Gospodarka

Polacy chcą bardziej restrykcyjnej polityki alkoholowej. Najnowsze badanie pokazuje wyraźny trend, szykują się wielkie zmiany!

opublikowano:
Nasi rodacy nie chcą alkoholu
(Fot. Pixabay)
Wokół sprzedaży alkoholu w Polsce narasta coraz większy opór społeczny. Nasi rodacy mają dość wszechobecnego dostępu do napojów procentowych i domagają się zdecydowanych kroków ze strony władz. Wyniki badania przygotowanego przez fundację Ibris nie pozostawiają złudzeń: istnieje wyraźna społeczna potrzeba ostrych ograniczeń dot. sprzedaży alkoholu. Co ciekawe, radykalizację nastrojów widać także w kontekście tzw. napojów bezalkoholowych.

Dyskusja o dostępności alkoholu w Polsce regularnie rozgrzewa ogromne emocje. Widać jednak dość wyraźną zmianę nastrojów, bo temat, który jeszcze kilka lat temu dzielił Polaków, dziś jednoczy zaskakująco dużą część społeczeństwa. Nasi rodacy coraz głośniej mówią „stop” dotychczasowej liberalnej polityce alkoholowej, a najnowszy sondaż opinii publicznej jasno wskazuje kierunek, w którym powinny pójść zmiany prawne.

Sondaż nie pozostawia złudzeń

Z przeprowadzonego przez fundację Ibris badania opinii jednoznacznie wynika, że zdecydowana większość Polaków opowiada się za wprowadzeniem istotnych restrykcji. Kluczowe wnioski z analizy nastrojów społecznych wskazują na kilka głównych obszarów:

  • Nocny zakaz sprzedaży: Już ponad 60% ankietowanych uważa, że zakaz nocnego handlu alkoholem w sklepach (np. na stacjach benzynowych i w sklepach monopolowych) powinien obowiązywać na terenie całego kraju.

  • Zbyt łatwy dostęp: Blisko dwie trzecie badanych (około 68%) stoi na stanowisku, że alkohol w naszym kraju jest po prostu zbyt łatwo dostępny – punkty sprzedaży można spotkać na każdym kroku, o każdej porze dnia i nocy.

  • Koniec z reklamami: Coraz większe poparcie zyskuje również pomysł całkowitego usunięcia reklam piwa z przestrzeni publicznej oraz telewizji.

Co ciekawe, poparcie dla zmian widoczne jest ponad podziałami politycznymi. Zarówno zwolennicy koalicji rządzącej, jak i opozycji, w większości zgadzają się, że obecny model sprzedaży negatywnie wpływa na zdrowie publiczne i bezpieczeństwo na ulicach polskich miast.

Odmienne zdanie ma jedynie niewielka grupa respondentów, która sprzeciwia się jakimkolwiek formom państwowej ingerencji w handel.

- Jednym z najciekawszych wniosków badania jest ogromna niejednoznaczność społecznego postrzegania napojów bezalkoholowych. Kiedy respondentów zapytano, z czym kojarzy im się „piwo 0%”, 48 proc. wskazało napój orzeźwiający, ale niemal równie duża grupa - 42 proc. - odpowiedziała, że przede wszystkim kojarzy je ze zwykłym piwem. Podobnie wygląda sytuacja w przypadku win bezalkoholowych - czytamy na portalu Superbiz.se.pl.

Respondenci obawiają się wpływu napojów bezalkoholowych na dzieci i młodzież:

- Aż 64 proc. respondentów zgadza się ze stwierdzeniem, że piwo bezalkoholowe może oswajać młodzież ze smakiem piwa i utrwalać nawyk sięgania po alkohol. Ponad połowa badanych uważa wręcz, że może być ono pierwszym krokiem do inicjacji alkoholowej - czytamy we wnioskach z badania.

Samorządy działają. Czy czas na zakaz w całym kraju?

Wbrew powszechnej opinii, lokalne ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu nie tylko przestały być eksperymentem, ale dodatkowo są coraz powszechniej akceptowane przez Polaków. Kolejne duże miasta tj. Warszawa (wybrane dzielnice), Kraków, Wrocław, Sopot czy Poznań,  zdecydowały się na wprowadzenie nocnego zakazu handlu trunkami w sklepach (najczęściej w godzinach od 22:00 do 6:00).

Eksperci i włodarze miast, które zdecydowały się na ten krok, podkreślają natychmiastowe efekty:

  • Spadek interwencji policji i straży miejskiej w godzinach nocnych.

  • Większy spokój i poczucie bezpieczeństwa mieszkańców w centrach miast.

  • Mniejsza liczba aktów wandalizmu wokół całodobowych punktów sprzedaży.

Skoro rozwiązania lokalne przynoszą oczekiwane rezultaty, w przestrzeni politycznej coraz głośniej mówi się o projekcie ustawy, która odgórnie wprowadziłaby podobne zakazy dla całej Polski. Pomysły te zyskują poparcie czołowych polityków, co oznacza, że obecny rok może przynieść rewolucję w polskich przepisach.

Dlaczego Polacy zmienili zdanie?

Eksperci zwracają uwagę, że zmiana nastrojów społecznych wynika z rosnącej świadomości dotyczącej kosztów społecznych i zdrowotnych nadużywania alkoholu. 

Nie bez znaczenia są także niepokojące raporty na temat obniżającego się wieku inicjacji alkoholowej wśród młodzieży. Społeczeństwo zaczyna dostrzegać, że wszechobecność alkoholu – reklamowanego w mediach i dostępnego na stacjach paliw obok podstawowych artykułów spożywczych – staje się poważnym problemem cywilizacyjnym.

Czy rygorystyczne przepisy wejdą w życie w całej Polsce? Rosnąca presja społeczna sprawia, że rządzący będą musieli odpowiedzieć na ten wyraźny trend. Wszystko wskazuje na to, że era ryczących neonów całodobowych monopolowych powoli dobiega końca.

źr. wPolsce24 za SE

 

 

Gospodarka

„Jest bezużyteczna”. Szef Ryanaira uderza w von der Leyen i ujawnia absurd unijnych przepisów

opublikowano:
Ursula von der Leyen i Michael O’Leary na tle samolotu Ryanair podczas sporu o unijne podatki lotnicze
Michael O’Leary krytykuje unijną politykę lotniczą i przewodniczącą Komisji Europejskiej Ursulę von der Leyen. Spór dotyczy m.in. podatków i konkurencyjności europejskich przewoźników (graf. AI)
Potężne uderzenie w brukselski establishment! Michael O’Leary, charyzmatyczny i bezkompromisowy szef tanich linii lotniczych Ryanair, bez ogródek podsumował rządy przewodniczącej Komisji Europejskiej. W wywiadzie dla stacji Euronews nazwał Ursulę von der Leyen „bezużyteczną”, a unijnych eurokratów z Parlamentu Europejskiego określił mianem „okrętu głupców”. Powód? Absurdalna polityka klimatyczna, która dusi europejskich przewoźników, podczas gdy giganci z USA i Chin bezkarnie omijają unijne daniny.
Gospodarka

Deszczowa pogoda na wakacjach? Dostaniesz zwrot pieniędzy bez składania wniosków 

opublikowano:
Weekend przyniesie umiarkowane zachmurzenie, przelotny deszcz i temperatury do 21 stopni, a nocami miejscami pojawią się mgły i znaczne ochłodzenie.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Koszmar każdego urlopowicza: wymarzony wyjazd, słoneczna plaża, a za oknem... nieustająca ściana deszczu. Popularny gigant wynajmu krótkoterminowego Airbnb wychodzi naprzeciw sfrustrowanym turystom. Właśnie wprowadził opcję, która może osłodzić nawet największe załamanie pogody – jeśli na wakacjach złapie cię ulewa, platforma po prostu wypłaci ci pieniądze!
Gospodarka

Wrzenie w Grupie Azoty! Taczki przed siedzibą firmy! „Dość pustych obietnic zarządu z Warszawy”

opublikowano:
Kolaż_ Grupa Azoty i protest Solidarności
Dramatyczny protest w chemicznym gigancie. „Bronimy przyszłości tysięcy rodzin”. Zarząd spółki tłumaczy się kosztami (fot. NSZZ Solidarność w Grupie Azoty S.A.)
Wrze w strategicznej spółce Skarbu Państwa! Około 150 zdesperowanych związkowców i pracowników Grupy Azoty wyszło na ulice Tarnowa, protestując przeciwko polityce władz spółki. Przed siedzibą chemicznego giganta stanęła symboliczna taczka, a w stronę zarządu padły wyjątkowo mocne oskarżenia o mnożenie lukratywnych posad dyrektorskich kosztem szeregowych pracowników.
Gospodarka

Zaskakujące dane ONZ: Młodzi Ukraińcy zarabiają w Polsce o 1500 zł więcej niż Polacy

opublikowano:
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej
Pracownicy z Ukrainy zarabiają coraz więcej (fot. shutterstock)
W debacie publicznej latami powtarzano narrację, że masowa migracja to wyłącznie zasilenie najniżej opłacanych sektorów polskiej gospodarki. Najnowsze dane agendy ONZ i firmy doradczej Deloitte rzucają jednak zupełnie nowe światło na sytuację na rodzimym rynku pracy. W grupie młodych mężczyzn (25–34 lata) mediana zarobków przybyszów zza wschodniej granicy jest aż o 1500 zł wyższa niż w przypadku ogółu Polaków w tym samym wieku.
Gospodarka

Globalna awaria popularnej aplikacji finansowej. Klienci odcięci od własnych pieniędzy. Czy to koniec złudzeń o „świecie bez gotówki”?

opublikowano:
Awaria revoluta
Awaria revoluta (fot. shutterstock)
Kolejna potężna czarna seria w świecie cyfrowych finansów. W poniedziałek rano miliony użytkowników popularnej aplikacji Revolut zostało odciętych od dostępu do swoich środków. Karty odrzucają płatności w sklepach, aplikacja nie reaguje, a przelewy utknęły w próżni. Ta sytuacja to nie tylko zwykły błąd techniczny – to kolejny, bolesny dzwonek alarmowy dla wszystkich, którzy bezrefleksyjnie uwierzyli w utopię bezgotówkowego społeczeństwa.
Gospodarka

Mróz-Gorgoń z kolejną "fuchą na państwowym"? Tym razem na szali los polskiego banku

opublikowano:
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska
Profesor Gorgoń-Mróz ośmieszyła rząd Donalda Tuska (fot. wPolsce24)
Ledwie opadł kurz po głośnej aferze z Barbarą Mróz-Gorgoń, a z państwowych instytucji znów dochodzą sygnały budzące uzasadniony niepokój. Bank Pekao – marka o niemal stuletniej tradycji, z trudem zrepolonizowana za rządów Zjednoczonej Prawicy – szykuje wizerunkowe trzęsienie ziemi. Z przestrzeni publicznej może zniknąć legendarny żubr, a nawet sama historyczna nazwa banku. Co najbardziej bulwersuje, przy tym kontrowersyjnym projekcie pracowała nie kto inny, jak Barbara Mróz-Gorgoń – była „pełnomocniczka Tuska”, która po zarobieniu w państwowym banku trafiła prosto na intratne posady na państwowym garnuszku.