Gospodarka

Zaskakujące kulisy walki o polskie tory. Prezes PKP Intercity dostał niepokojące wiadomości z Czech

opublikowano:
Na zdjęciu widać kobietę na tle pociągu, po lewej stronie obrazki z pociągiem i agentami ABW. To ilustracja do tekstu  zarząd PKP Intercity zaalarmował służby po tym, jak prezes spółki otrzymał niepokojące wiadomości od właściciela czeskiego przewoźnika RegioJet. Według ustaleń portalu, sprawa została zgłoszona do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuratury.
(fot. Freepik/ABW)
Zarząd PKP Intercity zaalarmował służby po tym, jak prezes spółki otrzymał niepokojące wiadomości od właściciela czeskiego przewoźnika RegioJet. Według ustaleń Wirtualnej Polski, sprawa została zgłoszona do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego oraz prokuratury.

Czeski przedsiębiorca miał się kontaktować z prezesem PKP Intercity za pośrednictwem popularnego komunikatora WhatsApp. W treści wiadomości miały pojawić się sugestywne i nieformalne zwroty, które – według polskiej strony – wzbudziły zaniepokojenie i zostały uznane za naruszenie standardów biznesowych.

Sprawą zajmuje się ABW i prokuratura

PKP Intercity w odpowiedzi na pytania redakcji WP potwierdziło, że służby państwowe prowadzą postępowanie w tej sprawie. Jak podano, analizowane są treści wiadomości przesyłanych do prezesa przez właściciela RegioJet oraz okoliczności, w jakich doszło do kontaktu.

- Sprawę bada prokuratura - przekazało PKP Intercity. 

Z informacji Wirtualnej Polski wynika, że dokumentacja zgłoszona do służb obejmuje wymianę wiadomości, która mogła mieć wpływ na relacje biznesowe pomiędzy spółkami konkurującymi o dostęp do polskich torów.

RegioJet odpowiada: nie mamy sobie nic do zarzucenia

Czeski przewoźnik RegioJet w rozmowie z portalem zapewnił, że nie widzi podstaw do oskarżeń. Spółka przyznała, że właściciel RegioJet faktycznie kontaktował się z prezesem PKP Intercity, ale – jak twierdzi – miało to charakter „nieformalnej, branżowej wymiany opinii”.

- To była prywatna komunikacja, a nie próba wywierania wpływu - zaznacza RegioJet. 

Firma podkreśla, że działa zgodnie z regulacjami unijnymi i polskimi przepisami dotyczącymi otwartego dostępu do infrastruktury kolejowej.

Ostra rywalizacja o polskie tory

Według Wirtualnej Polski, cała sytuacja to efekt ostrej rywalizacji między polskim państwowym przewoźnikiem a czeskim RegioJet. Po latach monopolu PKP Intercity, rynek dalekobieżnych połączeń kolejowych w Polsce zaczął otwierać się na komercyjne podmioty z zagranicy.

RegioJet od kilku miesięcy starał się o wejście na trasę Warszawa–Kraków i zapowiadał wprowadzenie atrakcyjnych ofert cenowych. Tak się stało w drugiej połowie września, kiedy pociągi czeskiej firmy wjechały na polskie tory.

Plany przewoźnika są bardzo ambitne:

- W rozkładzie jazdy na rok 2025/2026 przewidziano uruchomienie sześciu par pociągów łączących Poznań z Warszawą, trzech par pociągów pomiędzy Gdynią a Krakowem przez Warszawę oraz dodatkowo sześciu par pociągów pomiędzy Warszawą a Krakowem. Uzupełnieniem sieci ma być pociąg z Warszawy do Pragi - czytamy w komunikacie cytowanym przez Wirtualną Polskę. 

Także PKP Intercity zapowiada zwiększenie liczby połączeń i inwestycje w modernizację taboru, starając się utrzymać pozycję lidera na rynku pasażerskich przewozów dalekobieżnych.

Bez wątpienia walka o polskie tory zapowiada się pasjonująco!

źr. wPolsce 24 za WP

 

Gospodarka

Koszty SAFE już rosną! Wszystko przez Niemców

opublikowano:
Tusk i Merz ściskają swoje niemieckie dłonie
Tusk i Merz (fot. shutterstock)
Miały być tanie unijne pożyczki na modernizację armii, a będzie gigantyczny rachunek wystawiony polskiemu podatnikowi. Przez lata wmawiano nam, że niemiecka gospodarka to wzór cnót i stabilności, a uzależnianie się od unijnych mechanizmów to czysty zysk. Dziś te bajki pękają jak bańka mydlana. Katastrofalna polityka Berlina, niekontrolowane rozdawnictwo i forsowanie zielonych ideologii doprowadziły do potężnego kryzysu niemieckiego długu. Niestety, rykoszetem obrywa Polska – koszty pożyczek z programu SAFE gwałtownie rosną.
Gospodarka

Niemcy pompują miliardy, a w Polsce rzucają ochłapy. Rząd Tuska zwija polski przemysł pod dyktando Berlina!

opublikowano:
Fabryka spowita dymem, w tle góry, włoskie Alpy
Niemcy pomagają swoim, a Polska? (fot. Fratria)
Maski opadły. Jak donoszą branżowe media ekonomiczne, dysproporcja w państwowym wsparciu dla przemysłu energochłonnego pomiędzy Polską a Niemcami osiągnęła poziom wręcz groteskowy. Podczas gdy Berlin bez skrupułów pompuje dziesiątki miliardów euro we własne fabryki i huty, rząd Donalda Tuska oferuje rodzimym przedsiębiorcom pomoc aż 80 razy mniejszą.
Gospodarka

Polska technologia podbija NATO. Producent zainkasuje miliony euro, Niemcy już płacą

opublikowano:
Żołnierz na strzelnicy
Polska firma wygrała przetarg na zaopatrzenie niemieckiej armii. (fot. Fratria/ Liudmyla Skwarczyńska)
Firma Trawena z Lublina będzie realizowała kontrakt na rzecz niemieckich sił zbrojnych. Umowa podpisana na 7 lat, opiewa na kwotę kilkudziesięciu milionów euro.
Gospodarka

Wielki odwrót migrantów zarobkowych? Liczba pozwoleń na pracę w Polsce runęła o połowę

opublikowano:
Mężczyzna pracujący na rusztowaniu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
W pierwszym półroczu 2026 roku na polskim rynku pracy doszło do zmian w strukturach napływu cudzoziemców. Urzędy wydały takim osobom 69 tysięcy zezwoleń na pracę. Dla porównania, w analogicznym okresie 2025 roku było to 144 tysiące, a dwa lata wcześniej – w 2024 roku – aż 173 tysiące.
Gospodarka

„Polska stała się dojną krową”. Znany polski miliarder bezlitośnie o planie rządu

opublikowano:
Donald Tusk znowu idzie na rękę zagranicznym koncernom. To jest strasznie antypolski polityk. Niemiec
Donald Tusk znowu idzie na rękę zagranicznym koncernom (fot. wPolsce24)
Zapowiedzi premiera Donalda Tuska oraz ministra finansów Andrzeja Domańskiego dotyczące „wielkiej reformy podatkowej” wywołały falę oburzenia wśród polskich przedsiębiorców, ekonomistów i komentatorów życia publicznego. Choć rządowa propaganda próbuje przedstawiać zmiany jako ukłon w stronę podatników, eksperci i praktycy biznesu nie mają wątpliwości: to kolejny skok na kieszenie rodzimych firm, kreatywna księgowość i próba ratowania dziury budżetowej kosztem krajowej gospodarki.
Gospodarka

System kaucyjny w Polsce to porażka. 70 proc. kaucji przepada, a miliardy trafiają do zagranicznych koncernów

opublikowano:
Obraz symbolizuje problemy i frustracje Polaków związane z niedziałającym systemem zwrotu opakowań
Kaucja w Polsce to wielki biznes kosztem obywateli. Tysiące skarg i miliony dla zagranicznych gigantów (fot. pixabay)
Od 1 października 2025 roku polski system kaucyjny miał być ekologicznym sukcesem. Jest chaosem. Recyklomaty nie działają – awarie, przepełnienia, brak dostępności to codzienność. Do tego obowiązek przechowywania niezgniecionych butelek w domach – aż 56% Polaków uznaje to za poważny problem. Zamiast ułatwienia, system stał się udręką.