Gospodarka

Mają pomysł, jak zwiększyć dochody budżetu państwa. Kilkaset złotych miesięcznie od każdego mieszkania

opublikowano:
the-city-1093866_1280
Czy rząd wprowadzi podatek katastralny? (fot. Pixabay)
Nikt tak nie umie liczyć naszych pieniędzy jak inni. Międzynarodowy Fundusz Walutowy znalazł "doskonały" sposób, jak zwiększyć dochody budżetu. Wystarczy tylko wprowadzić dodatkowy podatek.

Międzynarodowy Fundusz Walutowy chce, żeby Polska wprowadziła podatek katastralny. Jeśli rząd Tuska zrealizuje tę rekomendację, każdy właściciel mieszkania czy domu będzie płacił od kilkuset do kilku tysięcy złotych miesięcznie!

O planie MFW pisze ekonomiczny portal Business Insider. Dziennikarze przypominają, że to kolejna próba przekonania Polski do wprowadzenia takiego podatku – zdaniem MFW ma on „potencjał w zasileniu budżetu państwa”.

Katastrem po portfelach

– Gdyby do tego doszło, obciążenie dla właściciela mieszkania wartego 600 tys. zł mogłoby wzrosnąć nawet o 500 zł miesięcznie – czytamy w "BI".

Fundusz chce, żeby podatek katastralny zastąpił obowiązujący dzisiaj w Polsce podatek nieruchomości, który odprowadzamy do gmin. W 2025 roku maksymalna stawka podatku od nieruchomości wzrośnie do 1,12 zł za metr kwadratowy. Czyli, jeśli mamy 50-metrowe mieszkanie będziemy musieli zapłacić nieco ponad 50 złotych rocznie.

– Jednak gdyby obecny system został zastąpiony — jak chce MFW — podatkiem katastralnym, opartym na wartości nieruchomości, mogłoby to wielokrotnie zwiększyć obciążenia dla właścicieli. Przyjmując wartość 50-metrowego mieszkania na poziomie 600 tys. zł i domu o powierzchni 120 m kw. wartego milion złotych, przy stawce 1 proc. podatek katastralny wyniósłby odpowiednio 6000 zł i 10 tys. zł rocznie – czytamy w "BI".

Choć dzięki takim rozwiązaniom, do budżetu państwa popłynąłby strumień pieniędzy, to zapłacilibyśmy my wszyscy. 

– Oznaczałoby to znaczące obciążenie dla budżetów domowych – odpowiednio 500 zł miesięcznie za 50-metrowe mieszkanie i ponad 800 zł miesięcznie za 120-metrowy dom – informują dziennikarze.

Doszłoby do sytuacji, w której podatek od wartości nieruchomości płaciłyby osoby, które mają mieszkanie objęte hipoteką, czyli do czasu spłaty kredytu, będące de facto własnością banku. Rząd na razie nie mówi o tym, kiedy i czy taki podatek będzie wprowadzony, wiadomo natomiast, że za takim rozwiązaniem lobbują politycy lewicy. 

źr. wPolsce24 za Business Insider

Gospodarka

Dramat na stacjach paliw! Diesel dobija do 9 złotych. Polacy zapłacą za bierność rządu podwójnie

opublikowano:
dystrybutor na stacji paliw
Portfele Polaków drenowane na stacjach. Za bierność rządu zapłacimy wszyscy (fot. wPolsce24)
Cena za litr oleju napędowego niebezpiecznie zbliża się do psychologicznej granicy dziesięciu złotych. Polska właśnie wskoczyła na niechlubne, czwarte miejsce w Europie pod względem cen benzyny, a to dopiero początek gospodarczego dramatu.
Gospodarka

Ujawniono kulisy wielkiego sporu. Gigantyczna kara dla Biedronki i firm transportowych za skandaliczną zmowę

opublikowano:
Biedronka sklep z logo sieci, ciężarówki transportowe i symboliczne pieniądze przedstawiające sprawę wysokiej kary za niedozwolone porozumienia biznesowe
UOKiK nałożył ogromną karę na Biedronkę i firmy transportowe. Sprawa dotyczy niedozwolonych porozumień ograniczających konkurencję na rynku pracy (graf. AI)
To bezprecedensowa decyzja i potężny cios w korporacyjne układy, które od lat dławiły polski rynek. Właściciel sieci Biedronka oraz współpracujące z nią potężne firmy transportowe muszą zapłacić łącznie ponad pół miliarda złotych kary. Powód? Niedozwolona zmowa, która bezpośrednio uderzała w zwykłych pracowników, blokując im szanse na lepsze zarobki, godne warunki zatrudnienia i zawodowy awans.
Gospodarka

NBP pokazał najnowsze dane. Takiej zmiany w polskiej gospodarce jeszcze nie było

opublikowano:
Używane auto z Niemiec? Wygląda na to, że Polacy wolą kupić nowego "Chińczyka"
Używane auto z Niemiec? Wygląda na to, że Polacy wolą kupić nowego "Chińczyka" (Fot. Fratria)
To może być jedna z najbardziej symbolicznych zmian w polskiej gospodarce ostatnich lat. W lipcu 2026 roku Chiny po raz pierwszy wyprzedziły Niemcy i zostały największym dostawcą towarów do Polski. Dane opublikowane przez Narodowy Bank Polski pokazują jednocześnie, że import rósł szybciej niż eksport, a do Polski w dużych ilościach napływały m.in. dobra inwestycyjne, samochody osobowe i sprzęt komputerowy.
Gospodarka

Ponad politycznymi podziałami: Zdecydowane poparcie dla zakazu reklamy alkoholu w Polsce

opublikowano:
24 h sklep
(fot. Fratria)
We wrześniu pod obrady Sejmu ma trafić projekt nowelizacji ustawy o wychowaniu w trzeźwości. Z tej okazji Fundacja Forum Konsumentów zleciła pracowni IBRiS zbadanie nastrojów społecznych w sierpniu 2026 roku. Wyniki badania jasno wskazują, że polskie społeczeństwo zdecydowanie opowiada się za zaostrzeniem polityki alkoholowej państwa.
Gospodarka

Butelkomaty denerwują Polaków. Jest jednak coś znacznie gorszego: za plastik płacimy Brukseli miliardy

opublikowano:
Butelkomatów jest wciąż za mało. Wielu Polakom nie chce się stać w kolejkach do maszyn w sklepach
Butelkomatów jest wciąż za mało. Wielu Polakom nie chce się stać w kolejkach do maszyn w sklepach (Fot. Fratria)
Wielu Polaków zdążyło już przekląć system kaucyjny. Butelki trzeba przechowywać, pamiętać o ich zabraniu do sklepu, a potem jeszcze znaleźć butelkomat, który przyjmie opakowania. Tymczasem jest w tej całej historii coś, o czym mówi się zdecydowanie mniej. Każda plastikowa butelka, która trafia do recyklingu, ma znaczenie nie tylko dla systemu gospodarki odpadami. Ma również znaczenie dla pieniędzy, które Polska przekazuje do unijnego budżetu. I tutaj zaczynają się naprawdę ciekawe liczby.
Gospodarka

Bogaty region? Aż 25 milionów Europejczyków nie stać na auto. Bruksela szykuje dla nich kolejny cios

opublikowano:
Bruksela zamierza zgodzić się na produkcję aut spalinowych po 2035 roku. Jest jedno "ale" - mają one emitować o 90 proc. mniej dwutlenku węgla
(Fot. Fratria)
Oficjalne dane unijnego urzędu statystycznego obnażają skalę problemu, o którym brukselskie elity wolą milczeć. Już niemal 25 milionów mieszkańców Wspólnoty deklaruje, że z przyczyn czysto finansowych nie może pozwolić sobie na własny samochód. Tymczasem forsowane regulacje klimatyczne, zakazy aut spalinowych i opłaty za emisje uderzą dokładnie w tych, dla których pojazd jest jedynym oknem na świat.