Gospodarka

Kolejny „prezent” od rządu. Po chaosie z kaucjami nadchodzi ROP. Polacy znów zapłacą za ideologiczne mrzonki Brukseli i uległość Tuska!

opublikowano:
AS_DSC09413_20211229.webp
(fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Jeszcze nie ochłonęliśmy po kompromitacji z systemem kaucyjnym, który zamiast chronić środowisko, uderzył w portfele konsumentów i małych przedsiębiorców, a ekipa rządząca już szykuje nam kolejny „śmieciowy bat”. Nowe plany dotyczące tzw. Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP) to nic innego jak zakamuflowany podatek, który ostatecznie przerzucony zostanie na nas wszystkich. Czy czeka nas drożyzna na półkach i jeszcze wyższe rachunki za wywóz nieczystości? Wszystko na to wskazuje.

Jak donosi portal FXMAG, rządowe plany dotyczące polityki śmieciowej wkraczają w nową, niebezpieczną fazę. Tym razem urzędnicy wzięli na celownik producentów opakowań, forsując mechanizm Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta. Brzmi proekologicznie? Tylko w teorii. W praktyce to kolejny element ideologicznej układanki, którą Bruksela narzuca państwom członkowskim, a polski rząd posłusznie wdraża, nie patrząc na koszty społeczne.

Powtórka z rozrywki? System kaucyjny to był dopiero początek

Pamiętamy doskonale niedawne zapowiedzi dotyczące systemu kaucyjnego. Miał być porządek, czyste lasy i wygoda. Co dostaliśmy? Gigantyczne koszty wdrożenia, dezorientację handlowców i wzrost cen napojów, oraz kolejki do zbyt małej liczby butelkomatów. Eksperci cytowani przez FXMAG nie zostawiają na tych pomysłach suchej nitki: wiele osób z branży uważa, że taki system miał sens 20-30 lat temu, a dziś – przy dobrze działających instalacjach segregacji – jest po prostu niepotrzebnym mnożeniem kosztów.

Teraz rząd idzie o krok dalej. ROP ma zmusić firmy do płacenia za każde wprowadzone na rynek opakowanie. Kwoty? Astronomiczne. Mówi się o miliardach złotych, które mają rzekomo „załatać dziury” w budżetach gmin. Ale nie łudźmy się – producenci nie pokryją tych wydatków z własnej kieszeni. Każda złotówka doliczona do butelki mleka, kartonu soku czy opakowania twarogu zostanie ostatecznie wyciągnięta z portfela polskiego emeryta, pracownika czy studenta.

Gminy stracą, a my zapłacimy podwójnie

Największym absurdem nowej polityki jest fakt, że system kaucyjny paradoksalnie... uderza w samorządy. Dlaczego? Bo zabiera z gminnych strumieni odpadów najbardziej wartościowe surowce, jak puszki aluminiowe czy plastik PET, na których sprzedaży gminy dotychczas zarabiały.

Aby uniknąć gigantycznych podwyżek opłat za śmieci, które rozwścieczyłyby wyborców, rząd chce nałożyć na producentów nowy haracz (wspomniany ROP), z którego środki mają trafić do gmin. To klasyczne „przekładanie pieniędzy z lewej kieszeni do prawej”, przy czym po drodze sporą część pochłonie biurokracja i nowo tworzone systemy nadzoru. Efekt? Zapłacimy więcej w sklepie, a opłaty za śmieci wcale nie muszą spaść – w najlepszym wypadku „jedynie” przestaną rosnąć w tak zastraszającym tempie. Ale to tylko pozorne działanie, bo wiemy, jak to skończy się w praktyce - ceny produktów wzrosną, czyli zapłacimy my wszyscy. 

Ideologia ponad logikę

Zamiast budować nowoczesną gospodarkę opartą na realnych możliwościach polskich firm, rządzący wolą ścigać się w dyscyplinie „kto bardziej dokręci śrubę w imię ekologii”. Jak zauważa FXMAG, mamy już w Polsce dobrze rozwiniętą infrastrukturę i systemy, które radziły sobie z odpadami. Wprowadzanie kolejnych nakładek, podatków i skomplikowanych mechanizmów kaucyjnych to dolewanie oliwy do ognia inflacji.

Czy Polacy są gotowi na kolejną falę drożyzny w imię unijnych dyrektyw? Tym bardziej, że nawet najbardziej progresywni Niemcy już dziś ubolewają nad skutkami ekologizmu, który zatryumfował nad zdrowym rozsądkiem. Czy znów usłyszymy, że „to dla naszego dobra”, gdy rachunek w markecie wzrośnie o kolejne kilkanaście procent? Jedno jest pewne: śmieciowa rewolucja rządu może przynieść nam jedynie bałagan, którego nie posprzątają żadne unijne dotacje.

źr. wPolsce24 za fxmag.pl

Gospodarka

OBI chciało zawłaszczyć... kolor pomarańczowy. Jest decyzja sądu

opublikowano:
Obi przegrał sądową batalię
Obi przegrał sądową batalię (fot. shutterstock)
Federalny Trybunał Sprawiedliwości w Niemczech uciął wieloletnie zapędy sieci OBI. Korporacja próbowała zarezerwować dla siebie zwykłą barwę ze spektrum widzialnego, dławiąc wolną konkurencję. Sąd uznał jednak, że monopol na kolory ma swoje granice.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.