Tak źle nie było od lat. Rekordowe bezrobocie

Jak wskazali analitycy Bank Pekao na swoim profilu w serwisie X, stopa bezrobocia w lutym wzrosła do 6,1 proc., podczas gdy w styczniu wynosiła 6,0 proc..
Najsłabszy luty od 2013 roku
Choć sam wzrost nie był zaskoczeniem dla ekonomistów, znacznie gorzej wyglądają szczegóły danych.
Według analityków liczba osób bezrobotnych zwiększyła się o 22 tysiące miesiąc do miesiąca. To wynik, który – jak podkreślają eksperci – oznacza najsłabszy luty na rynku pracy od 2013 roku.
Tego typu dane mogą sugerować, że po okresie względnej stabilizacji rynek pracy zaczyna stopniowo hamować. W wielu branżach firmy ostrożniej podchodzą do zatrudniania nowych pracowników, a część przedsiębiorstw zaczyna szukać oszczędności.
Rynek pracodawcy zamiast rynku pracownika?
Analitycy wskazują również na wyraźny kierunek zmian w najbliższych latach. Jeszcze niedawno mówiło się o tzw. „rynku pracownika”, gdy to pracownicy mogli dyktować warunki i łatwo zmieniać pracę.
Teraz jednak coraz częściej pojawia się inna prognoza – powrót do rynku pracodawcy.
Oznacza to sytuację, w której to firmy mają większy wybór kandydatów, a pracownicy muszą mocniej walczyć o zatrudnienie. Jeśli obecny trend się utrzyma, taki scenariusz może stać się rzeczywistością już w 2026 roku.
Czy to początek większego problemu?
Na razie wzrost bezrobocia jest niewielki, jednak ekonomiści zwracają uwagę, że ważny jest kierunek zmian. Nawet niewielkie pogorszenie danych w kilku kolejnych miesiącach może być sygnałem, że gospodarka zaczyna wyraźniej zwalniać.
Jeśli liczba osób bez pracy będzie dalej rosnąć, może to oznaczać poważniejsze wyzwania dla rynku pracy w najbliższych latach – zarówno dla pracowników, jak i dla całej polskiej gospodarki.
źr. wPolsce24 za x.com/Analizy Pekao











