A tak puszył się nasz premier. Polska nie zagrzała długo miejsca w G20. Łyso wam?

Międzynarodowy Fundusz Walutowy opublikował najnowsze prognozy gospodarcze – wyraźnie gorsze niż jeszcze kilka miesięcy temu. Globalny wzrost PKB ma spaść do około 2,5 proc., a w mniej korzystnym scenariuszu nawet do 2 proc., co dla wielu państw może oznaczać recesję.
Na tym tle Polska nadal wygląda relatywnie dobrze:
– wzrost PKB na poziomie ok. 3,3 proc.
– podobny poziom inflacji
– jedna z najszybciej rosnących gospodarek w UE (tuż za Maltą)
To jednak tylko część obrazu.
Szwajcaria znów przed Polską
Kluczowa informacja jest znacznie mniej optymistyczna. Według najnowszych prognoz Polska nie znajdzie się w gronie 20 największych gospodarek świata. Wyprzedzi nas ponownie Szwajcaria, a różnica ma wynieść około 13 miliardów dolarów na jej korzyść. To istotna zmiana, bo jeszcze jesienią przewidywano odwrotny scenariusz – to Polska miała znaleźć się wyżej w rankingu.
Wypadamy z G20, ale… pojedziemy na szczyt
Choć formalnie Polska znajdzie się poza TOP 20, to weźmie udział w najbliższym szczycie G20. Zaproszenie wystosowały Stany Zjednoczone, a konkretnie administracja Donalda Trumpa. Co ciekawe – takiego zaproszenia nie otrzymała Szwajcaria, mimo lepszego wyniku gospodarczego. Jeszcze w styczniu MFW prognozował dla Polski wzrost na poziomie 3,5 proc. w kolejnych latach.
Obecna rewizja do 3,3 proc. wydaje się niewielka, ale w praktyce przesądziła o tym, że Polska spadła poniżej kluczowego progu TOP 20. To pokazuje, jak niewielkie zmiany w prognozach mogą mieć duże znaczenie w globalnym rankingu gospodarek.
Nie tylko Polska. Zmiany na całym świecie
Nowe prognozy przynoszą też inne korekty:
– wzrost Rosja podniesiony do ok. 1,1 proc.
– Brazylia: wzrost do 1,9 proc.
– Indie: ok. 6,5 proc.
– Chiny: ok. 4,4 proc.
– Stany Zjednoczone: ok. 2,3 proc.
Światowa gospodarka wyraźnie spowalnia, a rosnące ceny surowców – zwłaszcza ropy – dodatkowo pogarszają perspektywy.
Symboliczny cios czy realny problem?
Wypadnięcie z TOP 20 ma przede wszystkim wymiar prestiżowy, ale nie tylko. To także sygnał, że mimo solidnego wzrostu Polska nadal porusza się w bardzo konkurencyjnym otoczeniu, gdzie nawet niewielkie spowolnienie może oznaczać spadek w globalnej hierarchii. Jeszcze niedawno była narracja o „doganianiu Zachodu” i spektakularnym sukcesie. Dziś pojawia się bardziej stonowany obraz: wzrost jest, ale nie na tyle szybki, by utrzymać miejsce wśród największych gospodarek świata.
źr. wPolsce24 za money.pl/businessinsider.pl/worldometers.info/wnp.pl
Czytaj także











