Gospodarka

"Małpki" będą droższe? Rząd szuka pieniędzy

opublikowano:
AWIK małpki ok
Szacunki mówią, że Polacy kupują dziennie od 1,3 mln do 3 mln "małpek" (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nawet czterokrotne zwiększenie tzw. opłaty dodatkowej, jaką objęte są butelki z alkoholem o pojemności do 300 ml objętości – takie pomysły krążą w rządzie. Żadne decyzje co prawda jeszcze nie zapadły, ale – jak komentuje piszący o sprawie portal money.pl - intencje wydają się być jasne: chodzi nie tylko o ograniczenie nadmiernej konsumpcji tzw. małpek, ale również o dodatkowy zastrzyk pieniędzy do budżetu państwa.

Rząd Donalda Tuska mierzy się z gigantycznym deficytem budżetowym. Trudno się więc dziwić, że szuka pieniędzy. Najprostszym sposobem na ograniczenie deficytu byłoby podniesienie podatków, jednak spotkałoby się ono z wetem prezydenta Karola Nawrockiego. Pojawił się więc inny pomysł. 

Niektórzy w koalicji uwagę zwrócili na alkohole sprzedawane w małych buteleczkach do 300 mililitrów, znane jako „małpki”.

Są one objęte nie tylko akcyzą, ale też dodatkową opłatą, ujętą w ustawie o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Tę dodatkową opłatę wprowadził w 2021 r. rząd PiS. Opłata wynosi 25 zł od litra czystego alkoholu i dotyczy właśnie małych opakowań. A więc – wylicza portal - przykładowo w przypadku "małpki" o 40-procentowej zawartości alkoholu i objętości 100 ml opłata wynosi 1 zł.

W kręgach rządowych krąży pomysł podwyższenia tej opłaty.

Wstępnie była mowa o podniesieniu jej z obecnych 25 zł do 100 zł. Podwyżka byłaby więc znacząca. Rozmówcy dziennikarzy co prawda nie zaprzeczają, że takie pomysły się pojawiły, ale twierdzą też, że na razie żadnych decyzji nie podjęto.

- Dlatego nie zostało to ogłoszone razem z tym pakietem Domańskiego, zakładającym m.in. podwyżkę akcyzy na alkohole - wskazuje rozmówca money.pl.

Szacunki mówią, że Polacy kupują dziennie od 1,3 mln do 3 mln "małpek", a wpływy budżetowe z nałożonej na nie opłaty szacowane są na kilkaset milionów złotych rocznie. Ewentualne kilkukrotne zwiększenie opłaty potencjalnie (przy założeniu, że nie zmniejszy się konsumpcja) oznaczałoby miliardowe wpływy.

źr. wPolsce24 za money.pl

Gospodarka

Mówili o „lodach” i „oddawaniu chleba”. UOKiK rozszyfrował tajny kod biznesmenów

opublikowano:
Mężczyźni podający sobie dłoń
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył ponad 13,5 mln zł kar na przedsiębiorców ubiegających się o zamówienia organizowane przez spółkę PGE Dystrybucja. Uczestnicy nielegalnego porozumienia ustalali warunki ofert oraz powstrzymywali się od konkurowania. Podczas ustaleń używali specyficznego języka – prośba o to, by konkurent „jutro nie szedł na lody”, oznaczała w praktyce rezygnację z obniżania ceny w aukcji elektronicznej.
Gospodarka

Kolejna polska ofiara europejskiego Zielonego Ładu. Półtora wieku tradycji do kosza, a cała załoga na bruk

opublikowano:
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku
Kominy likwidowanej odlewni dymią już tylko w herbie Myszkowa. Zielony Ład wykończył zakład, którego początki sięgają XIX wieku (Fot. Fratria)
Upada kolejna ważna część polskiego przemysłu ciężkiego. Odlewnia Cema-Mystal z Myszkowa, wywodząca swoje tradycje z XIX-wiecznego kompleksu metalurgicznego, podjęła decyzję o kontrolowanej likwidacji. Do końca września cała, ponad 70-osobowa załoga otrzyma wypowiedzenia. Polskiego zakładu nie wykończył brak umiejętności czy złe zarządzanie, ale drakońskie koszty energii i unijnej polityki klimatycznej, w starciu z którymi krajowy producent przegrał z tanią konkurencją ze Wschodu.
Gospodarka

Potężna podwyżka! Węgiel gwałtownie drożeje przed zimą. Właściciele składów załamują ręce: „Przykro mi rozmawiać z ludźmi”

opublikowano:
Skład węgla
(fot. Fratria)
Czegoś takiego przed zbliżającym się sezonem grzewczym wielu kupujących po prostu się nie spodziewało. Wystarczyło zaledwie kilka tygodni, by ceny opału na prywatnych placach poszły w górę nawet o 20–25 procent, przekładając się na podwyżki rzędu kilkuset złotych na pojedynczej tonie. Klienci, którzy wstrzymywali się z zakupami przez całe lato w nadziei na posezonowe obniżki, zderzyli się z twardą rzeczywistością. Sprzedawcy nie kryją bezradności wobec nastrojów na placach – węgla zaczyna brakować od ręki, a terminy dostaw przesuwają się na kolejne tygodnie.
Gospodarka

Rząd ich zignorował. Zdesperowani przedsiębiorcy proszą o pomoc prezydenta

opublikowano:
Pieniądze na stole
(Fot. Fratria)
Czterokrotny wzrost podatku w zaledwie kilka lat, gigantyczne koszty urzędowych kontroli sięgające osiemnastu tysięcy złotych za pojedynczą próbkę oraz realna groźba rozrostu szarej strefy. Grupa ponad stu czterdziestu przedsiębiorców uznała, że dotychczasowy dialog z ministerstwami nie przyniósł żadnych rezultatów, i skierowała oficjalną petycję do prezydenta.
Gospodarka

Koniec z Merci na sklepowych półkach? Znane słodycze wkrótce znikną z tych sklepów

opublikowano:
Niemiecka sieć Edeka wstrzymała dostawy części produktów firmy Storck, przez co ze sklepów mogą zniknąć m.in. słodycze Merci, Knoppers i Toffifee.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Merci, Knoppers, Toffifee – to produkty doskonale znane wszystkim amatorom słodyczy. Jak się okazuje, wkrótce mogą one zniknąć z niemieckich półek sklepowych.
Gospodarka

Rolnicy łapią się za głowy! Według GUS powinni zarabiać krocie

opublikowano:
GUS wyliczył dochód z hektara przeliczeniowego na blisko 5,5 tys. zł, jednak rolnicy kwestionują te dane i wskazują, że znacząco odbiegają od ich rzeczywistych zarobków.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
GUS wyliczył, że przeciętny dochód z hektara przeliczeniowego wyniósł w 2025 roku blisko 5,5 tys. zł. Rolnicy nie kryją oburzenia i przekonują, że urzędowe statystyki mocno rozmijają się z rzeczywistością.