Gospodarka

Twoja emerytura może zniknąć. ZUS ma do tego prawo

opublikowano:
Budynek ZUS
ZUS (fot.Fratria)
System emerytalny miał chronić przyszłość Polaków, a tymczasem coraz więcej osób dowiaduje się, że lata regularnego opłacania składek nie dają żadnej gwarancji. Kontrowersyjne interpretacje przepisów sprawiają, że pieniądze wpłacane do ZUS mogą bezpowrotnie zniknąć, a skala problemu okazuje się być zaskakująco duża.

Jak działa system emerytalny w Polsce?

Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest kluczową instytucją realizującą zadania państwa w zakresie ubezpieczeń społecznych. Do jego obowiązków należy gromadzenie składek oraz wypłata świadczeń emerytalnych i rentowych.

Polski system opiera się na zasadzie zdefiniowanej składki, co oznacza, że wysokość przyszłej emerytury zależy od zgromadzonego kapitału oraz przewidywanej długości życia w momencie zakończenia aktywności zawodowej. Wiek emerytalny wynosi obecnie 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn.

Składki emerytalne są odprowadzane regularnie - przez pracodawców lub osoby prowadzące działalność gospodarczą. Środki te podlegają waloryzacji, której celem jest zachowanie ich realnej wartości w dłuższym okresie. Z punktu widzenia ubezpieczonych system ma charakter ewidencyjny i opiera się na obowiązujących przepisach prawa, których interpretacja leży po stronie instytucji państwowych.

Sporne decyzje ZUS

W ostatnich latach uwagę opinii publicznej zwróciły decyzje, w których ZUS zakwestionował podleganie ubezpieczeniom społecznym przez osoby zatrudnione we własnych spółkach. W takich przypadkach instytucja uznaje, że umowa o pracę nie spełniała kryteriów stosunku pracy, co skutkuje cofnięciem ubezpieczenia nawet za wiele lat wstecz.

Przykładem jest sprawa księgowej, która przez niemal dwie dekady opłacała składki z tytułu zatrudnienia w spółce, w której posiadała większościowe udziały. Mimo wcześniejszego przyjmowania składek i potwierdzania ich poprawności, po latach wydano decyzję o niepodleganiu ubezpieczeniom społecznym. Tego typu rozstrzygnięcia prowadzą do wykreślenia długich okresów składkowych i mogą mieć istotny wpływ na przyszłe świadczenia emerytalne.

Z danych przywoływanych przez media wynika, że w ostatnich latach wydano blisko dwa tysiące podobnych decyzji, a kwoty objęte sprawami sięgają od kilkudziesięciu tysięcy do nawet miliona złotych.

Resort pracy zapowiada doprecyzowanie przepisów, tak aby osoby objęte takimi decyzjami były informowane o nadpłatach i miały możliwość ubiegania się o ich zwrot w ustawowym terminie.

Źr.wPolsce24 za Biznesinfo

 

Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.
Gospodarka

Polski producent odbija zakład z rąk niemieckiego giganta i wznawia produkcję

opublikowano:
swit
Kolejny zagraniczny moloch ustępuje Polakom. Po Colgate-Palmolive ŚWIT przejmuje fabrykę Henkla (fot. Grupa ŚWIT)
Spektakularny sukces polskiego kapitału i ratunek dla śląskiego przemysłu. Rodzima Grupa ŚWIT sfinalizowała przejęcie raciborskiej fabryki od niemieckiego koncernu Henkel. Zakład, który zagraniczny moloch spisał na straty i zamierzał zamknąć, wraca w polskie ręce. Nasi przedsiębiorcy zapowiadają wznowienie produkcji proszków do prania już w 2027 roku.
Gospodarka

Ceny na Wszystkich Świętych 2026: Za pamięć o bliskich zapłacimy więcej niż przed rokiem

opublikowano:
Ceny zniczy na polskich cmentarzach coraz wyższe
Ceny zniczy na polskich cmentarzach coraz wyższe (fot. shutterstock)
Listopadowa zaduma i pielęgnowanie pamięci o zmarłych to dla milionów Polaków jeden z najważniejszych momentów w roku. W 2026 roku narodowa tradycja odwiedzania grobów po raz kolejny zderza się jednak z twardymi realiami ekonomicznymi. Choć rządowa propaganda próbuje zaklinać rzeczywistość opowieściami o stabilizacji, portfele obywateli przed cmentarnymi bramami mówią zupełnie co innego: przygotowanie grobów pochłonie w tym sezonie znacznie większe kwoty niż dwanaście miesięcy temu.
Gospodarka

Potężny atak hakerów na największą giełdę na świecie. Miliardy z kryptowalut popłynęły do Korei Północnej

opublikowano:
Lotnisko w Korei Południowej
fot. PAP/EPA/YONHAP SOUTH)
Największa giełda kryptowalut na świecie padła ofiarą potężnego cyberataku, a wszelkie poszlaki i tropy analityków prowadzą wprost do jednego z najbardziej zbrodniczych i odizolowanych reżimów globu – komunistycznej Korei Północnej. W ręce Kima mogły trafić miliardy dolarów.