Gospodarka

Ukraińcy boją się polskich serów. Jak oni sprzedają do nas, to dobrze, a jak my do nich, to źle

opublikowano:
Polskie sery nie podobają się ukraińskim producentom. Kobieta przy kasie patrzy na jedzenie w lodówce
Polskie sery nie podobają się ukraińskim producentom (fot. Katarzyna Ledwon/ Shutterstock)
W ostatnich dniach znów rozgorzała debata wokół ukraińsko-polskiego sporu handlowego o sery i inne produkty rolno-spożywcze. Choć część mediów przedstawia to jako „test dojrzałości relacji handlowych”, dla polskich producentów i rolników to realny problem. Dane jasno pokazują, że import produktów z Ukrainy rośnie i zagraża rynkowi krajowemu, mimo że Polska jest jednym z głównych eksporterów żywności w regionie. Okazuje się jednak, że to działa w obie strony.

Polskie sery i rolnicy pod presją

Związek Przedsiębiorstw Mleczarskich Ukrainy informuje w alarmistycznym tonie, że udział importowanych serów na rynku ukraińskim wzrósł z 38% do aż 45% w 2025 roku i nadal rośnie. Oznacza to, że ukraińskie przetwórstwo coraz chętniej wykorzystuje tańsze produkty z Polski i z innych krajów UE – co dla miejscowych producentów stanowi ogromną presję konkurencyjną. Ukraińcy powoli zaczynają dostrzegać problem, którego nie widzieli, gdy wysyłali swoje produkty spożywcze i rolne do Polski. 

A przecież polscy mleczarze i rolnicy od dawna sygnalizują, że otwarcie rynku i liberalne zasady handlu w ramach UE powodują napływ produktów, które podcinają lokalną produkcję. Tani import odbiera naszym producentom klientów, zmusza ich do obniżania cen i zagraża utrzymaniu wielu gospodarstw mleczarskich i serowarskich, stąd poszukiwanie rynków zbytu za granicą. 

Polska – eksporter, ale i obrońca rynku

Trzeba przypomnieć, że Polska nie jest krajem uzależnionym od importu żywności – wręcz przeciwnie. W 2023 roku wartość eksportu polskich produktów rolno-spożywczych przekroczyła 51 mld euro, przy czym znaczący udział w tej wartości mają produkty mleczarskie.

Polska żywność cieszy się uznaniem w wielu krajach UE i poza nią, a produkty takie jak mięso, pieczywo czy właśnie sery są eksportowane do licznych odbiorców. 

Chociaż eksport do Ukrainy wciąż się rozwija (wartość przekracza 1 mld euro), zauważalna jest asymetria w handlu – to Ukraina eksportuje znaczne ilości produktów do Polski, które mogą osłabiać naszą produkcję rolną. 

Problemy jakości i bezpieczeństwa żywności

To nie wszystko. Jak informował portal money.pl, kontrole jakości wykazują, że importowane z Ukrainy partie produktów rolno-spożywczych często nie spełniają wymogów – wiele z nich zawierało szkodniki, pleśń lub było nieprawidłowo oznakowane, co skutkowało zakazem wprowadzenia ich do obrotu na terenie Polski.

Dla polskich konsumentów i producentów to sygnał, że kwestia importu zza wschodniej granicy to nie tylko walka konkurencyjna, ale także wyzwanie w zakresie bezpieczeństwa żywnościowego i jakości produktów dostępnych w sklepach.

Rolnicy biją na alarm

Protesty polskich rolników w ostatnich latach pokazały, jak poważne są obawy społeczności branżowej. Blokady granic, blokady dróg, a nawet akcje rolników, którzy wysypywali zboże na jezdnie – wszystko to świadczy o skali niezadowolenia związanej z polityką handlową UE i dopuszczaniem tanich ukraińskich produktów na rynek UE, często kosztem rodzimych gospodarstw i przetwórców. 

Czy rząd naprawdę stoi po stronie polskich producentów?

Choć rząd i ministerstwo rolnictwa deklarują dialog z partnerami ukraińskimi oraz chęć rozwiązania spornych kwestii, wiele środowisk rolniczych ocenia te działania jako niewystarczające. Negocjacje i rozmowy, choć ważne, muszą iść w parze z ochroną interesów polskich producentów przed zalewem taniego importu, który dziś niszczy lokalne rynki.

Podsumowanie

Spór o sery i inne produkty rolno-spożywcze między Polską a Ukrainą to o wiele więcej niż kwestia bilateralna – to poważne wyzwanie dla polskiego sektora rolno-spożywczego, który zasługuje na realne wsparcie i ochronę rynku.

Należy pamiętać, że polski rolnik pracuje na jakość, bezpieczeństwo i tradycję, a nadmierny napływ tańszych produktów zza wschodniej granicy może to wszystko podważać.

Polska powinna konsekwentnie bronić swoich interesów, a nie stawać się bezwolnym rynkiem docelowym dla importu, który okazuje się korzystny jedynie dla stron trzecich, a nie dla rodzimych producentów mleka i sera. Stąd rozumiejąc ukraińskie obawy, pamiętać jednak powinniśmy przede wszystkim o naszych wytwórcach.

źr. wPolsce24 za money.pl, portalspozywczy.pl

Gospodarka

Masz to auto? Wadliwa śruba grozi wypadkiem. Prawie 3 miliony VW i Audi pod lupą

opublikowano:
Volkswagen i Audi zbliżenia emblematów oraz uszkodzony element układu kierowniczego symbolizujący potencjalną awarię mocowania przekładni kierowniczej
Prawie 3 miliony aut Volkswagena i Audi pod lupą niemieckiego urzędu KBA z powodu możliwej wady układu kierowniczego (fot. Fratria/graf. AI)
Poważne problemy techniczne u niemieckiego giganta motoryzacyjnego. Federalny Urząd ds. Ruchu Drogowego w Niemczech (KBA) prowadzi dochodzenie w sprawie potencjalnie wadliwego połączenia śrubowego w układzie kierowniczym. Sprawa może dotyczyć nawet 2,86 miliona samochodów marek Volkswagen i Audi na całym świecie. Pęknięcie skorodowanej śruby grozi utratą panowania nad pojazdem.
Gospodarka

Wydaliśmy 402 mln euro na żywność z Mercosur. Polskę zalewa fala żywności z Ameryki Południowej

opublikowano:
Mięso w sklepie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Od 1 maja 2026 roku tymczasowo obowiązuje umowa handlowa między Unią Europejską a krajami Mercosur. Do Polski trafiła już żywność o wartości ponad 402 mln euro, czyli prawie 1,8 mld zł. Oto jak w praktyce wygląda napływ artykułów rolno-spożywczych z Ameryki Południowej i co oznacza on dla polskich rolników.
Gospodarka

Koniec zakazu handlu w niedziele? Nieoczekiwany zwrot. Tego nikt się nie spodziewał

opublikowano:
Supermarkety otwarte w niedziele?
Supermarkety otwarte w niedziele? (fot. Schutterstock/ Erman Gunes)
Jedna z wielu niezrealizowanych przez Donalda Tuska obietnic wraca do resortu pracy z najmniej spodziewanej strony. Tym razem za pomysłem zakupów przez siedem dni w tygodniu opowiadają się tym nie konsumenci, właściciele sieci handlowych czy organizacje przedsiębiorców, lecz... sami pracownicy zrzeszeni w związku zawodowym. Mają jednak bardzo konkretne warunki.
Gospodarka

Wydajesz więcej niż zarabiasz? Urzędnicy nakładają drastyczny podatek

opublikowano:
Pieniądze leżące na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polscy urzędnicy skarbowi coraz wnikliwiej prześwietlają wydatki obywateli. Pod lupę trafiają nie tylko milionerzy, ale i zwykli podatnicy, którzy kupują auta czy mieszkania bez pokrycia w oficjalnych dochodach. Brak wiarygodnego wytłumaczenia źródła pochodzenia pieniędzy oznacza konieczność zapłaty drastycznego, 75-procentowego podatku sankcyjnego.
Gospodarka

Bruksela w defensywie. Chińskie hybrydy zalały rynek UE po nałożeniu ceł na elektryki

opublikowano:
ue bruksela
Wojna celna wchodzi w nową fazę. Chińskie hybrydy zagrożeniem dla europejskich gigantów (fot. A.Skwarczynski/Fratria)
Władze Unii Europejskiej oraz czołowi gracze sektora motoryzacyjnego z niepokojem obserwują najnowsze statystyki sprzedaży aut. Po tym, jak w 2024 roku Bruksela nałożyła cła antysubsydyjne na w pełni elektryczne pojazdy z Państwa Środka, chińscy producenci znaleźli inną furtkę do europejskiego rynku: samochody hybrydowe. Skala wzrostu jest bezprecedensowa – w 2022 roku w całej UE sprzedano zaledwie 659 klasycznych chińskich hybryd, podczas gdy w ciągu zaledwie pierwszych siedmiu miesięcy tego roku liczba ta poszybowała aż do 160 662 sztuk.
Polska

Akcja gaśnicza i natychmiastowe wejście służb. Pożar stacji Starlink na Mazowszu - sprawę bada kontrwywiad

opublikowano:
mid-26924260
olicja blokuje drogę w okolicy miejsca pożaru instalacji antenowej firmy teleinformatycznej w Woli Krobowskiej, 24 bm. Do pożaru obudowy skrzynki zasilającej na terenie naziemnej stacji bazowej satelitarnej łączności Starlink doszło 23.09. wieczorem (fot. PAP/Albert Zawada)
Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego, policja oraz prokuratura prowadzą intensywne śledztwo w sprawie pożaru stacji bazowej systemu Starlink w miejscowości Wola Krobowska niedaleko Grójca. Obiekt stanowi kluczowy element infrastruktury krytycznej, zapewniającej stabilną łączność satelitarną dla Ukrainy, w tym bezpośrednie wsparcie telekomunikacyjne dla tamtejszej armii. Wśród weryfikowanych hipotez śledczy priorytetowo traktują wersję o celowej dywersji.