Gospodarka

Rząd rozhuśtał rynek e-papierosów. Luka akcyzowa może trwać do 2027 roku

opublikowano:
Kalkulator leżący na stosie monet i banknotów euro
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Eksperci alarmują, iż rząd przyspiesza prace nad projektem, który obejmuje tylko wąski fragment rynku e-papierosów, mimo że równolegle istnieje szerszy projekt, który mógłby uszczelnić cały system akcyzowy. Dlaczego tak się dzieje? Trudno domniemywać. Efekty są jednak takie, iż budżet państwa może stracić setki milionów złotych. Do tego powstaje chaos legislacyjny, a to sprzyja firmom, które potrafią wykorzystać lukę szybciej niż fiskus ją zamknie.

Rząd naciska na wąski projekt, szeroki odkłada na później

Ministerstwo Finansów proceduje projekt, który dotyczy tylko niewielkiej części rynku e-papierosów. Rozwiązanie obejmuje jedynie e-papierosy indukcyjne, czyli około 1 proc. całego rynku, podczas gdy równolegle przygotowany projekt mógłby objąć wszystkie rodzaje wkładów i zbiorników do e-papierosów.

Problem w tym, że ten szerszy projekt został odłożony ad acta, a według zapowiedzi resortu ma wrócić dopiero w II kwartale roku. Taki układ oznacza, że zamiast jednego, spójnego systemu pojawiają się dwa oddzielne tryby procedowania.

Jeden ma wejść szybko, z bardzo krótkim vacatio legis, a drugi – choć bardziej kompletny – czeka w kolejce. W praktyce może to utrwalić obecne luki w akcyzie i dać przewagę tym podmiotom, które już dziś potrafią obchodzić przepisy.

Luka, którą rynek już wykorzystuje

Sytuacja na rynku e-papierosów jest poważna, bo aż około 58 proc. rynku funkcjonuje poza legalnym systemem sprzedaży i opodatkowania. Dominującą część szarej strefy - aż 87 proc. - stanowi zorganizowany, komercyjny obrót poza systemem.

To nie są pojedyncze nadużycia, ale na dobrze zorganizowana struktura, która omija kontrolę państwa.

Właśnie na tym tle widać ograniczenia obecnego podejścia rządu. Jeśli nowe regulacje obejmą tylko jedną kategorię produktów, rynek szybko przeniesie sprzedaż do innych konstrukcji i modeli, które pozostaną poza opodatkowaniem. To już się dzieje. Na rynku pojawiają się np. nowe e-papierosy z ceramiczną grzałką, które mogą nie podlegać opłacie przewidzianej dla wkładów w obecnym kształcie przepisów.

Krytyka z konsultacji publicznych

Procedowany przez rząd projekt wywołał bardzo szeroką krytykę podczas konsultacji.

Zgłoszono do niego ponad 700 uwag, a zastrzeżenia dotyczyły przede wszystkim wąskiego zakresu zmian, głównie nierównego traktowania przedsiębiorców oraz zbyt krótkiego vacatio legis. Rządowe Centrum Legislacji miało zwracać uwagę, że 14 dni to za mało, szczególnie przy zmianach podatkowych wpływających na prowadzenie działalności gospodarczej.

Krytyczne stanowiska zgłaszały także organizacje branżowe i eksperckie.

Pojawiały się zarzuty naruszenia zasad równości podatkowej, neutralności systemu fiskalnego i proporcjonalności działań państwa. W praktyce główny zarzut brzmiał prosto: państwo zamiast naprawić cały system, wprowadzi fragmentaryczną zmianę, która może premiować jednych graczy, a innych dodatkowo obciążać.

Budżet traci, a czas ucieka

Dodatkowo widać już, iż reformy akcyzowe z 2025 roku nie przyniosły zakładanych efektów. Zamiast prognozowanych około 37 mld zł wpływów z akcyzy od wyrobów tytoniowych, do budżetu trafiło około 32 mld zł, co oznacza lukę rzędu 5 mld zł.

To pokazuje, że same podwyżki podatkowe nie wystarczają, jeśli system da się łatwo obejść.

Jeśli resort finansów nie przyspieszy prac nad szeroką regulacją, luka może utrzymywać się długo, a realnym terminem zamknięcia dziury akcyzowej może być dopiero 2027 rok. Dla państwa oznacza to nie tylko straty fiskalne, ale też dalsze osłabianie legalnego rynku i utrwalenie przewagi szarej strefy.

Kto zyskuje?

Na chaosie legislacyjnym korzystają dziś duzi gracze rynkowi, którzy szybko dostosowują ofertę do obowiązujących luk. Pojawiły się już firmy, które wprowadzają na rynek nowe produkty, zaprojektowane tak, by omijać opłatę akcyzową w obecnym kształcie. To pokazuje, że nawet głośne zapowiedzi uszczelnienia rynku nie muszą przekładać się na realne działania. 

Z punktu widzenia państwa problem jest szerszy niż sam spór o jeden projekt ustawy. To pytanie o skuteczność legislacji, równe traktowanie firm i zdolność fiskusa do reagowania na zmieniający się rynek. Na dziś odpowiedź nie wygląda optymistycznie.

źr. wPolsce24

 

 

Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.
Gospodarka

Szantaż na 780 mln dolarów! Cyberprzestępcy wykiwali Revoluta, dane Polaków wyciekają do sieci

opublikowano:
Karta Revolut, haker przy laptopie i czerwony znak ostrzegawczy symbolizujące wyciek danych klientów i cyberatak
Cyberprzestępcy mieli pozyskać wrażliwe dane klientów Revoluta, w tym dane osobowe, dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach (graf AI)
To miał być wzór nowoczesnej i bezpiecznej bankowości, a skończyło się na jednym z największych wycieków danych ostatnich lat. Revolut, z którego korzysta ponad 80 milionów osób na całym świecie, przez kilka miesięcy dobrowolnie wysyłał najbardziej wrażliwe dane swoich klientów cyberprzestępcom. Oszuści po prostu podszyli się pod włoskie organy ścigania. Teraz żądają gigantycznego okupu, a w sieci lądują pierwsze skany dowodów tożsamości – w tym użytkowników z Polski.
Gospodarka

Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi

opublikowano:
krowa na pastwisku
Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi. Fotografia ilustracyjna (fot. pixabay)
Tysiące polskich gospodarstw stoi na krawędzi upadku. Zaledwie kilka miesięcy po tymczasowym wdrożeniu umowy handlowej z krajami Mercosur, południowoamerykańska wołowina zalewa europejski rynek, drastycznie zbijając ceny. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) bije na alarm i oczekuje od polskiego rządu natychmiastowego uruchomienia unijnych procedur ochronnych. Jeśli Bruksela nie zainterweniuje, czeka nas rzeź rodzimej branży mięsnej.
Gospodarka

Potężny bunt w fabrykach Boscha przeciwko unijnym przepisom „Politycy, obudźcie się, bo zaleje nas tania chińszczyzna!”

opublikowano:
fabryka kobieta przy komputerze sterujacym robotem przemysłowym
„Zaleje nas chińszczyzna”. Dramatyczny apel pracowników Boscha, w tle rzeź 100 tys. etatów (fot. bosch-press.pl)
Europejska motoryzacja tonie, a zdezorientowani politycy w Berlinie i Brukseli wciąż udają, że nic się nie dzieje. Rada zakładowa Boscha – największego na świecie dostawcy części samochodowych – bije na alarm i domaga się natychmiastowej ochrony przed nieuczciwą konkurencją z Chin. W tle widmo masowych zwolnień, upadku fabryk i potężnego niepokoju społecznego. „Czas skończyć z tą hipokryzją” – grzmią wściekli pracownicy.
Gospodarka

Dla korporacji to „populizm”, dla Polaków walka o przetrwanie. Biedronka odmawia podwyżek

opublikowano:
Biedronka i Solidarność – protest pracowników oraz plakaty „STRAJK” po zerwaniu mediacji Podpis pod zdjęciem: Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe.
Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe (fot. Fratria/graf. AI)
To może być trzęsienie ziemi na polskim rynku handlu detalicznego. Ostatnia runda mediacji między handlową "Solidarnością" a władzami sieci Biedronka zakończyła się fiaskiem. Związkowcy oskarżają pracodawcę o ignorowanie ich postulatów i zapowiadają referendum strajkowe. Z kolei władze sieci odpowiadają ostro: żądania są populistyczne, a ich realizacja kosztowałaby firmę miliard złotych.