Prezes Poczty Polskiej odwołany! Co dalej ze spółką?

Decyzja zapadła w środę, a jej uzasadnienie zostało opublikowane w oficjalnym komunikacie resortu aktywów państwowych. Jak podkreślono, zmiana na stanowisku prezesa ma umożliwić skuteczniejsze wdrażanie strategii naprawczej oraz odbudowę pozycji rynkowej spółki w warunkach silnej konkurencji na rynku usług logistycznych i kurierskich.
Ministerstwo zwróciło uwagę, że kluczowym wyzwaniem pozostaje sprawna realizacja Planu Transformacji. Wymaga on nie tylko zdecydowanych działań zarządczych, ale także efektywnego dialogu z właścicielem, pracownikami oraz stroną społeczną. W ocenie nadzoru dotychczasowy model zarządzania nie gwarantował pełnej spójności z tymi założeniami.
Kolejny "specjalista" stracił stanowisko
Sebastian Mikosz objął stery spółki w marcu 2024 roku. W przeszłości kierował m.in. Polskimi Liniami Lotniczymi LOT. W Poczcie Polskiej odpowiadał za próbę reformy przedsiębiorstwa, której centralnym elementem była głęboka restrukturyzacja zatrudnienia. W efekcie doprowadzono do znacznego ograniczenia liczby etatów w instytucji, przez co zatrudnienie w 2025 roku spadło o blisko 15 procent, co oznaczało likwidację około 8,5 tysiąca miejsc pracy. Działania te miały poprawić efektywność kosztową i ustabilizować finanse spółki.
Pomimo tych działań Poczta Polska nadal notuje stratę netto, choć część analityków przekonuje, że jej wyniki finansowe za 2024 rok wskazują na wyraźną poprawę w porównaniu z rokiem wcześniejszym.
Nie wszyscy jednak oceniają działania Sebastiana Mikosza pozytywnie. Krytycy wskazują, że choć restrukturyzacja zatrudnienia była niezbędna, to tempo i skala cięć etatów były zbyt drastyczne, wywołując chaos organizacyjny i frustrację wśród pracowników. Zarzuca mu się również nadmierne skupienie na oszczędnościach kosztem jakości usług, co mogło osłabić wizerunek Poczty Polskiej w oczach klientów.
Odwołanie prezesa w tym momencie rodzi pytania o dalszy kierunek zmian oraz o to, czy nowy zarząd zdecyduje się kontynuować dotychczasową strategię, czy też zaproponuje jej korektę.
źr.wPolsce24 za PAP











