Gospodarka

Karol Nawrocki broni Polaków przed drożyzną Tuska. Jest projekt ustawy pozwalającej zmniejszyć rachunki za prąd

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki spełnił kolejną obietnicę wyborczą. Głowa państwa właśnie podpisała i złożyła do skierowała do Sejmu projekt ustawy, która ma obniżyć rachunki za prąd o 33 proc.

- Na samym początku chciałbym powiedzieć, że działamy w konkretnych możliwościach i w konkretnych okolicznościach. Ja nie zmieniam swojego planu, który realizuję na niwie dyplomatycznej i międzynarodowej. Nadal uważam, że zielony ład i zielone podatki ETS po prostu powinny zostać odrzucone. Wówczas nie mielibyśmy problemów społecznych, które sygnalizują nam z jednej strony polscy mieszkańcy, obywatele, ale także polscy rolnicy, czy polskie przedsiębiorstwa - przekonywał prezydent - W związku z tym powtórzę jeszcze raz, drodzy państwo, Zielony Ład i zielone podatki ETS powinny zostać odrzucone. Ale dziś odrzucone nie są i działamy w konkretnych okolicznościach. Stąd moja inicjatywa ustawodawcza, którą rzeczywiście zapowiadałem jako kandydat na urząd Prezydenta Rzeczpospolitej w początku roku 2025. Grupa ekspertów pracowała nad tymi rozwiązaniami od początku tego roku - dodał Karol Nawrocki. 

Prezydent zwrócił uwagę, że obecne ceny prądu są niezrozumiałe dla mieszkańców 14 milionów gospodarstw domowych.

- I kto, jak nie prezydent Polski ma się ujmować właśnie za tymi, którzy płacą zbyt wysokie ceny za energię elektryczną? - pytał Nawrocki.

Prezydent zauważył, że zbyt wiele za energię elektryczną wciąż płacą polscy przedsiębiorcy, a przecież koszty, które ponoszą bezpośrednio przekładają się na ceny w sklepach czy w sektorze usług.

Naczynia połączone

- Te ceny uruchamiają cały krwioobieg gospodarczy państwa polskiego. To rzecz oczywista szczególnie w gronie ekspertów, że jeśli przedsiębiorca płaci zbyt wiele za prąd, to konsument płaci zbyt wiele za to, co wyprodukuje przedsiębiorca. W takiej sytuacji drodzy państwo nie można żyć, a tymczasem widzimy, że polski rząd, polski premier i opinia publiczna żyje igrzyskami, a nie realnymi problemami Polek i Polaków. Jesteśmy bowiem w sytuacji, w której dewastowane są polskie finanse publiczne. Polacy płacą zbyt wiele za prąd, czego dotyczy nasze dzisiejsze spotkanie - mówił prezydent - Minister finansów, który za tą tragedię finansów publicznych odpowiada, mówi, że jedynym sensem jego istnienia, mam nadzieję, że w polityce, a nie w życiu prywatnym, jest rewanż wobec tych, którzy byli wcześniej. W związku z tym jako prezydent Polski chcę powiedzieć, że reprezentuję wyłącznie i tylko interes Polaków i skupiam się na tym, co dla Polaków jest ważne - podkreślił Nawrocki.

Prezydent podkreślił, że są to właśnie ceny prądu, kolejki do lekarzy, w tym kolejki do lekarzy pacjentów onkologicznych.

- Powinniśmy zajmować się sprawami dobrobytu państwa polskiego. Jak spojrzymy na arenę międzynarodową, to widzimy, że Polska w roku 2025 stanęła na niechlubnym podium wzrostu cen energii elektrycznej. W Polsce te wzrosty wynosiły 20% cen energii elektrycznej. Większe wzrosty były tylko w dwóch państwach w Europie. W Irlandii 25,9% i w Luksemburgu 31,9%. Tak być nie powinno - mówiła głowa państwa. 

Najdroższy prąd w Europie

Nawrocki zauważył, że dzisiaj w Unii Europejskiej Polska jest, drugim państwem z największymi cenami energii elektrycznej po Czechach. Prezydent przypomniał, że w 2025 roku w kilku państwach udało się nawet obniżyć ceny energii elektrycznej, choćby w Finlandii czy na Cyprze.

- Wyszedłem z inicjatywą ustawodawczą, która opiera się właściwie czterech strategicznych punktach. Proponuję nie tylko tarczę, ale tym razem jako prezydent Polski realny miecz do wycięcia z polskich rachunków Polaków na energię elektryczną tych obciążeń, których Polacy ponosić nie powinni.  Moja strategia opiera się na czterech filarach. Przede wszystkim na likwidacji dodatkowych opłat, a więc na likwidacji opłaty OZE, opłaty mocowej, opłaty kogeneracyjnej i opłaty przejściowej. Trzeba te opłaty po prostu wyciąć. z rachunków na energię elektryczną. Drugi filar to ograniczenie kosztów certyfikatów. Trzeci, obniżenie opłat dystrybucyjnych. Czwarty, zmiana zasad bilansowania systemu, tak by jego koszty pokrywały tylko podmioty powodujące jego niezbilansowanie. Musimy wrócić także do 5% stawki VAT za prąd. Udawało w czasie tarczy antyinflacyjnej i to jest kierunek, jaki rysuje właśnie moja propozycja ustawodawcza. Efektem tych wszystkich zmian, szanowni państwo, będzie to, że ponad 800 zł polskie rodziny rocznie będą mogły oszczędzić na rachunkach za energię elektryczną w gospodarstwach domowych - zauważył prezydent. 

To są konkretne rozwiązania ze strony prezydenta Karola Nawrockiego w kwestii realnej pomocy Polakom. Niestety nie usłyszeli o nich widzowie telewizji publicznej (choć w likwidacji). Jak zauważyli internauci, ta jakże ważna inicjatywa została przemilczana przez TVP. 

Polski Sejm zajmuje się igrzyskami, a nie realnymi problemami Polaków, najwyraźniej podporządkowane mu media robią to samo.

źr. wPolsce24 

Gospodarka

Paliwo powinno być tańsze o 2 złote? Obajtek ujawnia, jak rząd manipuluje ws. cen paliw

opublikowano:
aniel Obajtek podczas konferencji w Puławach skrytykował rządową politykę paliwową i przekonywał, że dzięki działaniom Orlenu oraz rządu paliwo mogłoby być tańsze nawet o 2 złote na litrze.
Konferencja prasowa polityków PiS przed bramą zakładu Azoty Puławy (fot.Screenshot - Youtube/Daniel Obajtek)
Paliwo mogłoby być tańsze nawet o 2 złote na litrze? Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej w Puławach ostro skrytykował działania rządu i przekonywał, że zarówno Orlen, jak i państwo dysponują odpowiednimi narzędziami, aby znacząco obniżyć ceny na stacjach benzynowych.
Gospodarka

Dlaczego obniżka cen paliw jest tak mała? "Rząd miał wszelkie instrumenty"

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-03 115229
(fot. zrzut ekranu z wPolsce24)
Rząd Donalda Tuska obniżył nieznacznie horrendalne ceny paliw. Zdaniem posła PiS Rafała Webera obniżka była jednak dużo mniejsza, niż mogła być.
Gospodarka

Ukraińska nuta i wielkie pieniądze. Reportaż wPolsce24 obnaża kulisy kariery ministra Balczuna

opublikowano:
Reportaż śledczy o Wojechu Balczunie, ministrze aktywów państwowych
(Fot. wPolsce24)
Postać Wojciecha Balczuna stała się wręcz podręcznikowym symbolem specyficznych relacji polsko-ukraińskich z ostatnich lat oraz mechanizmów działania kadr wyznaczanych przez obecny obóz władzy.
Gospodarka

Tusk prowadzi nas na ścianę. Nawet mówi językiem I sekretarza PZPR

opublikowano:
Zmarły w 2001 roku Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków nie tylko z gigantycznego zadłużenia kraju, ale także z wielu inwestycji. Tusk też zadłuża Polską, tylko bardziej, a inwestycji jakoś nie widać
Zmarły w 2001 roku Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków nie tylko z gigantycznego zadłużenia kraju, ale także z wielu inwestycji. Tusk też zadłuża Polską, tylko bardziej, a inwestycji jakoś nie widać (Fot. Fratria)
To porównanie, jakie przygotowały Wiadomości wPolsce24, trzeba zobaczyć. Okazuje się, że Donalda Tuska łączy wyjątkowo wiele z Edwardem Gierkiem. Jak skończyła się dekada rządów komunistycznego I sekretarza niestety wiemy - ogromnym kryzysem na początku lat 80. Czym skończą się rządy Tuska?
Polska

Niespodziewany apel Nawrockiego do Tuska: "Bierz pan ten kij bejsbolowy i atakuj mnie"

opublikowano:
Karol Nawrocki podczas spotkania w Stargardzie skrytykował politykę gospodarczą rządu Donalda Tuska, odniósł się do cen paliw i zarzucił premierowi traktowanie Polaków jak politycznych zakładników.
Karol Nawrocki (fot.PAP/Marcin Bielecki)
Karol Nawrocki podczas dzisiejszego spotkania w Stargardzie wiele uwagi poświęcił polityce obecnego rządu. W pewnym momencie zwrócił się bezpośrednio do Donalda Tuska.
Gospodarka

Polskie rodziny toną w długach. Porażające dane, a rząd ułatwia… ogłaszanie bankructwa!

opublikowano:
Mateusz Morawiecki nazwał kiedyś Donalda Tuska "premierem polskiej biedy". Okazało się to wyjątkowo trafne
Mateusz Morawiecki nazwał kiedyś Donalda Tuska "premierem polskiej biedy". Okazało się to wyjątkowo trafne (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Słabnąca gospodarka, gigantyczne koszty życia i szalejąca drożyzna spychają Polaków na finansowe dno. Najnowsze dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej są porażające: w tym roku liczba bankructw konsumenckich bije wszelkie dotychczasowe rekordy. Jakby tego było mało, prognozy wskazują, że aż 1,8 miliona Polaków jest zagrożonych skrajnym zubożeniem – to pierwsza tak dramatyczna sytuacja od ponad dwóch dekad! Tymczasem rządzący w Sejmie zamiast ratować portfele obywateli, zajmują się… przepychaniem przepisów, które mają po prostu szybciej czyścić sądowe biurka.