Bezrobocie w Polsce rośnie najmocniej w UE. Wzrost o niemal 40 procent! Pracodawcy wolą Ukraińców i Białorusinów zamiast młodych Polaków

Alarmujące dane
Stopa bezrobocia wśród osób do 25 lat w Polsce sięgnęła 12,6 proc. w 2025 r., z najwyższym wzrostem w UE według Eurostatu. "Gazeta Wyborcza" opisuje liczne przykłady - z wielu branż - które pokazują, że w Krakowie absolwenci studiów szukają pracy miesiącami.
W wielu relacjach przewija się wątek dużych wymagań i bardzo niskich pensji, które są oferowane młodym ludziom. Za kwoty ok. 4 tysięcy złotych, w tak dużym mieście jak Kraków nie sposób się utrzymać, co powoduje, że ogromna liczba ogłoszeń jest odrzucana na starcie.
Co gorsza, prognozy wskazują na dalszy wzrost bezrobocia wśród osób wchodzących na rynek pracy po studiach.
Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy, wypowiadając się dla GW tłumaczy, iż obecny rynek pracy "przypomina sytuację z 2003 roku, kiedy bezrobocie wśród młodych Polaków osiągnęło rekordowe 46,5 procent".
- Choć Polska jest dziś w zupełnie innej sytuacji gospodarczej i demograficznej, jego zdaniem wyzwania, przed którymi staniemy, mogą być podobne - precyzuje autorka tekstu..
Główne przyczyny wzrostu?
Rynek pracy dla młodych w Polsce dynamicznie się zmienia. Bezrobocie wśród osób do 25 lat wzrosło z ok. 10,6 proc. w 2024 r. do 13,5 proc. w 2025 r., co jest najwyższym wzrostem w UE.
Liczba ogłoszeń na stanowiska dla młodych ludzi maleje, a doświadczenie staje się wymogiem już na starcie kariery. Nie pomagają automatyzacja i spowolnienie gospodarcze w niektórych branżach, które eliminują zapotrzebowanie na proste prace, wcześniej idealne dla początkujących.
Dodatkowo, problemy pogłębiają dwa zjawiska, o których eksperci mówią od lat. Z jednej strony to niedopasowanie edukacji do rynku pracy, z drugiej geopolityka i spowolnienie zmniejszają zapotrzebowanie na proste prace, które wcześniej z reguły wykonywały młode osoby.
Ich miejsca pracy dziś zajmują głównie Ukraińcy i Białorusini, którzy wypełniają luki w prostych zajęciach. Według statystyk ten problem dotyczy głównie prac w wielu dziedzinach. W usługach, budownictwie, produkcji i transporcie pracodawcy chętniej sięgają po cudzoziemców, bo mogą liczyć na ulgi, a migranci mają często doświadczenie i niskie wymagania płacowe. To dlatego firmy preferują ich nad młodymi bez praktyki.
Porady dla młodych
Pomimo tych negatywnych danych z rynku kluczowe jest to, aby się nie poddawać już na starcie. Jak zatem rozpocząć szukanie pracy po szkole? Jeśli nie mamy pomysłu na konkretne zajęcie, to dobrym pomysłem na start jest rejestracja w Urzędzie Pracy, w którym otrzyma się indywidualne poradnictwo zawodowe. Eksperci rynku pracy doradzają uczestniczenie w darmowych kursach on-line (programowanie, angielski) i budowanie tzw. "networkingu" już na studiach.
Wciąż popularną opcją jest wolontariat lub freelancing jako swoisty "most" do etatu.
To nie jest idealna opcja, ale pozwala unikać bierności bez popadania w zły nastrój i depresję. Wielu fachowców od rynku pracy sugeruje także, by budować doświadczenie krótkoterminowymi zajęciami, których można szukać równolegle do stałej pracy.
źr. wPolsce24 za Business Insider/Gazeta Wyborcza











