Gospodarka

Polska czeka na pieniądze z KPO. Ministerstwa spierają się o jeden z kamieni milowych

opublikowano:
mid-24a29421
Brak rozporządzenia w sprawie norm węgla może zablokować wypłatę środków z KPO. (fot. PAP/Marcin Obara)
Wypłata drugiej transzy środków z Krajowego Planu Odbudowy może się opóźnić. Polskie ministerstwa spierają się w kwestii jednego z kamieni milowych. Chodzi o normy jakości węgla wykorzystywanego w gospodarstwach domowych.

13 września rząd Donalda Tuska złożył wniosek o wypłatę drugiej transzy środków z Krajowego Planu Odbudowy. Zgodnie z procedurami Komisja Europejska ma czas do połowy listopada na wydanie decyzji w tej sprawie. Pozytywna ocena nie będzie oznaczała jeszcze wypłaty pieniędzy. W ciągu miesiąca od wydania opinii przez KE Rada Unii Europejskiej będzie musiała podjąć ostateczną decyzję. W kalendarzu kluczowy będzie także 10 grudnia. Wówczas ma się odbyć posiedzenie ministrów finansów UE.

Łączna kwota, którą ma otrzymać Polska to 9,4 mld euro. Będzie ona pomniejszona o zaliczkę, którą rząd otrzymał już wcześniej. Pierwszy wniosek premier Donald Tusk złożył do KE w grudniu 2023 r., a środki w wysokości 6,3 mld euro trafiły do Polski 4 miesiące później.

Spór o kamienie milowe

KE postawiła określone warunki, których spełnienie konieczne jest do otrzymania środków z KPO. Chodzi o tzw. kamienie milowe, które w pełni nie zostały jeszcze zrealizowane przez polski rząd. Do tej pory nie wydano rozporządzenia regulującego normy jakości węgla wykorzystywanego w gospodarstwach domowych.

W kwietniu Ministerstwo Klimatu i Środowiska przedstawiło projekt rozporządzenia. Wiele jego zapisów zostało jednak zakwestionowanych przez resort przemysłu. Autorów projektu popierają organizacje zajmujące się walką ze smogiem, które domagają się bardziej restrykcyjnych norm. Z kolei postawę Ministerstwa Przemysłu w tej sprawie wspiera sektor górniczy.

źr. wPolsce24 za money.pl

Gospodarka

We Włoszech tną podatki o złotówkę na litrze paliwa. W Polsce Tusk chowa się za plecami prezydenta

opublikowano:
alt="Tankowanie białego samochodu pistoletem paliwowym na stacji benzynowej; w tle wyrazisty pomarańczowy licznik dystrybutora z cenami Pb95 7,49 zł i ON 7,99 zł"
Ceny benzyny i oleju napędowego w Polsce wciąż drenują kieszenie kierowców, podczas gdy w innych krajach rządy wprowadzają bezpośrednie cięcia akcyzy (fot. pixabay/graf.AI)
Podczas gdy w Rzymie konserwatywny gabinet Giorgii Meloni potrafi podjąć decyzję i ściąć podatki przy dystrybutorach o ponad 1 zł na litrze, w Polsce kierowcy dostają kolejny odcinek politycznego teatru absurdu. Zamiast realnych działań i ulgi na stacjach, słyszymy od Donalda Tuska stałą mantrę: „chcielibyśmy, ale to wina prezydenta”. Włoski przykład bezlitośnie obnaża tę wygodną bezsilność.
Gospodarka

Kolejny gigant ucieka z Polski! Setki ludzi na bruku, korporacja przenosi miejsca pracy do Indii

opublikowano:
Ludzie przed stołem
(fot. Pixabay)
Rządzi Tusk, więc tradycyjnie nad polskim rynkiem pracy zbierają się czarne chmury. Kolejna potężna, zagraniczna korporacja bez sentymentów zamyka swoje biura w naszym kraju, a intratne procesy biznesowe są wyprowadzane poza granice Europy. Zaledwie w ostatnich miesiącach z Polski uciekło wielu inwestorów, pozostawiając polskiego pracownika samemu sobie. Czy polska gospodarka staje się ofiarą własnych wysokich kosztów i polityki zagranicznych gigantów?
Gospodarka

Puste magazyny i skok cen. Czy Europie zabraknie gazu tej zimy?

opublikowano:
palniki gazowe
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Państwa członkowskie Unii Europejskiej mierzą się z poważnym problemem. Komisja Europejska wysłała oficjalne ostrzeżenie do rządów krajów członkowskich w związku z obawami o możliwy wzrost kosztów energii oraz ryzyko zakłóceń w dostawach gazu. Sytuację pogarsza fakt, że zapasy paliwa stale się kurczą.
Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.