Gospodarka

Polska wieś nad przepaścią. Rząd zgotował rolnikom koszmar

opublikowano:
Polska wieś znalazła się nad przepaścią
Polska wieś znalazła się nad przepaścią (fot. shutterstock)
Polska wieś znalazła się w jednym z najtrudniejszych momentów od lat. Jak wynika z najnowszych danych opisywanych przez portal Strefa Biznesu, rolnictwo wchodzi w 2026 rok z ogromnym ciężarem finansowym, a szczególnie dramatyczna sytuacja dotyczy wschodniej Polski, w głównej mierze Lubelszczyzny.

Rekordowe długi, puste portfele

Choć magazyny są pełne, a produkcja rolna nie załamała się, to sytuacja finansowa gospodarstw wygląda coraz gorzej. Rolnicy mierzą się z historycznie wysokimi zobowiązaniami, które coraz trudniej spłacać.

To pokazuje brutalną prawdę: sama produkcja już nie wystarcza, by utrzymać gospodarstwo. Koszty rosną szybciej niż dochody, a rolnik – zamiast zarabiać – zaczyna balansować na granicy wypłacalności.

Lubelszczyzna symbolem kryzysu

Najtrudniejsza sytuacja panuje w województwie lubelskim, które stało się niechlubnym liderem problemów finansowych na wsi.

To region, który od lat opiera się na rolnictwie – dziś odczuwa skutki zaniedbań z ostatnich lat. W praktyce oznacza to jedno: im bardziej ktoś jest związany z tradycyjną polską wsią, tym bardziej odczuwa skutki kryzysu.

System, który przestał działać

- Dzisiejsza sytuacja nie wzięła się znikąd - mówi senator Grzegorz Bierecki - To efekt ostatnich dwóch lat polityki, która zamiast wzmacniać polskie gospodarstwa zwiększyła biurokrację, podniosła koszty produkcji (energia, paliwo, nawozy) i swoją nieskuteczną polityką zagraniczną dopuściła do rynku konkurencję, która funkcjonuje na preferencyjnych zasadach. Oni nie chcą spotykać się z rolnikami, nie chcą z nimi rozmawiać i wsłuchiwać się w problemy polskiej wsi. Ludowcy realizują zabójczą dla polskich rolników politykę Brukseli i Berlina bezrefleksyjnie akceptując dyktat Tuska. Obawiam się, że oni naprawdę chcą zniszczyć polską wieś - prawdziwego gwaranta naszego bezpieczeństwa. Rząd nie reaguje, chociaż przecież ma możliwości - dodaje senator. 

Efekt? Rolnik stał się zakładnikiem systemu, który miał mu pomagać.

Pełne magazyny, brak opłacalności

Paradoks obecnego kryzysu polega na tym, że problemem nie jest brak żywności. Wręcz przeciwnie – nadwyżki produkcji zamiast być szansą, stały się problemem.

Ceny skupu nie nadążają za kosztami, a rolnicy często sprzedają swoje plony poniżej opłacalności. To sytuacja absurdalna: kraj produkuje żywność, ale producenci nie są w stanie na niej zarobić. Co więcej ceny w sklepach zupełnie nie przystają do tych, które rolnicy otrzymują w skupach. My płacimy w warzywniakach gigantyczne pieniądze za świeże produkty rolne, a zarabiają wszyscy, tylko nie ci, którzy to jedzenie wytwarzają. Przykład? Kilogram pietruszki w sklepie kosztuje ok 7 zł. a w skupie rolnik dostaje za niego 50 groszy. 

Polska wieś zostawiona sama sobie

Najbardziej niepokojące jest jednak coś innego – brak realnej reakcji państwa. Rząd Prawa i Sprawiedliwości miał dla rolników konkretne rozwiązania i żywił realną troskę o tę grupę społeczną. Teraz u władzy są m.in. ludowcy z PSL-u, a rolnikom rzucane są pod nogi kłody w postaci z jednej strony Zielonego Ładu z drugiej umowy z Mercosur. 

Zamiast systemowych rozwiązań mamy:

  • doraźne programy

  • kolejne obietnice

  • i działania spóźnione względem skali problemu

W tym czasie zadłużenie rośnie, a kolejne gospodarstwa stają przed widmem upadłości. A przed nami kolejny sezon. 

Wnioski

To nie jest chwilowe załamanie, ale sygnał ostrzegawczy.

Polska wieś – przez lata będąca fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego – dziś sama potrzebuje ratunku. Jeśli obecny trend się utrzyma, skutki odczują wszyscy: od rolników po zwykłych konsumentów.

Bo gdy upada rolnik, nie jest to tylko jego prywatny problem. To problem całego państwa.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.