Gospodarka

Padł historyczny rekord. Tak drogo jeszcze nie było! Szokujące ceny paliw na stacjach

opublikowano:
Dystrybutor oleju napędowego na stacji paliw – ceny diesla w Polsce osiągają rekordowe poziomy
Stacje paliw (fot.Fratria/Andrzej Wiktor)
Ceny paliw w Polsce gwałtownie przyspieszyły i biją kolejne rekordy. Diesel osiągnął najwyższy poziom w historii pomiarów, a analitycy ostrzegają, że bez uspokojenia sytuacji międzynarodowej kierowców mogą czekać jeszcze trudniejsze tygodnie.

Z najnowszych danych zebranych przez serwis e-petrol.pl wynika, że średnia cena litra oleju napędowego wzrosła w ciągu zaledwie tygodnia aż o 93 grosze. Diesel kosztuje dziś przeciętnie 8,69 zł za litr, co oznacza najwyższy poziom od początku prowadzenia analiz. Nawet po wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie ceny nie były tak wysokie, jak obecnie.

Podwyżki nie ominęły także kierowców aut benzynowych. Benzyna E10 zdrożała o 35 groszy i kosztuje średnio 7,14 zł za litr. W górę poszedł również autogaz - litr LPG to dziś przeciętnie 3,64 zł, czyli o 32 grosze więcej niż jeszcze w połowie miesiąca. Analitycy podkreślają, że skala wzrostów jest odczuwalna niemal z dnia na dzień.

Różnice regionalne pozostają wyraźne. Najtańszą benzynę można znaleźć w województwie łódzkim, gdzie litr kosztuje około 7,04 zł. Z kolei diesel najmniej kosztuje na Podlasiu i Lubelszczyźnie – średnio 8,64 zł za litr. W przypadku gazu najkorzystniej wypada Wielkopolska, gdzie jego cena oscyluje wokół 3,57 zł.

Gdzie paliwo jest najdroższe?

Kierowcy będą musieli z kolei zapłacić najwięcej w województwach świętokrzyskich i lubelskim, jeśli chodzi o benzynę - w przypadku tego rodzaju paliwa średnia cena oscyluje w 7,29 złotych za litr. W kontekście diesla zdecydowanym liderem zestawienia najwyższych cen jest Dolny Śląsk, gdzie średnio zapłacimy 8,76. W przypadku gazu najgłębiej do portfela będą musieli sięgać mieszkańcy Mazowsza, gdzie średnia cena oscyluje w granicach 3,69 złotych za litr.

W obliczu rekordowych cen pojawiają się pytania o możliwą reakcję rządu. Minister finansów Andrzej Domański przyznał, że jednym z rozważanych scenariuszy mogłaby być czasowa obniżka stawki VAT na paliwa, choć decyzja w tej sprawie jeszcze nie zapadła. Jak zaznaczył, priorytetem pozostaje bezpieczeństwo dostaw i niedopuszczenie do braków paliwa na stacjach.

Na sytuację wpływają także wahania notowań ropy na światowych giełdach. Po chwilowych spadkach ceny surowca ponownie reagują na napięcia na Bliskim Wschodzie, mimo dyplomatycznych działań USA. Analityk XTB Michał Staniak ostrzegał na antenie RMF FM, że w czarnym scenariuszu baryłka ropy mogłaby kosztować nawet 150–200 dolarów, co przełożyłoby się na dwucyfrowe ceny paliw na stacjach. Jego zdaniem byłby to potężny cios zarówno dla konsumentów, jak i dla całej gospodarki.

źr.wPolsce24 za RMF24

Gospodarka

Złe wiadomości dla rolników. W unijnej kasie nie ma dla nich pieniędzy

opublikowano:
Protest rolników w Strasburgu
W unijnym budżecie brakuje pieniędzy dla rolników. (fot. Fratria)
Rolnicy nie mogą liczyć na automatyczne odszkodowania z unijnej kasy za straty wywołane suszą, ponieważ w budżecie Wspólnoty po prostu nie ma na to pieniędzy. Polska wraz z sześcioma innymi krajami ostro reaguje i domaga się natychmiastowej reformy unijnego systemu pomocy, ostrzegając, że wsparcie przychodzi zdecydowanie zbyt późno.
Gospodarka

To nie wysokie ceny irytują nas najbardziej. Jeden widok w sklepach doprowadza Polaków do szału

opublikowano:
Konsumenci podczas zakupów w sklepie
Co najbardziej denerwuje Polaków podczas zakupów. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Wydawać by się mogło, że w dobie wysokich cen to właśnie paragony grozy są największym zmartwieniem Polaków podczas codziennych zakupów. Najnowsze badanie firmy Cursor przynosi jednak zupełnie inne, zaskakujące wnioski. Okazuje się, że codzienna frustracja konsumentów ma zupełnie inne, prozaiczne źródło, a bałagan w alejkach sklepowych skutecznie odbiera nam ochotę na zakupy.
Gospodarka

Polacy tracą cierpliwość na stacjach paliw. Już tylko oni bronią polityki rządu

opublikowano:
Stacja benzynowa
Polacy ocenili działania rządu w sprawie cen paliw. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Większość Polaków nie ma złudzeń – walka rządu z drożyzną na stacjach paliw okazuje się nieskuteczna. Nowe badanie Opinia24 przeprowadzone na zlecenie RMF FM przynosi druzgocące dla władzy dane. Nawet zwolennicy koalicji rządzącej nie szczędzą im krytyki.
Gospodarka

„Nieudacznicy w akcji”. Po przeczytaniu tych danych zastanowisz się dwa razy przed podróżą

opublikowano:
Pociągi PKP Intercity
Szokujące dane dotyczące punktualności PKP. (fot. Fratria/ X/@AlvinGajadhur)
Polska kolej zmaga się z ogromnym kryzysem punktualności, a pasażerowie mają coraz większe powody do narzekań. Urząd Transportu Kolejowego opublikował oficjalne dane za II kwartał 2026 roku. Najgorsza sytuacja panuje w PKP Intercity, gdzie punktualność drastycznie spadła. Sprawę w ostrych słowach skomentował były minister infrastruktury Alvin Gajadhur, oskarżając kierownictwo resortu infrastruktury i spółki o nieudolność.
Gospodarka

Już ponad milion obcokrajowców w ZUS. Kolumbijczycy idą jak burza

opublikowano:
Kolumbijczycy na ulicach, to coraz częstszy widok
Kolumbijczycy na ulicach, to coraz częstszy widok (fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Rośnie liczba cudzoziemców ubezpieczonych w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych. Na koniec czerwca było ich już 1,34 mln, czyli o 8,2 proc. więcej niż rok wcześniej. Co ciekawe, najszybciej przybywa Kolumbijczyków, którzy są czwartą pod względem liczby grupą obcokrajowców ubezpieczonych w ZUS.
Gospodarka

Zrobili zakupy na Zachodzie i porównali z Polską. To, co zobaczyli w sklepach, poraża. A będzie jeszcze gorzej, jeżeli stanie na tym, czego chce Tusk

opublikowano:
Zakupy w Niemczech już są tańsze niż w Polsce
Zakupy w Niemczech już są tańsze niż w Polsce (fot. wPolsce24)
Polacy ze zdumieniem i rosnącą frustracją obserwują paragonowy szok w rodzimych sklepach. Najnowsze analizy cen towarów w Polsce i w krajach Europy Zachodniej nie pozostawiają złudzeń: nad Wisłą płacimy za wiele podstawowych produktów tyle samo, a nierzadko wręcz więcej niż mieszkańcy Francji czy Niemiec. A to wszystko przy zarobkach stanowiących zaledwie ułamek zachodnich pensji. Jednak najgorsze może być dopiero przed nami. Jeśli rząd Donalda Tuska zrealizuje swoje brukselskie ambicje i wciągnie Polskę do strefy euro, czeka nas scenariusz, który zdewastował portfele mieszkańców Słowacji, Chorwacji czy Bułgarii.