To koniec niedzieli niehandlowych? Niemcy już się zacierają ręce

Niemcy luzują przepisy
Nowe regulacje obejmują przede wszystkim północne landy Niemiec. W niedziele będą mogły działać sklepy m.in. w popularnych kurortach nad Morzem Północnym i Bałtykiem – takich jak Sylt, Amrum czy w regionach wokół Rostocku. Sklepy będą mogły być otwarte maksymalnie przez sześć godzin, zwykle między 11:00 a 19:00.
Przepisy obowiązują głównie w sezonie turystycznym – od połowy marca do końca października – a także w okresie świąteczno-noworocznym. Celem zmian jest zwiększenie atrakcyjności regionów turystycznych i pobudzenie lokalnej gospodarki.
Związki zawodowe protestują
Nie wszystkim jednak nowe przepisy się podobają. Związek zawodowy Verdi krytykuje zmiany, twierdząc, że oznaczają one dodatkowe obciążenie dla pracowników handlu i mogą negatywnie wpływać na życie rodzinne zatrudnionych.
Mimo sprzeciwu związków władze wielu regionów uznały, że elastyczne podejście do handlu w niedziele jest korzystne dla gospodarki i turystyki.
Kiedy uderzą i w polskich pracowników?
W Polsce sytuacja wygląda zupełnie inaczej. Obowiązuje zakaz handlu w niedziele – w całym 2026 roku przewidziano osiem niedziel handlowych, głównie w okresach przedświątecznych.
W większość niedziel sklepy i galerie handlowe pozostają zamknięte, a zakupy można zrobić tylko w nielicznych punktach, takich jak stacje benzynowe, apteki czy małe sklepy prowadzone osobiście przez właściciela. W obecnej koalicji rządzącej jest jednak wielu posłów, którzy lobbują za zniesieniem zakazu, jak choćby Ryszard Petru. Dla nich decyzja naszych zachodnich sąsiadów będzie kolejnym argumentem, by podnieść ten temat.
Czy rząd zdecyduje się na zmiany?
Temat niedziel handlowych wraca w Polsce regularnie. Według badań opinii publicznej społeczeństwo jest podzielone – część Polaków chciałaby powrotu większej liczby niedziel handlowych, inni bronią obecnych przepisów.
Jednocześnie w Sejmie pojawiają się projekty zmian, które zakładają np. dwie niedziele handlowe w miesiącu. Na razie jednak prace legislacyjne są na wczesnym etapie i nie wiadomo, czy rząd zdecyduje się na realną liberalizację przepisów.
Coraz więcej pytań
Decyzje podejmowane w Niemczech pokazują, że nawet kraje z tradycyjnie restrykcyjnymi przepisami zaczynają uderzać w warunki zatrudnienia pracowników handlu.
Dlatego coraz częściej pojawia się pytanie: czy polski rząd, który tak zapatrzony jest za naszą zachodnią granicę zdecyduje się na podobny krok?
źr. wPolsce24 za bild.de











