Są nowe dane o poziomie bezrobocia w Polsce. To nie są dobre informacje

Bezrobocie znów w górę
Według szacunków Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej stopa bezrobocia rejestrowanego w lutym sięgnęła 6,1 proc., wobec 6,0 proc. miesiąc wcześniej. W liczbach bezwzględnych oznacza to już ok. 956 tys. osób pozostających bez pracy, czyli ponad 20 tys. więcej niż jeszcze na początku roku.
Co istotne, to kolejny miesiąc wzrostu z rzędu – trend ciągnie się już od wielu tygodni i przestaje być tylko sezonową „górką”.
Kolejny miesiąc niepokojącego trendu
Resort pracy próbuje uspokajać i podkreśla, że podobne ruchy w górę widzieliśmy już w poprzednich latach, ale obecnie skala i długość serii wzrostów zaczynają być mocno niepokojące.
W styczniu stopa bezrobocia sięgnęła 6 proc., podczas gdy rok wcześniej o tej porze było to 5,4 proc., co pokazuje, że rynek pracy wszedł w nową fazę. Jednocześnie politycy obozu rządzącego podkreślają, iż Polska nadal pozostaje w grupie krajów UE z relatywnie niskim bezrobociem, co jednak niewiele zmienia z perspektywy osób, które właśnie tracą zatrudnienie.
Co stoi za wzrostem bezrobocia?
Ekonomiści wskazują kilka przyczyn pogorszenia sytuacji: osłabienie dynamiki gospodarki, ostrożność firm w tworzeniu nowych etatów oraz spadek liczby ofert pracy zarówno w urzędach, jak i w sieci.
Z analiz Biura Inwestycji i Cykli Ekonomicznych wynika, że Wskaźnik Rynku Pracy od wielu miesięcy sygnalizował możliwość wzrostu bezrobocia, m.in. właśnie przez mniejszą liczbę nowych ogłoszeń. Do tego dochodzi wygaszanie części programów osłonowych oraz rosnące koszty prowadzenia działalności, które skłaniają przedsiębiorców do zaciskania pasa.
Jak Polska wypada na tle UE
Na tle Unii Europejskiej Polska wciąż może mówić o stosunkowo korzystnym położeniu, bo bezrobocie w wielu krajach jest wyraźnie wyższe. To jednak statystyka, za którą nie widać lokalnych dramatów – w części regionów, zwłaszcza o słabszej strukturze przemysłowej, bezrobocie jest istotnie powyżej średniej krajowej. Tam każde spowolnienie gospodarcze czy większa restrukturyzacja szybko przekładają się na długie kolejki do urzędów pracy.
Na razie eksperci studzą emocje, przypominając, że wzrost bezrobocia o 0,1 pkt proc. miesiąc do miesiąca sam w sobie nie jest szokiem, ale ważne jest to, że podobne odczyty widzimy już kolejny raz. Jeśli gospodarka nie przyspieszy, a firmy nie odblokują rekrutacji, kolejne miesiące mogą przynieść dalszą, choć być może stopniową, zwyżkę stopy bezrobocia.
W praktyce oznacza to trudniejszy start dla młodych, większą konkurencję o stabilne etaty i powrót pytań, czy rynek pracownika w Polsce właśnie się kończy i czy wraca koszmar, o którym większość z nas zdążyła już zapomnieć?
źr. wPolsce24











