Sieć restauracji najbogatszego Polaka zagrożona. Wniosek o upadłość trafił do sądu

North Food należy do biznesowego imperium Michała Sołowowa, uznawanego za najbogatszego Polaka. Sprawa dotyczy spółki zatrudniającej setki pracowników i prowadzącej dziesiątki lokali w całym kraju.
Wniosek o upadłość i utrata płynności
Jak informuje Gazeta Wyborcza, wniosek został złożony z powodu utraty płynności finansowej. Informację potwierdził rzecznik Sądu Okręgowego w Kielcach Tomasz Durlej.
Zgodnie z przekazem sądu: „Wniosek o ogłoszenie upadłości został złożony przez zarząd z powodu utraty płynności finansowej”.
Centrala spółki nie skomentowała dotąd oficjalnie sytuacji. Z dostępnych informacji wynika jednak, że problemy finansowe narastały od dłuższego czasu.
33 lokale i około 500 pracowników
North Food prowadzi obecnie 33 restauracje i zatrudnia około 500 osób. Trzon działalności stanowi sieć North Fish, specjalizująca się w daniach rybnych i owocach morza, obecna głównie w galeriach handlowych. Drugą marką jest koncept burgerowy John Burg.
Ewentualne ogłoszenie upadłości przez sąd może oznaczać likwidację części lokali, restrukturyzację działalności albo całkowite zakończenie funkcjonowania sieci. Decyzja sądu będzie kluczowa zarówno dla pracowników, jak i wynajmujących powierzchnie handlowe.
Od ambitnej ekspansji do sądu
Pierwszy lokal North Fish powstał w 2002 roku w Galerii Echo w Kielcach. Przez kolejne lata sieć dynamicznie rozwijała się w największych miastach. Jeszcze w 2021 r. firma otworzyła restaurację w londyńskim Westfield Stratford City i zapowiadała dalszą ekspansję w Wielkiej Brytanii. Dziś te plany stoją pod znakiem zapytania.
Imperium Sołowowa, gastronomia na marginesie
Właścicielem North Food jest wiedeńska spółka MS Galleon GmbH, kontrolowana przez Michała Sołowowa. Według Forbesa majątek biznesmena przekracza 28 mld zł.
Gastronomia stanowi jedynie niewielki fragment jego aktywów. W portfelu inwestycyjnym Sołowowa znajdują się m.in.: Cersanit, Barlinek czy Synthos.
Tym bardziej sytuacja North Food pokazuje, że nawet zaplecze kapitałowe najbogatszego Polaka nie gwarantuje sukcesu w wymagającym i niskomarżowym sektorze gastronomii.
Problemy sygnalizowane już wcześniej
Pierwsze sygnały ostrzegawcze pojawiły się w 2024 roku. W sprawozdaniu finansowym spółka informowała o słabszych wynikach rok do roku. Zarząd zapewniał wówczas, że dzięki pożyczce od głównego akcjonariusza zobowiązania regulowane są terminowo. Złożenie wniosku o upadłość sugeruje jednak, że działania te nie wystarczyły, by ustabilizować sytuację finansową.
źr. wPolsce24 za businessinsider.pl











