Gospodarka

Już dopłacamy do Unii. Jak bardzo Polska w rzeczywistości korzysta z unijnych funduszy?

opublikowano:
Jacek Saryusz-Wolski zauważył, że Polska dużo mniej korzysta z funduszy UE, niż się to zwykle przedstawia
(fot. zrzut ekranu z X\Pixabay)
Wiele osób twierdzi, że Polska bardzo korzysta na unijnych dotacjach. Były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego Jacek Saryusz-Wolski jest odmiennego zdania – i ma dane na dowód.

Wśród zwolenników polskiego członkostwa w UE powszechny jest pogląd, że Polska jest jednym z państw, które najwięcej korzystają na członkostwie w tej organizacji. Uważają nawet, że to właśnie unijnym funduszom zawdzięczamy bezprecedensowy wzrost gospodarczy, jaki nastąpił w naszym kraju w ostatnich latach.

Saryusz-Wolski zauważył, że jedyną miarodajną porównawczo miarą, gdy chodzi o korzyści z funduszy UE, jest ich wielkość na głowę mieszkańca. Dodał, że nie powinno się używać w tym celu wielkości absolutnych, bo w nich Polska z racji swych rozmiarów jest automatycznie i fałszywie zawsze na czele rankingu.

Jak zauważył polityk, w tym bardziej miarodajnym porównaniu Polska plasuje się dopiero na 14 miejscu stawki. Wyprzedziły ją nawet niektóre państwa „starej” Unii, jak Luksemburg, Belgia, Grecja czy Portugalia. Z państw „nowej” Unii, które w teorii powinny więcej zyskiwać na unijnych funduszach, by wyrównać opóźnienia, Polskę wyprzedzają wszystkie z wyjątkiem Słowenii.

- Pomijam już tutaj jedyny poprawny bo całościowy rachunek kosztów i korzyści gospodarczych wynikających z członkostwa w UE, który obejmuje korzyści z dostępu do rynku i repatriacji zysków z inwestycji – dodał polityk - Np. korzyści Niemiec wynikające z udziału w unijnym jednolitym rynku przekraczają aż pięciokrotnie ich wpłaty do budżetu UE.

źr. wPolsce24 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.