Koniec taniego latania! Pasażerowie muszą przygotować się na najgorsze

Sytuacja w sektorze lotniczym staje się krytyczna ze względu na napięcia geopolityczne na Bliskim Wschodzie, które wywindowały ceny paliwa typu jet fuel. Jak podkreśla szef IATA, paliwo stanowi obecnie 26-27 proc. całkowitych kosztów operacyjnych linii lotniczych.
Przy tak ogromnym udziale surowca w budżecie, przewoźnicy nie mają już marginesu błędu. Walsh wprost przyznaje, że branża nie udźwignie tych kosztów samodzielnie, co bezpośrednio przełoży się na ceny, jakie pasażerowie zobaczą w systemach rezerwacyjnych.
Wakacyjne czarne chmury
To jednak nie koniec złych wieści dla podróżnych z Europy. Walsh wyraził obawę, że brytyjski i europejski rynek może stanąć w obliczu niedoborów paliwa w samym szczycie sezonu wakacyjnego.
- Jeśli nie pozyskamy wystarczających alternatywnych dostaw, w szczytowym okresie letnim mogą wystąpić niedobory – ostrzega dyrektor IATA. Nawet jeśli kluczowe szlaki handlowe, takie jak Cieśnina Ormuz, zostaną szybko udrożnione, problemy z podażą mogą być odczuwalne jeszcze w przyszłym roku.
Największy kryzys od czasów pandemii
Obecna sytuacja została określona przez Walsha jako największy kryzys sektora od czasu pandemii COVID-19. Choć natura obecnych trudności jest inna niż całkowity lockdown sprzed lat, skutki finansowe dla pasażerów mogą być równie dotkliwe. Dane rynkowe sugerują, że ceny paliwa ustabilizują się na poziomie znacznie wyższym niż przed wybuchem konfliktów, co oznacza, że era bardzo tanich lotów może na dłużej odejść w zapomnienie.
źr. wPolsce24 za bankier.pl








