Gospodarka

Kto kupi TikToka? Donald Trump zdradził szczegóły

opublikowano:
tiktok-6507179_1280 (1)
Rząd USA nie chce, by tę aplikację kontrolowali Chińczycy (fot. ilustracyjna Pixabay)
Donald Trump zdradził, że Microsoft chce kupić TikToka. Dodał jednak, że inne firmy też są tym zainteresowane.

TikTok, jedna z najpopularniejszych aplikacji społecznościowych na świecie, należy do chińskiej firmy ByteDance. W USA od dawna martwiono się tym, jak firma traktuje dane osobowe amerykańskich użytkowników. W kwietniu zeszłego roku Kongres przyjął Ustawę o Ochronie Amerykanów przed Aplikacjami Kontrolowanymi przez Zagranicznych Przeciwników (PAFACA). Zgodnie z nią ByteDance musiał sprzedać amerykańską część TikToka do 19 stycznia 2025. Nie zrobił tego, więc w tym dniu aplikacja przestała działać w USA. 

Trump wstrzymał zamknięcie TikToka

Trump już w sierpniu 2020 roku podpisał dyrektywę, która nakazywała ByteDance sprzedanie TikToka, ale została ona wstrzymana przez sąd. Pierwszego dnia po powrocie do Białego Domu prezydent zrobił coś, czego mało kto się spodziewał. Podpisał wątpliwe pod względem prawnym rozporządzenie, zgodnie z którym PAFACA nie będzie przestrzegana przez 75 dni. Miało to dać czas na wynegocjowanie z Chińczykami umowy, która zadowoli obie strony.

Kilka dni temu portal NPR ujawnił w oparciu o anonimowe źródła, że negocjacje w tej sprawie już trwają. Według wstępnej propozycji ByteDance mogłaby zachować mniejszościowe udziały w TikToku, ale większość byłaby przejęta przez amerykańskich inwestorów. Algorytm aplikacji, zbieranie przez nią danych osobowych i jej uaktualnienia byłyby monitorowane przez amerykański koncern Oracle.

Kupi go amerykański gigant? 

Teraz Trump zdradził istotny szczegół. W rozmowie z dziennikarzami potwierdził, że zakupem udziałów w TikToku zainteresowany jest Microsoft. Dodał jednak, że nie jest to jedyna korporacja, która ma ochotę go kupić, i spodziewa się, że będą próbowały się przelicytować. Microsoft na razie odmawia komentarzy w tej sprawie. Wiadomo jednak, że Microsoft był zainteresowany kupnem TikToka już w 2020 roku, choć ostatecznie nic z tego nie wyszło. Później ByteDance negocjował jego sprzedaż Oracle i sieci supermarketów Wallmart, ale tej umowy również nie udało się ostatecznie wynegocjować. W czerwcu Joe Biden wycofał rozkaz nakazujący sprzedaż TikToka, więc poszukiwania amerykańskiego inwestora uległy zahamowaniu.

Czy to wystarczy? 

Pytaniem pozostaje to, czy sprzedaż połowy TikToka wystarczy. W PAFACA użyto frazy „kwalifikowana sprzedaż majątku przedsiębiorstwa”, która daje dość szerokie pole do interpretacji. Biorący udział w dyskusjach o TikToku pracownik Kongresu powiedział anonimowo NPR, że kongresmanom wystarczy, że wynegocjowana przez Trumpa umowa da im pewność, że ByteDance nie kontroluje TikToka – zwłaszcza jego algorytmu i zbierania danych – oraz nie będzie miała możliwości, by w tajemnicy manipulować tą aplikacją. Eksperci podkreślają jednak, że udowodnienie tego może nie być łatwe.

Równocześnie ByteDance ma inny problem. Trump sowim rozporządzeniem nie wycofał PAFACA – prezydent nie może cofnąć ustawy przyjętej przez Kongres – ale stwierdził, że Departament Sprawiedliwości nie będzie ścigał za jej łamanie. Oracle i innym firmom z branży infrastruktury internetowej wystarczyło to, by wznowić współpracę z Chińczykami. Apple i Google boją się jednak ryzykować potencjalne ogromne kary finansowe. Tym samym TikTok nadal jest niedostępny w amerykańskich wersjach ich sklepów z aplikacjami. 

 źr. wPolsce24 za NPR, CNN

Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?
Gospodarka

Zmierzch reklam piwa w polskim sporcie? Wielka szansa dla zupełnie nowych branż

opublikowano:
Szklanki wypełnione piwem ustawione na stoliku
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
Szykuje się prawdziwe trzęsienie ziemi w przepisach dotyczących marketingu? Polacy w zdecydowanej większości popierają zakaz reklamy piwa, a projekt zmian w ustawie ma trafić do Sejmu. Choć przedstawiciele browarów biją na alarm i przestrzegają przed dziurą budżetową w klubach, eksperci wskazują drugą stronę medalu: zniknięcie gigantów alkoholowych uwolni przestrzeń dla marek, które do tej pory nie miały szans na przebicie.
Gospodarka

Dramat polskiej wsi i drożyzna w sklepach. Rząd topi rolnictwo, a PSL patrzy bezczynnie

opublikowano:
Ogórki w sklepie drogie, a u rolników tanie
Ogórki w sklepie (fot. shutterstock)
Polski rynek rolno-spożywczy znalazł się w bezprecedensowym kryzysie. Z jednej strony konsumenci w sklepach łapią się za kieszenie, płacąc krocie za podstawowe artykuły, z drugiej – polski rolnik za swoją ciężką pracę otrzymuje grosze. Zjawisko „taniego skupu i drogiej półki” obnaża brutalną rzeczywistość, w której pośrednicy i zagraniczne sieci handlowe notują rekordowe marże, podczas gdy polscy gospodarze stają na skraju bankructwa.
Gospodarka

Szantaż na 780 mln dolarów! Cyberprzestępcy wykiwali Revoluta, dane Polaków wyciekają do sieci

opublikowano:
Karta Revolut, haker przy laptopie i czerwony znak ostrzegawczy symbolizujące wyciek danych klientów i cyberatak
Cyberprzestępcy mieli pozyskać wrażliwe dane klientów Revoluta, w tym dane osobowe, dokumenty tożsamości i informacje o transakcjach (graf AI)
To miał być wzór nowoczesnej i bezpiecznej bankowości, a skończyło się na jednym z największych wycieków danych ostatnich lat. Revolut, z którego korzysta ponad 80 milionów osób na całym świecie, przez kilka miesięcy dobrowolnie wysyłał najbardziej wrażliwe dane swoich klientów cyberprzestępcom. Oszuści po prostu podszyli się pod włoskie organy ścigania. Teraz żądają gigantycznego okupu, a w sieci lądują pierwsze skany dowodów tożsamości – w tym użytkowników z Polski.
Gospodarka

Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi

opublikowano:
krowa na pastwisku
Szokujące spadki cen w skupach. Mercosur zbiera brutalne żniwo na polskiej wsi. Fotografia ilustracyjna (fot. pixabay)
Tysiące polskich gospodarstw stoi na krawędzi upadku. Zaledwie kilka miesięcy po tymczasowym wdrożeniu umowy handlowej z krajami Mercosur, południowoamerykańska wołowina zalewa europejski rynek, drastycznie zbijając ceny. Polska Platforma Zrównoważonej Wołowiny (PPZW) bije na alarm i oczekuje od polskiego rządu natychmiastowego uruchomienia unijnych procedur ochronnych. Jeśli Bruksela nie zainterweniuje, czeka nas rzeź rodzimej branży mięsnej.