodarka jest przegrzana, kapitał jest tani, a ambicje – ogromne, inwestorzy podejmują najbardziej spektakularne i ryzykowne projekty. Rekordowy wieżowiec staje się symbolem szczytu boomu… po którym przychodzi załamanie.

Oczywiście to bardziej ciekawa korelacja niż twarde prawo ekonomii – ale w debacie publicznej „klątwa biurowców” bywa przywoływana jako sygnał ostrzegawczy przed nadmiernym optymizmem i bańką inwestycyjną. W czasie gdy budowano w Warszawie Varso Tower sprawa słynnej "klątwy" było nader często przywoływana, a dziś okazuje się, że zawierała w sobie niestety całkiem sporo prawdy. 

źr. wPolsce24 za PAP

Gospodarka

Czarnek pokazuje, jakim chce być premierem. Jest projekt ustawy, który ma obniżyć ceny beznzyny!

opublikowano:
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę
Przemysław Czarnek chce obniżenia VAT na benzynę (fot. wPolsce24)
Podczas porannej konferencji na jednej ze stacji paliw, były minister edukacji Przemysław Czarnek ostro skrytykował obecną władzę za bierność wobec rosnących cen i braku poczucia bezpieczeństwa Polaków. Złożył również konkretną propozycję: czasowe obniżenie podatku VAT i akcyzy na paliwa.
Gospodarka

Kierowcy odczują to w portfelach. Czeka nas drastyczna podwyżka cen paliw

opublikowano:
Ekspert prognozuje znaczącą podwyżkę cen paliw, zwłaszcza oleju napędowego
(fot. ilustracyjna Pixabay)
Polskie rafinerie opublikują jutro nowe cenniki. Portal Money.pl ostrzega, że najprawdopodobniej czeka nas drastyczna podwyżka cen.
Polska

Skandal w stolicy: Prawie milion złotych na tęczę LGBT, podczas gdy znikają harcerskie krzyże!

opublikowano:
Tęczowy Rafał przywraca tęczę na Placu Zbawiciela
Tęczowy Rafał przywraca tęczę na Placu Zbawiciela (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Zamiast spokoju i inwestycji dla wszystkich, czekają nas kolejne ideologiczne wojny. Na plac Zbawiciela w Warszawie ma powrócić kontrowersyjna tęcza, która pochłonie gigantyczną kwotę 700 000 złotych z kieszeni podatników. W czasie, gdy w niemal każdej sferze – w tym chociażby w niedofinansowanych szpitalach – brakuje środków, środki z budżetu obywatelskiego wydawane są na instalację będącą symbolem ideologii LGBT.
Gospodarka

„Tusk to bankrut”. Szokujące dane o deficycie

opublikowano:
AWIK9260 Tusk ok
Rząd premiera Donalda Tuska idzie na rekord - deficyt finansów publicznych zaledwie po 60 dniach tego roku wynosi już 48,5 miliarda złotych.
Gospodarka

W końcu jest szansa na obniżki cen paliwa. Tusk skopiował rozwiązania PiS

opublikowano:
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka?
Tusk ogłasza obniżenie cen paliwa. Spóźniona reakcja i próba wyciszenia skandalu z Kłodzka? (fot. wPolsce24)
28 marca minie dokładnie miesiąc, odkąd USA i Izrael rozpoczęły zmasowany atak na Iran, co przełożyło się na wzrost cen ropy na światowych giełdach, a tym samym wzrosty cen na stacjach benzynowych. Dokładnie tyle samo czasu zajęło Donaldowi Tuskowi i jego ministrom podjęcie działań, żeby opanować ten drastyczny wzrost. Co ciekawe, rozwiązania miał gotowe, bo 4 lata wcześniej te same mechanizmy wprowadził rząd Mateusza Morawieckiego.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24: poseł KO przyniósł do Sejmu ustawę napisaną przez lobbystów. Padło zaskakujące wyznanie

opublikowano:
Zrzut ekranu (289)
Podczas prac nad regulacjami dotyczącymi rynku aptecznego padły zaskakujące słowa. Poseł Koalicji Obywatelskiej Jerzy Meysztowicz przyznał, że projekt przepisów, który przedstawił w Sejmie, nie jest jego autorstwa.