Gospodarka

Zielony Ład dobija motoryzację. Stellantis tnie etaty w Tychach. Cios dla całego regionu

opublikowano:
Motoryzacyjny gigant ogranicza produkcję w Tychach. Śląsk liczy straty
Fabryka FCA Poland S.A. w Tychach (mat. pracowe)
Od marca w fabryce samochodów w Tychach należącej do koncernu Stellantis ma zostać zlikwidowana trzecia zmiana. A to oznacza zwolnienia. Pracę straci ponad 700 pracowników. Konsekwencje dla regionu mogą być jednak znacznie poważniejsze, bo cięcia mogą dotknąć także firmy kooperujące. Związkowcy obawiają się, że może do dotyczyć nawet nawet 3,5 tysiąca osób.

Redukcje zatrudnienia są efektem sytuacji na europejskim rynku motoryzacyjnym. Jak tłumaczą przedstawiciele związków zawodowych, brakuje zamówień na samochody spalinowe, bo z powodu Zielonego Ładu rynek zbytu na tego typu pojazdy w Europie się skurczył, a unijne regulacje ograniczają liczbę produkowanych aut spalinowych na rzecz pojazdów zeroemisyjnych.

Chińczycy produkują taniej

Jak tłumaczy Agnieszka Łakoma na portalu wgospodarce.pl, „Sytuacja branży jest w ostatnich latach w Unii Europejskiej bardzo trudna”. Wymagania narzucone przez Brukselę w ramach polityki ratowania klimatu, wymusiły na firmach kosztowne inwestycje. Problem polega jednak na tym, że zainteresowanie zakupem elektryków w UE nie jest tak duże, jak zakładali unijni decydenci. „Dodatkowo europejskie koncerny zmagają się z chińską konkurencją, której nie ograniczyła nawet znacząca podwyżka ceł. Chińskie firmy mają niższe koszty produkcji, w tym tańszą energię, a przez to mogą zaoferować samochody po niższych cenach” – pisze dziennikarka.

Cała trzecia zmiana na wylocie

Jak  12 stycznia poinformował Grzegorz Maślanka, przewodniczący „Solidarności” w tyskiej fabryce cała trzecia zmiana ma zostać objęta programem dobrowolnych odejść.

To 140 pracowników zatrudnionych na czas nieokreślony, 300 na czas określony oraz około 300 pracowników agencyjnych.

Na Stallantis się nie skończy?

Związkowcy ostrzegają jednak, że redukcje mogą dotknąć nie tylko pracowników tej fabryki, ale także firmy kooperujące z zakładem. W sumie w regionie pracę może stracić nawet 3,5 tysiąca osób. A to będzie stanowić poważny cios dla lokalnego rynku pracy i całej branży motoryzacyjnej na Śląsku.

Fabryka Stellantis w Tychach zatrudnia obecnie ok. 2300 pracowników. Po likwidacji trzeciej zmiany liczba ta ma spaść do ok. 1600. Tyski zakład produkuje obecnie modele z napędami hybrydowymi: Jeep Avenger, Fiat 600 i Alfa Romeo Junior.

źr. wPolsce24 za tychy24.net/wgospodarce.pl/rmf fm

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.