„Tylko dwie lampki wina”. Dyrektorka przyłapana na jeździe po alkoholu znów zarządza placówką

Do zdarzenia doszło 25 sierpnia 2025 roku podczas rutynowej kontroli drogowej. Badanie wykazało, że kierująca samochodem dyrektorka miała w organizmie blisko 0,7 promila alkoholu. Kobieta w rozmowie z mediami tłumaczyła, że dzień wcześniej świętowała urodziny syna i „skosztowała dwie lampki wina”, a rano czuła się dobrze.
Mimo że policjanci natychmiast zatrzymali jej prawo jazdy, kobieta tego samego dnia pojawiła się w pracy i wypełniała swoje obowiązki. Co więcej, z relacji rodziców wynika, że przez kolejne tygodnie nadal przyjeżdżała do przedszkola autem, ignorując brak uprawnień. Została ponownie zatrzymana przez policję, tym razem będąc trzeźwą, co stało się podstawą do kolejnego postępowania.
Burzliwe zawieszenie i powrót na stanowisko
Burmistrz Skały, Piotr Trzcionka, o szczegółach sprawy dowiedział się dopiero pod koniec października z pisma z prokuratury. Wcześniej dyrektorka miała utrzymywać, że sprawa dotyczy jedynie przekroczenia prędkości. Po wyjściu na jaw prawdy o alkoholu, włodarz gminy podjął decyzję o jej zawieszeniu, co zapoczątkowało batalię przed komisjami dyscyplinarnymi.
Ostatecznie o powrocie 68-latki do pracy zdecydował wyrok sądu z 10 marca. Sąd Okręgowy w Krakowie warunkowo umorzył postępowanie na trzyletni okres próbny. Orzeczono również roczny zakaz prowadzenia pojazdów, 5 tysięcy złotych wpłaty na Fundusz Pomocy Pokrzywdzonym oraz pokrycie kosztów sądowych.
Kluczowym skutkiem warunkowego umorzenia jest fakt, że kobieta nie została wpisana do rejestru skazanych. Dzięki temu, w świetle prawa, 13 kwietnia mogła legalnie wrócić do kierowania przedszkolem i żłobkiem.
Protest rodziców: Osoba po alkoholu nie budzi zaufania
Decyzja o powrocie dyrektorki wywołała falę protestów wśród rodziców. Pod apelem o jej odwołanie podpisało się już 80 osób. Matka jednego z dzieci wprost przyznaje, że nikt nie chce powierzać opieki nad dziećmi osobie, która wykazała się taką nieodpowiedzialnością.
Mimo powrotu do pracy, przyszłość dyrektorki na stanowisku kierowniczym nie jest pewna. 30 czerwca ma ona ponownie stanąć przed Komisją Dyscyplinarną dla Nauczycieli. Rzecznik dyscyplinarny wnioskuje o karę nagany, która mogłaby skutecznie odebrać jej prawo do pełnienia funkcji dyrektorskich.
źr. wPolsce24 za "Gazeta Wyborcza"











