Nagły zwrot akcji w Brukseli. Dawno nie było takiego zamieszania z umową Mercosur

O tym, że dzisiaj planowane jest pospieszne głosowanie w sprawie klauzul, informowała dziennikarka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon. Ale potem unijny dyplomata poinformował ją, że sprawa zostaje odłożona. Na początku stycznia zajmie się nią już nowa, cypryjska prezydencja. Duńczycy się poddali, chociaż początkowo mocno sprawę forsowali.
Jak pisze PAP na przesunięcie decyzji naciskały m. in. polskie organizacje rolnicze.
Spór o klauzule zabezpieczające
To już drugi raz, gdy przesunięto głosowanie w sprawie klauzul. Pierwszy raz stało się to w miniony w piątek w wyniku starań głównie Włoch i Francji, które uznały, że klauzule są niewystarczające.
Duńczycy nie mieli większości na te klauzule ochronne - powiedział RMF FM dyplomata. A z tego można wnosić, że Włochy wciąż są w grupie krajów blokujących. Stanowisko Rzymu jest tu kluczowe, bo bez poparcia Włoch nie ma mniejszości blokującej.
Czy Ursuli von der Leyen uda się podpisać porozumienie?
Unia planuje podpisać porozumienie handlowe z blokiem Mercosur 12 stycznia. Pierwotnie przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen chciała podpisać je 20 grudnia, ale sprzeciwiła się temu część państw członkowskich, w tym Włochy, których premier Giorgia Meloni zażądała dodatkowych gwarancji dla sektora rolnego.
W piątek, po szczycie UE w Brukseli, także premier Donald Tusk zapewniał polskich dziennikarzy, że podtrzyma negatywne stanowisko wobec umowy. Dodał, że przesunięcie podpisania porozumienia na styczeń da Komisji czas na opracowanie dodatkowych zabezpieczeń.
Umowa z blokiem krajów Mercosur, w skład którego wchodzą Argentyna, Brazylia, Paragwaj, Boliwia i Urugwaj, ustanowi preferencje celne dla niektórych produktów rolnych z tych państw, takich jak wołowina, drób, nabiał, cukier i etanol. W zamian za to rynki tych krajów otworzą się na europejski, przede wszystkim niemiecki, przemysł.
źr. wPolsce24 za RMF FM/PAP











