Najdroższe paliwo w całej UE! Kierowcy mobilizują się na ogólnokrajowy protest

Sytuacja na stacjach benzynowych w Finlandii osiągnęła krytyczny poziom. Podczas gdy w Polsce ceny paliw przekraczały 9 zł, w Finlandii dawno przełamano granicę 10 zł, a kraj plasuje się na pierwszym miejscu w całej Unii Europejskiej pod względem drożyzny.
Na południu kraju, w Helsinkach, litr oleju napędowego kosztuje 2,50 euro, czyli blisko 11 zł. Jeszcze drastyczniejsza sytuacja panuje na północy Finlandii, gdzie cena diesla sięgnęła 2,90 euro, co w przeliczeniu wynosi około 12,60 zł.
To nie wojna, lecz podatki. Dziennik ujawnia powody drożyzny
Choć kryzysy geopolityczne często wskazywane są jako główny powód wzrostu cen, fiński dziennik „Iltalehti” zaznacza, że sytuacja na Bliskim Wschodzie oraz w Ukrainie ma jedynie ograniczony wpływ na obecne stawki. O rekordowym poziomie cen w skali europejskiej decyduje przede wszystkim wysokie opodatkowanie narzucone przez państwo.
Krytycy wskazują, że władze pozostają bierne i nie podjęły żadnych działań korygujących ani we wcześniejszych fazach kryzysu, ani obecnie, gdy stawki biją historyczne rekordy.
Rząd tłumaczy się unijną procedurą. Opozycja żąda posiedzenia
Apele o interwencję ze strony branży transportowej oraz opozycji nie przyniosły skutku. Minister finansów Riikki Purra oświadczyła w parlamencie, że redukcja opłat i podatków paliwowych jest niemożliwa z uwagi na stan finansów publicznych. Zwróciła uwagę, że Finlandia została w tym roku objęta przez Komisję Europejską dyscyplinującą procedurą nadmiernego deficytu.
Z decyzją rządu nie zgadza się opozycyjna Partia Centrum, która wezwała premiera Petteriego Orpo do natychmiastowego zwołania nadzwyczajnego posiedzenia gabinetu. Politycy opozycji podkreślają, że z powodu drastycznych podwyżek zwykli mieszkańcy przestają mieć środki na codzienne dojazdy do pracy.
Obywatele biorą sprawy w swoje ręce
W obliczu braku reakcji ze strony rządzących do akcji wkraczają sami mieszkańcy. Na początek października zaplanowano ogólnokrajową akcję protestacyjną pod hasłem „Nie tankuj”. W ramach protestu obywatele zamierzają przeprowadzić masowy bojkot konsumencki stacji benzynowych na terenie całego kraju.
źr. wPolsce24 za Polsat News









