Nowe wyposażenie obowiązkowe w samochodach. Jesteście gotowi na zmianę przepisów?

Obecnie w każdym samochodzie musi znajdować się gaśnica i trójkąt ostrzegawczy. Resort planuje jednak wprowadzenie wymagania wyposażenia pojazdów kategorii homologacyjnej M1 w apteczkę doraźnej pomocy. M1 to pojazdy skonstruowane do przewozu ludzi i ich bagażu, mające nie więcej niż osiem miejsc siedzących oprócz siedzenia kierowcy – w praktyce do tej kategorii zalicza się wszystkie samochody osobowe.
W świetle obecnie obowiązujących przepisów apteczkę muszą mieć autobusy, taksówki, samochody ciężarowe, pojazdy nauki jazdy i pojazdy przewożące osoby poza kabiną kierowcy. Ministerstwo argumentuje jednak, że wprowadzenie tego obowiązku także dla samochodów osobowych pozwoli na stworzenie szerokiego dostępu do podstawowych materiałów medycznych niezbędnych nie tylko w przypadku niesienia pierwszej pomocy ofiarom zdarzeń drogowych, ale także osobom poszkodowanym w sytuacjach niezwiązanych z ruchem drogowym.
Jak informuje WP, wpis o tych zmianach znalazł się już w wykazie prac legislacyjnych. Projekt nowych przepisów ma być gotowy do końca II kwartału 2026 roku. Zmiana ma być wprowadzona rozporządzeniem, co oznacza, że nie będzie wymagała zgody Sejmu i Senatu.
W praktyce oznacza to, że ta nowelizacja może być przeprowadzona bardzo szybko. Na razie nie wiadomo, czy powstanie polska norma tego, co powinno się znaleźć w apteczce samochodowej, czy też autorzy nowelizacji odwołają się do norm z innych państw, gdzie istnieje już taki obowiązek, np. Niemiec.
Wiele osób jest przekonanych, że taki obowiązek już istnieje. Jest logiczny, bo polskie prawo nakazuje udzielenie pomocy ofierze wypadku, nawet gdy jest się tylko jego świadkiem. Co więcej, taki obowiązek wprowadziło już wiele państw UE. W Polsce planowano jego wprowadzenie już w 2019 roku, ale ostatecznie do tego nie doszło.
źr. wPolsce24 za WP.pl











